Elon Musk przekazał, że znalazł swoją następczynię, która ma stanąć na czele Twittera. Nie wymienił nazwiska, ale “Wall Street Journal” podał, że jedną z faworytek jest Linda Yaccarino, dyrektorka wykonawcza Comcast NBCUniversal, która prowadziła rozmowy w tej sprawie. Jej głównym zadaniem będzie naprawić relacje z reklamodawcami Twittera, które zostały zniszczone przez czasami nieobliczalne przywództwo Muska. W przyszłości chce zajmować się produktami i oprogramowaniem jako szef technologii. Nie jest jednak jasne, jak dużą swobodę działania nowy menedżer najwyższego szczebla może uzyskać wraz z Muskiem.
Krótko po tweecie Muska, dziennikarka techniczna Kara Swisher poinformowała, że ekspert od reklamy Yaccarino jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem do wpisu na Twitterze. Nieco później Wall Street Journal doniósł, że kierownik prowadził rozmowy w sprawie pracy.
Yaccarino odpowiada za globalną działalność reklamową NBC Universal. W skład grupy wchodzi amerykański nadawca NBC oraz serwis streamingowy Peacock. Wcześniej intensywnie pracowała w branży telewizyjnej Warnera. NBC Universal niedawno zawarło umowę z Twitterem na materiał filmowy z igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Hollywoodzka gazeta „Variety”, powołując się na środowisko Yaccarino, napisała, że od dawna wyrażała swój podziw dla Muska. W połowie kwietnia przeprowadziła z nim wywiad na scenie podczas branżowej konferencji.
Czasy Muska jako „szefa Twittera” charakteryzowały się chaosem i kryzysami. Po serii bardzo kontrowersyjnych decyzji pojawiły się przeciwności. Ostatnio wywołał chaos decyzją o usunięciu wcześniejszych znaczników weryfikacyjnych, które kiedyś służyły do potwierdzania autentyczności kont celebrytów. Te same symbole są teraz przyznawane klientom abonamentowym – ale bez rzetelnej weryfikacji ich tożsamości.
Zakup Muska na Twitterze od samego początku budził podejrzenia. Multimiliarder przedstawiał przejęcie jako działanie na rzecz wzmocnienia wolności słowa, jednak krytycy obawiali się dalszej brutalizacji platformy internetowej. Martwili się, że zmiana właściciela doprowadzi do szerzącej się mowy nienawiści, dezinformacji i mowy nienawiści.
Kontrowersyjny multimiliarder nie był jeszcze w stanie rozwiać tych obaw. Wręcz przeciwnie: falą zwolnień, chaotycznymi zmianami przepisów i innymi kontrowersyjnymi decyzjami wstrząsnął siecią internetową i przestraszył reklamodawców. Z drugiej strony biznes abonamentowy przynosi według obserwatorów rynku niewielkie pieniądze.



