Mity wokół pracowników 50+ i niechęć do ich zatrudniania powodują, że tracą oni wiarę we własne kompetencje. W efekcie wielu jest spychanych na margines rynku pracy. To błąd. Grupa 50+ ma moc.
Firmy narzekają na brak kadr, a pracownicy 50+ na lekceważenie ich przez rynek pracy. Jak pogodzić potrzeby tych dwóch grup zastanawiali się uczestnicy debaty „Pokolenie 50+: ukryta szansa biznesu i rynku pracy”, którą zorganizowała agencja marketingu Communication Unlimited oraz firma rekrutacyjna BIGRAM.
Srebrne pokolenie
Jacy są dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie? Z badania przeprowadzonego przez Communication Unlimited wraz z firmą badawczą Atena Research & Consulting wyłania się z obraz, który jest zaprzeczeniem zbudowanych wokół tej grupy mitów.
– Pięćdziesięciolatkowie są obowiązkowi, odpowiedzialni, zadaniowi i nastawieni na cele.
W pracy czują się komfortowo, ale chcą się dalej rozwijać. Mają dystans do siebie i świata, potrafią rozwiązywać sytuacje konfliktowe. Wbrew obiegowym opiniom dobrze radzą sobie
z nowymi technologiami. Chcą być jak najdłużej aktywni zawodowo, wielu nie wyobraża sobie przejścia na emeryturę. Ale czują się niedoceniani. Czas na zmianę ich wizerunku – mówiła Elżbieta Wojtczak, CEO Communication Unlimited, tym bardziej, że jak podkreślił, Piotr Wielgomas, prezes firmy rekrutacyjnej BIGRAM, w ostatnich latach pracodawcy skupiali się przede wszystkim na poznaniu Millenialsów, zapominając o Silversach, jak dziś określa się grupę pracowników 50+.
Srebrny potencjał
Uczestnicy debaty byli zgodni, że osoby dojrzałe powinny znajdować się w zespołach pracowniczych, ponieważ różnorodność pokoleniowa sprzyja wzajemnemu uczeniu się pracowników, generuje oryginalne rozwiązania i sprzyja produktywności.
– Mieszanka doświadczeń, zainteresowań, osobowości oraz umiejętności, daje firmom większe szanse na rozwój. Młode zespoły potrzebują dziś autorytetów i mentorów. Ale zatrudnianie osób 50+ nie powinno być przymusem. Menedżerowie muszą uwierzyć, że osoby z tego pokolenia są im potrzebne – stwierdził Paweł Ornatek, dyrektor zarządzający PROFI.
Firma Shell Polska, które swoje centra serwisowe budowała na młodym pokoleniu pracowników, chce zatrudniać również ludzi dojrzałych.
– Usługi naszych centrów serwisowych są bardzo szerokie, nie wszystkie mogą realizować pracownicy bez dużego doświadczenia. Poza tym klienci również są różnorodni wiekowo, dlatego wprowadzanie osób dojrzałych zdecydowanie wzbogaca nasze kompetencje – przekonywała Monika Kielak – Łokietek, Country Human Resources Manager Shell Polska.
W E-service pracownicy 50+ świetnie sprawdzają się w obsłudze klienta i sprzedaży.
– Są cierpliwi w dążeniu do celu i zaangażowani. Potrafią docierać do klientów i budować
z nimi długotrwałe relacje – mówiła Joanna Seklecka, prezes Eservice.
Silverzy i Millenialsi
Mimo tych przykładów, debatujący przyznali, że nawet jeśli pracodawcy nie umieszczają
w ofertach dyskryminujących sformułowań „o młodych, dynamicznych zespołach”, to osobom 50+ trudniej znaleźć zatrudnienie niż młodszym.
– Może bardziej niż na datę urodzenia kandydatów, osoby rekrutujące powinni zwracać uwagę na ich kompetencje i ich osobowość. Czasem tzw. senior może być mentalnie młodszy od niejednego Millenialsa – zauważył Yoram Reshef, dyrektor generalny Blue City, dodając, że potrzebna jest zmiana postrzegania osób 50+ i to zarówno wśród osób rekrutujących, HR-owców, jak i menedżerów. Jest tu jednak pewna przeszkoda.
– Poznaliśmy i przyzwyczailiśmy się do Millenialsów, ale Silverzy są jeszcze niezbadani, a do tego bardzo niejednorodni. Wiedza o nich jest potrzebna, aby zbliżyć do siebie te dwa pokolenia i dobrze nimi zarządzać – mówił Adam Mamok, dyrektor zarządzający Essilor.
Chwalić się i nie czekać na oferty
Nie tylko negatywne stereotypy spychają starszych pracowników na margines rynku pracy. Powodem jest błędne podejście do szukania nowego zajęcia, ale również brak pewności siebie, niedostrzeganie i niedocenianie swoich umiejętności, kompetencji i doświadczenia.
– Autoprezentacja nie jest ich mocną stron, co wynika często z braku umiejętności mówienia o sobie dobrze i wiary w siebie. Doświadczenie to wartość dodana, a nie obciążenie. Warto, aby nauczyli się nim chwalić w CV i podczas rozmów kwalifikacyjnych – podkreślała Joanna Seklecka, prezes Eservice.
Piotr Wielgomas radził, aby poszukujący pracy pięćdziesięciolatkowie 50+ nie bazowali jedynie na ogłoszeniach rekrutacyjnych, wysyłaniu CV i czekaniu na odzew firm. Powinni być bardziej aktywni w mediach społecznościowych, dbać o dobry profil na LinkedIn, kontakty zawodowe i polecenia ich kandydatury.
Osoby 50+ to niedowartościowana grupa społeczna, ale również w przeciwieństwie do Millenialsów jeszcze niedookreślona. Na tę potrzebę rynku odpowiada agencja marketingu Communication Unlimited, która wraz z firmą badawczą Atena Research & Consulting przeprowadziła kompleksowe badanie (etnograficzne i ilościowe) osób 50+. Jego najciekawsze wyniki zostaną opublikowane w maju, a dotyczyć będą wielu aspektów życia silversów – pracy, finansów, zdrowia, potrzeb konsumenckich, relacji i wielu innych.



