Pozorne złagodzenie napięć w Zatoce Perskiej wywołuje ruch na rynkach finansowych: ceny ropy spadają, ceny akcji rosną , niemieckie obligacje rządowe również zyskują na wartości – a cena złota również ponownie rośnie. W poniedziałkowe popołudnie cena uncji złota wynosiła 4562 dolary, czyli o około 1,2% więcej niż poprzednio.
Tłem dla tego jest złagodzenie obaw o rosnącą inflację, co również zmniejsza prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych. „Inwestycje finansowe są obecnie silnie uzależnione od cen ropy naftowej, a cena złota nie jest tu wyjątkiem” – powiedział agencji Reuters analityk UBS Giovanni Staunovo.
Kontekst: Wyższe stopy procentowe generalnie negatywnie wpływają na cenę złota. Dzieje się tak, ponieważ złoto nie generuje odsetek i w związku z tym staje się stosunkowo mniej atrakcyjne w takim otoczeniu.
Cena złota spadła o około 15 procent od początku wojny z Iranem pod koniec lutego. Stało się tak, ponieważ rosnące ceny ropy naftowej podsyciły obawy o inflację i stopy procentowe. Jednak obecnie cena złota odwraca swój trend. Złoto powraca zatem do długoterminowego trendu wzrostowego. Tylko w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy cena złota wzrosła o około 37 procent.
Jest to zgodne z wynikami niedawnego badania wśród inwestorów: w badaniu przeprowadzonym przez instytut badań opinii publicznej Forsa na zlecenie firmy handlującej złotem Pro Aurum uczestnicy uznali złoto za atrakcyjniejszą inwestycję długoterminową niż akcje.
Po tym, jak akcje często zajmowały pierwsze miejsce w ostatnich latach, złoto obecnie przewodzi rankingowi, według Pro Aurum. Trzydzieści procent ankietowanych uważa, że złoto przyniesie najwyższe zyski w okresie co najmniej trzech lat. Akcje stanowią zaledwie 26 procent, a jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych (17 procent) plasują się znacznie niżej na trzecim miejscu. Lokaty terminowe (6 procent) i obligacje (4 procent) odgrywają jedynie niewielką rolę.



