Po miesiącach impasu światowe stowarzyszenie motoryzacyjne FIA potwierdziło przepisy dotyczące silników Formuły 1 z sezonu 2026, kładąc tym samym podwaliny pod wejście Porsche i Audi na boisko. We wtorek Światowa Rada Sportów Motorowych zatwierdziła projekt, który określa parametry techniczno-ekonomiczne dla nowych napędów hybrydowych.
Rzecznik Porsche powiedział magazynowi menedżera: „Cieszymy się z nowego zestawu zasad”. Potwierdza on rozmowy z Red Bullem, który wcześniej informował o zainteresowaniu Stuttgartu dołączeniem do mistrzów świata. Audi nie podjęło też w środę decyzji o udziale w Formule 1, ponieważ producent samochodów jest na urlopie do przyszłego poniedziałku. Rzecznik potwierdził jedynie managerowi, że prowadzone są rozmowy z zespołami wyścigowymi, ale nie chciał wymieniać żadnych nazwisk. Oczekuje się, że decyzja zostanie podjęta pod koniec miesiąca. Wcześniej próba przejęcia brytyjskiego producenta samochodów sportowych McLarena i zespołu wyścigowego przez szefa Audi Markusa Duesmanna (53 l.) nie powiodła się.
Chociaż związki Porsche i Red Bulla od dłuższego czasu są tajemnicą poliszynela, możliwa droga dla siostrzanej firmy Audi nie jest jeszcze jasno określona. Obie marki VW już dawno wyraziły zainteresowanie przystąpieniem od 2026 roku, ale oficjalne ogłoszenie zawsze zależało od ostatecznego porozumienia w sprawie przepisów. W ciągu ostatnich kilku miesięcy było to wielokrotnie odkładane, ponieważ producenci Mercedes , Ferrari i Renault , którzy obecnie są już aktywni w Formule 1, również walczą o swoje interesy.
Silniki elektryczne i limit budżetu
Silniki z sezonu 2026 powinny być tańsze, bardziej odpowiednie do produkcji seryjnej i bardziej zrównoważone – taki wymóg sformułowały również Porsche i Audi. Nowy zestaw zasad sprawia również, że silnik elektryczny jest bardziej odpowiedni, ponieważ po raz pierwszy dostarcza taką samą moc jak silnik spalinowy. Ponadto piloci muszą jeździć na 100% zrównoważonym paliwie.
Aby wyścig był bardziej sportowy, Formuła 1 wprowadziła również maksymalny budżet. Od 2021 r. zespołom nie wolno było wydawać więcej niż 145 milionów dolarów na sezon, a do 2025 r. limit zostanie obniżony do 135 milionów euro. Najlepsze zespoły, które zatrudniają od 600 do 700 osób, już teraz redukują miejsca pracy.
Odkąd amerykańska grupa Liberty Media kupiła Formułę 1 w 2016 roku, wiele się zmieniło w najważniejszych seriach wyścigowych na świecie. Nowi właściciele polegają na mediach społecznościowych, współpracy z Netflix i próbują podbić rynek amerykański, gdzie do niedawna zainteresowanie Formułą 1 było niewielkie. W 2017 roku Liberty Media zwolniła również wieloletniego szefa Formuły 1 Berniego Ecclestone’a (91), co spowodowało przerwę w serii wyścigowej.



