Niemiecka prasa pod koniec roku rozpisuje się na temat Lewandowskiego, jego rekordów, jego genialnej gry i nazywa go po wrześniowym festiwalu strzeleckim kiedy zdobył pięć bramek w niecałe dziewięć minut meczu z VfL Wolfsburg. To bezprecedensowy wyczyn Roberta Lewandowskiego.
Polski napastnik Bayernu Monachium za jednym zamachem pobił kilka rekordów i to nie tylko w skali samej Bundesligi. Nazwano go rekordzistą i zmieniono nazwisko na LewanGOLAski. Kapitan reprezentacji Polski zanotował również najszybszego hat-tricka w historii rozgrywek. Zdobycie trzech bramek zajęło mu 3:22 min.
Poprzedni rekordzista – Michael Tonnies dokonał tego w pięć minut. Lewandowski jest najszybszym w ligowej historii strzelcem pięciu goli. Zajęło mu to dokładnie 8:59 min. Pięć trafień w jednym meczu to bardzo rzadki wyczyn. Ostatni raz dokonał tego… oczywiście Tonnies. Ostatnim piłkarzem Bayernu, który zagrał “na piątkę”, był Dieter Hoeness, a miało to miejsce w 1984 roku.
Niektóre tytuły ubolewają, że plebiscycie na złote buty Lewandowski jest dopiero na 5 miejscu. Ale kto wie. Może w przyszłym roku po kolejnych rekordach Robert wygra ten plebiscyt.



