Teraz firmy technologiczne muszą przygotować się na jeszcze trudniejsze czasy. Ponieważ po ograniczeniach czasowych w grach komputerowych nałożonych już na młodych ludzi i ściślejszym nadzorze rynku, chiński rząd poświęca się teraz rdzeniowi firm technologicznych: algorytmom. Innymi słowy, „sekretnym sosem” firm internetowych, z którymi klasyfikują swoich użytkowników i składają im różne oferty w zależności od zakładanej siły nabywczej, osobistych preferencji i wcześniejszych zachowań zakupowych – i zachęcają ich do jeszcze dłuższej zabawy, do kupowania więcej, czytać określone wiadomości lub oglądać filmy.
1 marca wejdą w życie nowe przepisy, które w zauważalny sposób ograniczą możliwość napędzania własnych biznesów przez gigantów technologicznych.
W związku z tym korporacje takie jak Tencent, Baidu, Alibaba czy chińska firma macierzysta Tiktok Bytedance będą musiały w przyszłości stać się znacznie bardziej transparentne, jeśli chodzi o korzystanie z algorytmów rekomendacji. A korporacjom nie wolno już wysyłać rekomendacji, które uzależniają użytkowników lub zachęcają ich do „wydawania nadmiernych pieniędzy”. Zamiast tego mają szerzyć „pozytywną energię” i pożądane politycznie informacje, co powinno jeszcze bardziej wzmocnić dotychczasową kontrolę i cenzurę władz w Pekinie nad treściami dostępnymi w Internecie.
Ponadto dostawcy muszą w przyszłości korzystać z tzw. rezygnacji, aby dać swoim klientom możliwość wyłączenia pewnych czynników, na podstawie których sprzedają reklamy lub generują rekomendacje. I muszą ujawnić podstawowe zasady, intencje i mechanizmy leżące u podstaw algorytmu. Pakiet regulacyjny, który jest w dużej mierze unikalny w tej formie iw tym zakresie.
Dotknęły również niemieckie firmy
Nowe przepisy dotyczą również niemieckich korporacji działających w Chinach, pod warunkiem, że będą składać swoim klientom oferty oparte na algorytmach. Jednak ten zasięg prawdopodobnie będzie znacznie mniejszy niż w przypadku dużych firm technologicznych działających w PRL.
To nie pierwsza innowacja. W zeszłym roku rząd chiński uchwalił nowe przepisy dotyczące ochrony danych, które również zobowiązują zagraniczne firmy do przechowywania wszystkich danych w Chinach oraz do udzielania rządowi dostępu do nich w określonych okolicznościach.
W wielu innych krajach na całym świecie – w tym w USA i Europie – toczy się obecnie walka o bardziej odpowiednią regulację ze względu na działanie algorytmów. Na przykład wicekomisarz UE Margrethe Vestager (53) przedstawiła konkretne propozycje lepszej regulacji firm technologicznych w grudniu 2020 r. dzięki ustawie o usługach cyfrowych i rynkach cyfrowych . Oprócz lepszych praw do sprzeciwu dla użytkowników, ma to zobowiązać platformy m.in. do podjęcia znacznie silniejszych środków przeciwko rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości. Ponadto platformy powinny oferować swoim użytkownikom większą przejrzystość w wykorzystywaniu ich danych do celów reklamowych i mechanizmów rekomendacji.
Większa przejrzystość dla użytkowników: Europa i USA również przygotowują zaostrzone przepisy
Kiedy dokładnie nowe prawo wejdzie w życie również w tym kraju, jest jeszcze otwarte. Po tym, jak Rada Europejska, a obecnie Parlament Europejski, w listopadzie zgłosiła uwagi do projektu ustawy, trzeba znaleźć kompromis w ramach tzw. „procesu trójstronnego”. Tylko wtedy prawo może wejść w życie. Ale na pewno nie zbliży się do zagęszczenia chińskich przepisów.
Również w USA powtarzane są próby zapewnienia użytkownikom większej przejrzystości. Na przykład w listopadzie bezpartyjny sojusz przedstawił w Kongresie nowy projekt ustawy „ Filtr Bubble Transparency Act” . Przewiduje on, że w przyszłości korporacje internetowe będą musiały oferować swoim użytkownikom wersję swoich usług, w której treść nie jest określana przez „niejasne algorytmy” oparte na prywatnych danych. Ujawnianie funkcjonalności algorytmów nie jest – inaczej niż w Chinach – niezamierzone.
Na początku roku prezydent USA Joe Biden mianował również znaną krytyczką wielkich technologii Linę Khan na czele FTC. Kompleksowa inicjatywa regulacyjna czekała jak dotąd od dawna.