W trwającym badaniu trzeciego szczepienia można zaobserwować „zachęcające dane”, powiedziały obie firmy. Szczegóły powinny wkrótce zostać opublikowane w czasopiśmie naukowym. Ponadto w najbliższych tygodniach planowane jest przekazanie danych do amerykańskiej FDA, jej europejskiego odpowiednika EMA i innych organów regulacyjnych. Pfizer i Biontech założyli, że trzecia dawka zapewni najwyższy poziom ochrony przed wszystkimi dotychczas przetestowanymi wariantami koronawirusa. Dotyczy to również wariantu rozsiewającego delta, który według izraelskiego Ministerstwa Zdrowia znacznie obniża jego skuteczność. Jednocześnie opracowywana jest dostosowana wersja popularnej szczepionki mRNA.
Krótko po oświadczeniu firm Pfizer i Biontech, oświadczenie FDA i CDC rozpowszechnione przez amerykańskie media powiedziało w czwartek, że w pełni zaszczepieni Amerykanie nie potrzebują obecnie szczepień przypominających. Ale bądź przygotowany na podanie dawek przypominających, jeśli wyniki badań naukowych wykażą, że są one konieczne. Urzędnicy ds. zdrowia w USA przyjrzeli się tej kwestii, ale nie polegali wyłącznie na danych z firm farmaceutycznych.
Producenci od dawna kalkulowali możliwe szczepienia przypominające i tym samym uzasadniali swoje prognozy sprzedaży. Pfizer i Biontech obiecują swoim udziałowcom dochody przekraczające dziesięć miliardów dolarów rocznie w nadchodzących latach – mimo że większość dorosłych na lukratywnych rynkach zachodnich jest już zaszczepiona.
Dla krajów rozwijających się, którym USA chcą zaoferować pół miliarda dawek Comirnaty w ramach inicjatywy Covax, producenci żądają znacznie niższej ceny. Szef firmy Pfizer, Albert Bourla, mówił w maju o „stałym zapotrzebowaniu”, porównywalnym ze szczepieniem przeciwko grypie. Pfizer spodziewa się, że Comirnaty wygeneruje w 2021 r. sprzedaż na poziomie 26 miliardów dolarów. Dzięki temu szczepionka byłaby zdecydowanie najlepiej sprzedającym się lekiem w historii.
Izrael odgrywa ważną rolę jako prawdziwe laboratorium, ponieważ mały kraj śródziemnomorski zaczął wcześnie od masowych szczepień przeciwko koronawirusowi i prawie wyłącznie korzysta ze środków Biontech i Pfizer. Państwo płaci również za dane zebrane przez cztery ogólnokrajowe organizacje zdrowotne. W ten sposób można systematycznie rejestrować efekt szczepienia.