Jazda na rowerze jest najbardziej powszechną aktywnością fizyczną Polaków – wynika z raportu „Rowerowa Polska PZU”. Na rowerze jeździ ok. 19 mln osób, czyli 80 proc. społeczeństwa w wieku 18–65 lat, a jedynie 1 proc. badanych deklaruje, że nigdy nie korzystało z jednośladu. Coraz większa liczba rowerzystów oznacza jednak także rosnące wyzwania dla bezpieczeństwa na drogach, zwłaszcza że rower coraz częściej pełni nie tylko funkcję rekreacyjną, ale też transportową.
– Według niektórych badań Polska jest na trzecim miejscu w Europie pod względem liczby rowerów na głowę, po Niemczech i krajach skandynawskich, a przed Holandią, co interesujące. Powoli staje się więc krajem, w którym rower jest obecny w naszym codziennym życiu – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Agnieszka Żebrowska, dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji w PZU.
Z badań przeprowadzonych na potrzeby raportu „Rowerowa Polska PZU” wynika, że w sezonie wiosenno-letnim 56 proc. rowerzystów korzysta z roweru co najmniej kilka razy w tygodniu, a 21 proc. robi to niemal codziennie. Coraz więcej osób siada na rower również poza tradycyjnym sezonem – aż 20 proc. deklaruje regularną jazdę także jesienią i zimą. Tylko niewielka część rowerzystów zupełnie rezygnuje z jazdy, gdy robi się chłodniej.
Dla większości Polaków rower to przede wszystkim aktywność rekreacyjna – 82 proc. traktuje go jako okazję do relaksu, 77 proc. jako sposób dbania o zdrowie, a 74 proc. jako element poprawy kondycji fizycznej. Jednocześnie 66 proc. wskazuje na możliwość spędzania czasu z bliskimi, a 60 proc. na ekologiczny charakter tej formy transportu. Zmienia się jednak funkcja roweru – dla 31 proc. użytkowników jest on środkiem transportu, a w największych miastach powyżej 500 tys. mieszkańców odsetek ten sięga 40 proc. Co 10. badany traktuje rower wyłącznie jako narzędzie do przemieszczania się. W praktyce większość przejazdów ma charakter lokalny – 76 proc. rowerzystów najczęściej pokonuje dystanse do 10 km.
– Rower staje się coraz popularniejszy wśród naszych rodaków, którzy nie patrzą już na niego tylko przez pryzmat sportu i ścigania się, ale również traktują przemieszczanie się nim jako część codziennego stylu życia. Sam korzystam z roweru w codziennym życiu, czyli w dojazdach do pracy czy sklepu – tłumaczy Radosław Gołębiewski, uczestnik ultrawyścigów kolarskich, gość specjalny programu „Rowerowa Polska PZU”.
– Rower to nie tylko wielkomiejski sposób na spędzanie wolnego czasu. Dla wielu Polaków jest to jedyny środek komunikacji, ponieważ 10 mln Polaków jest wykluczonych komunikacyjnie, jak wynika z najnowszych badań opublikowanych przez Sejm – mówi dyrektorka sponsoringu i prewencji w PZU.
Rosnąca liczba rowerzystów oznacza jednak także większe wyzwania dla bezpieczeństwa – zarówno po stronie infrastruktury, jak i samych badanych. Użytkownicy jednośladów jako największe problemy wskazują zły stan dróg (80 proc.), brak poboczy (75 proc.) i niewystarczającą liczbę dróg rowerowych (73 proc.). Ponad 60 proc. zwraca też uwagę na niedostateczne oświetlenie tras, śmieci czy brak stacji naprawczych. Rowerzyści mierzą się także z zachowaniami innych uczestników ruchu – 77 proc. wskazuje na nieuważnych pieszych, 75 proc. na niebezpieczne zachowania kierowców, a 72 proc. na użytkowników hulajnóg. Blisko połowa badanych doświadcza agresji na drodze.
Dlatego też program „Rowerowa Polska PZU” koncentruje się na poprawie bezpieczeństwa. Jego celem jest promowanie bezpiecznej jazdy, edukacja oraz budowanie odpowiedzialności wszystkich uczestników ruchu drogowego – zarówno rowerzystów, jak i kierowców czy pieszych.
– Jak wynika z naszego raportu, większość rowerzystów nie zna przepisów ruchu drogowego, w związku z tym stanowią potencjalne zagrożenie dla siebie i innych uczestników. Stąd głównym celem „Rowerowej Polski PZU” jest budowanie kultury bezpiecznej jazdy, bo rower jest wspaniałą aktywnością, pod warunkiem że jest używany w taki sposób, żeby sprzyjał zdrowiu i bezpieczeństwu – przekonuje Agnieszka Żebrowska.
78 proc. badanych potrafi wskazać przynajmniej jeden warunek dopuszczający jazdę rowerem po chodniku, jednak wszystkie prawidłowe odpowiedzi zna zaledwie 2 proc. respondentów. 59 proc. badanych przyznaje, że często spotyka na drodze uczestników ruchu poruszających się niezgodnie z przepisami, a tylko co druga osoba potrafi wskazać wszystkie elementy obowiązkowego wyposażenia roweru. Najczęściej wymieniane są sprawny hamulec (79 proc.), tylne światło i odblask (76 proc.), przednie oświetlenie (70 proc.) oraz sygnał dźwiękowy (66 proc.), ale część respondentów błędnie uznaje za obowiązkowe także inne elementy.
– Przemieszczamy się po ulicach, gdzie jednak obowiązują nas przepisy. Przejeżdżanie na czerwonych światłach czy na pasach dla pieszych to łamanie przepisów – przypomina Radosław Gołębiewski. – Wpływa to też na zły wizerunek rowerzystów wśród kierowców – dodaje.
Trzy czwarte rowerzystów przyznaje, że zdarza im się jeździć bez kasku. Osoby z tej grupy najczęściej deklarują, że nie zakładają kasku, gdy mają przejechać krótki dystans. Najczęściej przyznają się do tego mieszkańcy wsi (17 proc.) i najmłodsi badani (w wieku 18–24 lat), którzy częściej są przekonani, że jeżdżą ostrożnie (45 proc.) lub są przejęci swoim wyglądem. Rowerzyści częściej mają przy sobie podstawowy zestaw naprawczy niż apteczkę, co pokazuje, że większą wagę przywiązują do sprawności sprzętu niż do własnego bezpieczeństwa w razie wypadku.



