Wysokie ceny energii niespodziewanie pchnęły inflację w strefie euro do nowego szczytu: ceny konsumpcyjne wzrosły w grudniu średnio o 5,0 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, jak ogłosił w piątek unijny urząd statystyczny Eurostat na podstawie wstępnych szacunków. To najwyższa wartość od początku tworzenia statystyk w 1997 r. W listopadzie inflacja wyniosła 4,9 proc., co również było wówczas wysokim poziomem. Ekonomiści ankietowani przez Reuters przewidywali spadek do 4,7 proc. Ceny energii wzrosły ostatnio o 26,0 proc. Żywność była o 3,2 proc. droższa, a usługi o 2,4 proc. droższe.
W Niemczech inflacja w grudniu według Federalnego Urzędu Statystycznego w czwartek wyniosła 5,3 proc . Według metody obliczeniowej Eurostatu, zharmonizowanego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych, wskaźnik ten w Niemczech wyniósł w ubiegłym miesiącu 5,7 proc.
W swoich początkowych reakcjach ekonomiści skupiają się przede wszystkim na Europejskim Banku Centralnym (EBC), który do tej pory prawie nie reagował na wzrost inflacji. „Inflacja w strefie euro niespodziewanie wzrosła do 5,0 procent”, mówi Jörg Kramer , główny ekonomista Commerzbanku . „Presja inflacyjna jest wysoka. Na co czeka EBC?”
„Jeśli chodzi o politykę EBC, dzisiejszy wynik jest ambiwalentny” – powiedział Ralf Umlauf z des Helaba. „Z jednej strony wartość jest powyżej oczekiwań, z drugiej widać oznaki niższej inflacji w bieżącym miesiącu i pozostałej części roku. Naszym zdaniem EBC nadal jest pod presją”.
Thomas Gitzel z VP Bank uważa, że szefowi EBC, Christine Lagarde, jeszcze daleko do zadyszki. „Dzięki wciąż ultraekspansywnej polityce pieniężnej EBC jest mocno zaangażowany w obniżanie stóp inflacji” – powiedział Gitzel. „W Stanach Zjednoczonych ludzie nie chcą już słyszeć o tymczasowym wzroście inflacji. EBC trzyma się tego punktu widzenia”. Teraz ważne jest, aby ustawić pierwszy sygnał, w przeciwnym razie władze monetarne byłyby narażone na dalszą brutalną krytykę, mówi Gitzel.