Duży szwajcarski bank Credit Suisse został skazany na karę grzywny w wysokości 2 mln franków (prawie 2 mln euro) w związku z procesem prania pieniędzy przeciwko bułgarskiej mafii. Szwajcarski Federalny Sąd Karny w Bellinzonie również nakazał w poniedziałek konfiskatę 12 milionów franków z kont mafii. Ponadto Credit Suisse musi zapłacić 19 mln CHF jako tzw. roszczenie odszkodowawcze. Chodzi tu o środki, których nie można było skonfiskować z powodu upadłości banku.
Sąd nałożył karę, ponieważ Credit Suisse niewłaściwie wdrożył przepisy dotyczące prania pieniędzy do końca 2008 roku. Bank przyjął do wiadomości wyrok w oświadczeniu i ogłosił apelację. Instytut wzmocnił już swoje środki zapobiegające praniu brudnych pieniędzy. Były dyrektor banku dla klientów mafii został skazany na 20 miesięcy w zawieszeniu za poważne pranie brudnych pieniędzy. Zarówno były pracownik, jak i bank zaprzeczyli wykroczeniu.
Według sądu bułgarska organizacja przestępcza, która również zajmuje się handlem narkotykami, utworzyła struktury finansowe w celu ukrycia pochodzenia środków zdeponowanych w Szwajcarii. Dwóch członków grupy zostało skazanych na kary więzienia, z których część została zawieszona.
Wyrok był oczekiwany z niecierpliwością w kraju, w którym branża bankowa jest bardzo ważna. „To może być punktem zwrotnym dla Szwajcarii”, powiedział Mark Pieth, ekspert od prania pieniędzy na Uniwersytecie w Bazylei, kilka dni przed ogłoszeniem werdyktu.
„Wyjątkowe w tej sprawie jest to, że Szwajcaria podejmuje działania przeciwko firmie, a nie byle jakiej – Credit Suisse jest jednym z klejnotów w szwajcarskiej koronie”.



