Miliardowy rachunek za walkę z reklamami

AktualnościWiadomości

Rosyjskie ataki hybrydowe mogą wywołać ostrzejszą reakcję NATO

Rosyjskie ataki sabotażowe i cybernetyczne mogą wywołać znacznie ostrzejszą reakcję NATO, w skrajnym przypadku możliwe jest nawet uruchomienie art. 5 traktatu północnoatlantyckiego. Zdaniem Tomasza Szatkowskiego, byłego stałego przedstawiciela Polski przy NATO, publiczne wyznaczanie czerwonych linii mogłoby osłabić skuteczność odstraszania. Ekspert podkreśla, że nie wszystkie działania podejmowane w odpowiedzi na rosyjskie operacje hybrydowe są znane opinii publicznej.

– Publiczne wyznaczanie czerwonych linii nie jest dobrym rozwiązaniem. Widzieliśmy to na przykładzie Syrii w 2013 roku, kiedy prezydent Barack Obama zarysował czerwone linie, które zostały bardzo szybko przekroczone, a wiarygodność odstraszania została podważona. Z jednej strony przeciwnik musi mieć jasność co do potencjalnej reakcji na klasyczną agresję zbrojną. Z drugiej strony mamy ataki podprogowe, w przypadku których brakuje jednoznacznego przypisania odpowiedzialności. Wszyscy mniej więcej wiedzą, kto za nimi stoi, ale agresor nie zostaje złapany za rękę. To sprawia, że reakcja na takie działania jest trudna politycznie – mówi agencji Newseria Tomasz Szatkowski.

8 października Rada UE przedłużyła o rok sankcje wobec osób i podmiotów odpowiedzialnych za destabilizacyjne działania Rosji. Restrykcje obejmują 80 osób i 20 podmiotów. Są odpowiedzią m.in. na operacje sabotażowe, cyberataki i dezinformację. Na rosnące zagrożenie zwracają uwagę zarówno unijna strategia bezpieczeństwa wewnętrznego ProtectEU, jak i brytyjska Strategia Bezpieczeństwa Narodowego z 2025 roku.

Według analizy Center for Strategic and International Studies (CSIS) „Russia’s Shadow War Against the West” liczba rosyjskich ataków sabotażowych w Europie wzrosła niemal trzykrotnie między 2023 a 2024 rokiem, a rok wcześniej – czterokrotnie. Operacje obejmują m.in. uszkadzanie kabli podmorskich oraz ataki na obiekty cywilne i wojskowe. Jak wskazuje brytyjski Royal United Services Institute (RUSI), do części operacji sabotażowych rekrutowane są osoby za pośrednictwem szyfrowanych komunikatorów, a wynagrodzenie wypłacane jest w kryptowalutach.

– Odpowiedź na takie działania przeważnie następuje w podobnym języku, choć czasami o tym nie wiemy. Może to być kontratak cybernetyczny, działania służb specjalnych, które przynajmniej powinny być podejmowane, czy działania w obszarze sygnalizacji strategicznej, na przykład zmiana tras lotów bombowców strategicznych. To odpowiedź, którą przeciwnik rozumie, ale opinia publiczna nie zawsze ma świadomość tego, co się dzieje w takim dialogu strategicznym – wyjaśnia ekspert.

NATO dopuszcza możliwość uruchomienia art. 5 traktatu północnoatlantyckiego również w odpowiedzi na ataki hybrydowe. Sojusznicy potwierdzili to w deklaracji ze szczytu w Waszyngtonie w 2024 roku. Dotyczy to także poważnych cyberataków, zarówno pojedynczych, jak i serii działań, których łączne skutki można uznać za zbrojną napaść. NATO nie określa jednak z góry skali strat ani zniszczeń, które automatycznie uruchamiałyby mechanizm zbiorowej obrony. Każdy przypadek wymaga osobnej oceny.

– Trudno w tym momencie określić, jaki próg strat i zniszczeń spowodowałby wspólną reakcję Sojuszu, taką jak w 2001 roku po atakach na World Trade Center. Chyba nikt sobie wtedy nie wyobrażał, że w związku z tymi atakami zostanie uruchomiony art. 5. Miałem też okazję obserwować debaty w Sojuszu przed otwartą agresją Rosji na Ukrainę. Nie było wówczas pełnej jedności, ale w momencie ataku psychologia uczestników procesu decyzyjnego, a także opinii publicznej, która wywiera na nich presję, jest trudna do przewidzenia – mówi były stały przedstawiciel Polski przy NATO. – Jeśli adwersarz przeholuje i dokona ataku, który wzburzy opinię publiczną, to reakcja może go bardzo zaskoczyć i będzie go dużo kosztować.

Według analizy CSIS ok. 27 proc. badanych rosyjskich ataków sabotażowych było wymierzonych w transport, m.in. pociągi i samoloty. Tyle samo dotyczyło celów rządowych i wojskowych. Kolejne 21 proc. stanowiły ataki na infrastrukturę krytyczną, w tym rurociągi, podmorskie kable i sieci energetyczne, a 21 proc. – na zakłady przemysłowe, m.in. firmy zbrojeniowe. Wiele z tych celów miało związek z zachodnią pomocą wojskową dla Ukrainy.

W Polsce w listopadzie 2025 roku doszło do aktów dywersji na linii kolejowej Warszawa–Lublin. W rejonie miejscowości Mika na Mazowszu eksplozja ładunku wybuchowego uszkodziła fragment torowiska. Na tej samej trasie stwierdzono również uszkodzenia infrastruktury kolejowej w okolicach Puław. Zdarzenia nie spowodowały ofiar, ale stworzyły zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Polskie władze wskazały, że sprawcy działali na zlecenie rosyjskich służb specjalnych.

– Progiem, który różnicuje reakcję na działania hybrydowe, są straty, jakie potencjalny adwersarz może zadać. Gdyby w całej historii, do której doszło na torach pod Miką, wykoleił się pociąg pasażerski i doszło do strat ludzkich, bylibyśmy w jakiś sposób zobowiązani do ostrzejszej reakcji – przekonuje Tomasz Szatkowski.

Jak podkreśla, nie wszystkie reakcje na ataki są znane opinii publicznej.

– Nie wiemy, jak się zachowują służby specjalne, nie wiemy, czy nie ma odpowiedzi symetrycznej, jakichś aktów sabotażu, które są potencjalnie dopuszczalne i które byłyby wymierzone w to, co jest dla Kremla szczególnie wrażliwe i istotne. Napływają sygnały o tym, że Władimir Putin i jego otoczenie ciągle myślą o potencjalnej eskalacji, a jeśli tak, to znaczy, że odpowiedź była jeszcze niewystarczająca – mówi ekspert.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Brak pomysłów? Może pójdziesz do parku?

AktualnościWiadomości

Szczegół językowy ujawnia, którzy klienci są szczególnie zdenerwowani

AktualnościWiadomości

Merck kupuje brytyjską firmę biotechnologiczną za prawie miliard dolarów

AktualnościWiadomości

Vinted zalany rzekomo skradzionymi towarami z Francji

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *