Jest lato, a to oznacza, że wielu musi wrócić do biura. Od lipca w wielu krajach uchylono tzw. rozporządzenie home office, które od stycznia zobowiązywało pracodawców do umożliwienia pracownikom pracy z domu. Z tym obowiązkiem wiele europejskich firm zostało zmuszonych do radzenia sobie ze wszystkimi splotami, takimi jak elastyczne metody pracy, cyfryzacja i nowe metody zarządzania – i przekształcenie ich w imperatywy.
Pandemia zaprezentowała się na całym świecie jako niepożądany eksperyment dla świata pracy: taki, który nie tylko pokazuje, co należy naprawić lub co zostało źle wdrożone. Ale także taki, którego wyniki składają się teraz z konkretnych doświadczeń (czy to statystycznie rejestrowanych, czy po prostu doświadczanych indywidualnie) i które mogą odtąd służyć jako konkretny plan. Jakie wyniki przyniósł dotychczas ten eksperyment?
Jeszcze przed pandemią istniała duża wiedza na temat tego, co ma sens w nowoczesnym świecie pracy, a co nie. Na przykład codzienna obecność i godziny pracy według zegara czasu nie mają sensu: stałe monitorowanie osłabia pewność siebie, wydajność i poczucie obowiązku – a w razie wątpliwości prowadzi do większej liczby zwolnień lekarskich. Z drugiej strony ci, którzy pracują tylko w domu i na własną rękę, często pracują za dużo; Kiedy przestrzeń do pracy i życia przenikają się nawzajem, koniec dnia może rozpaść się na godziny pracy.
Ograniczone korzyści
Więc było jasne, jeszcze przed pandemią, że była to mieszanka, która dobrze działała w niektórych zawodach. Po prostu nie ufano takiej wiedzy. Jednym z powodów jest to, że dotyczy to wielu zawodów: według Instytutu Badań Ekonomicznych aż 40 procent miejsc pracy może zostać przejęte w domu.
Oszczędność czasu a bezpieczeństwo pracy
Otóż takie były warunki w czasie blokad, w których sparaliżowano także inne dziedziny życia społecznego. Więc jak by to wyglądało, gdy pandemia dobiegła końca? Podkreślono jedną z największych korzyści środowiskowych pracy w domu: mniej samochodów w centrum miasta, mniej podróży samolotem na spotkania. Berliński Instytut Studiów Przyszłości i Oceny Technologii obliczył, że co najmniej 1,6 miliona ton emisji CO2 można zaoszczędzić każdego dnia, gdy pracownicy pracują w domu.
Rzadkie odszkodowanie
Czy w przypadku ustąpienia nadmiernego ruchu w godzinach szczytu można inaczej użytkować biura i powierzchnie handlowe? Gdyby miejsca pracy były wykorzystywane naprzemiennie przez pracowników, możliwe byłoby ponowne stworzenie większej przestrzeni życiowej w centrum miasta. Do tej pory to przede wszystkim pracodawcy starali się oszczędzić drogie miejsce. Wybitne globalne korporacje jako pierwsze chciały wstrzymać swoje czynsze. Nie ma większych wysiłków na rzecz restrukturyzacji miast. Bardziej jak powrót do status quo.
Ale co ważniejsze: pracownicy rzadko otrzymywali wynagrodzenie za pracę, salon, kuchnię. Ergonomiczne krzesła i nowe komputery można odliczyć od podatku, ale zaoszczędzone czynsze biurowe ostatecznie przejmuje pracownik, który musi dwukrotnie wykorzystać własne metry kwadratowe. A to oznacza, że zazwyczaj sam płacisz za wodę, prąd i sprzątanie. Biorąc pod uwagę słabą gospodarkę, pracodawcy mogą być w stanie to usprawiedliwić w tej chwili. W przyszłości powinny istnieć jasne przepisy dotyczące tego.
Nomadzi w “centrum coworkingowym”
I nawet ci, którzy mogą uciec od tego wszystkiego i przenieść się do jednej z nowych tak zwanych cyfrowych wiosek nomadów na Maderze, aby wzmocnić lokalną gastronomię i mieszkać w specjalnym, przerośniętym „centrum coworkingowym”, powinni wiedzieć: nomadom -Visa jest głównie przyznawana dla osób powyżej 40. równoleżnika. A kwestia przechowywania danych ponad granicami nie została jeszcze w pełni wyjaśniona.
Osoby, które nie pracują na własny rachunek, muszą pozostawić przełożonemu decyzję, czy pracować z Köpenick lub Korsyki. Jak powszechnie wiadomo, nadal nie ma prawa do pracy w domu. A oto jedno z najgłębszych doświadczeń pandemii: Pojawiła się nowa świadomość, że nie trzeba być obecnym, aby wykonać bardzo dobrą robotę. Nawet najbardziej niedowierzające firmy nie mogą już temu zaprzeczać.
Nowe ścieżki kariery dla rodziców
A to oznacza zmianę władzy na korzyść pracowników: mogą wymagać od siebie większej elastyczności ze względu na zaufanie, które wzrosło w wyniku pandemii. I żądaj, aby managerowie bardziej interesowali się swoimi indywidualnymi wynikami, a jednocześnie bardziej dostosowywali się do swojej prywatnej sytuacji. Byłoby to szczególnie pomocne dla rodziców, zwłaszcza matek, które często są zamknięte na ścieżki kariery, ponieważ nie mają odpowiedniego wsparcia ze strony pracodawców.
Ta nowa pozycja władzy dla pracowników nie będzie odwracalna. Co więcej, będzie to miało trwały wpływ na decydujące dialogi w świecie pracy – o procesach, karierze, rodzinie, czasie wolnym. I rzuć wyzwanie pracownikom, aby zadali sobie pytanie, jak powinna wyglądać ich codzienna praca i jak mogą ją egzekwować.
Zasadą rozmowa video
Dostępne są technologiczne środki dialogu; Programy wideo i czatu znalazły teraz drogę do jeszcze mniej zaawansowanych technologicznie firm. Kwestią sporną jest tylko, jak profesjonalnie były one do tej pory traktowane. Stale migoczące kanały mogą wystawić wiarę na próbę. Ponieważ wiele z tych programów jest podobnych do tych, które są używane poza pracą, a niedoświadczeni ludzie lubią bawić się tonem. Radzenia sobie z tym w codziennej pracy często jeszcze trzeba się nauczyć. W najlepszym przypadku oznacza to, że ma się bliższy kontakt z koleżankami.
Erica Brescia, dyrektor zarządzająca serwisu projektu rozwoju oprogramowania GitHub, powiedziała w zeszłym roku BBC, że w pracy po pandemii ważna jest jedna rzecz: szczególnie osoby zajmujące kierownicze stanowiska nauczyły się lepiej komunikować na piśmie. Lub prościej: dobrze pisać. Wymóg jakości dla przyszłych sal posiedzeń zarządu, który dla niektórych może być jeszcze nieznany.
W tym wszystkim obecność pozostaje ważna. Czy to z powodu radia analogowego, czy okrągłego stołu, o którym łatwiej dyskutować – czy też dlatego, że ma większe szanse na promocję. Zgodnie z mottem: Dopóki obecny jest przełożony, pracownicy również. Ale pandemia pokazała, że obecność nigdy nie jest tylko kwestią czasu i przestrzeni.
Andrzej Mroziński



