Hertz złożył wniosek o ochronę przed upadłością na mocy rozdziału 11 w kryzysie pandemii. Umowa zawieszenia z wierzycielami wygasła wcześniej, a ponad 100-letnia firma bezskutecznie szukała pomocy państwa.
Lockdown i zmniejszenie liczby podróży spowodowało „nagły i dramatyczny” spadek sprzedaży i rezerwacji, spadła dramatycznie liczba wynajmowanych samochodów, co spowodowało, że firma Hertz z siedzibą w Estero na Florydzie ogłosiła w piątek wieczorem upadłość. Firma ma ponad 1 miliard dolarów w gotówce na utrzymanie działalności. Wniosek o ogłoszenie upadłości nie ma wpływu na działalność międzynarodową wypożyczalni samochodów w Europie, Australii lub Nowej Zelandii. Największym udziałowcem spółki giełdowej jest inwestor miliarder Carl Icahn z 39 procentami.
W ogłoszeniu podano, że Hertz podjął już działania, gdy kryzys pojawił się w marcu. Wówczas podjęto decyzję o odejściu lub zwolnieniu 20 000 pracowników na całym świecie – około połowy wszystkich zatrudnionych. Zmniejszono również liczbę pojazdów i lokalizacji. Na przykład część z floty 500 000 pojazdów zostało sprzedanych, a nowe zamówienia anulowane. Grupa zapewnia jednak, że zamierza nadal oferować klientom tę samą jakość i płacić dostawcom i pracownikom. Programy lojalnościowe również powinny być kontynuowane.
Dopiero na początku ubiegłego tygodnia poprzedni wiceprezes wykonawczy Paul Stone (50) został powołany na nowego prezesa i dyrektora generalnego Hertz ze skutkiem natychmiastowym. Stone, który wcześniej był odpowiedzialny za biznes w Ameryce Północnej, musi być teraz tym, który wyprowadzi firmę z kryzysu. Jego poprzedniczka, Kathryn Marinello, która kieruje firmą od 2017 roku, pozostanie doradcą, i zapewni łagodne przejście przez kryzys.
Hertz jest jedną z największych firm wynajmujących samochody na świecie, działająca tez pod markami jak Dollar and Thrifty. Hertz należy do największych ofiar kryzysu koronowego, który jak dotąd doprowadził głównie sprzedawców detalicznych do bankructwa w USA. Prawdą jest, że Hertz od dawna czuł oddech na plecach Ubera.
Kluczowi wierzyciele dali Hertzowi czas do piątku po tym, jak firma nie spłaciła należnych kwot pożyczkodawcom w kwietniu. Wzrosły miesięczne obowiązki leasingowe, ponieważ w trakcie kryzysu spadają wartości rezydualne pojazdów. Sam bilans Hertza wymienia około 14 miliardów dolarów w dokumentach kredytowych zabezpieczonych przez flotę wynajmowanych samochodów (ABS). Pieniądze zostały wykorzystane na zakup samochodów i wydzierżawienie ich Hertzowi. Pozostałe pożyczki i obligacje zależą również od terminowej spłaty rat leasingowych przez Hertza. Tylko w pierwszym kwartale Hertz odnotował stratę w wysokości 356 milionów dolarów.
W trakcie negocjacji firma zaoferowała sprzedaż 30 000 samochodów miesięcznie do końca roku, aby zebrać 5 miliardów dolarów. Ale rynek samochodów używanych również załamał się w czasie kryzysu. Ostatnio nadzieje na wsparcie rządu USA dla wypożyczalni samochodów zostały rozwiane. Korzenie Hertza sięgają 1918 roku. W tym czasie Walter Jacobs wpadł na pomysł tymczasowego przekazania klientom dwunastu modeli Forda „Modelu T”.



