Decyzja o wyborze Ternusa oznacza również strategiczną zmianę na najwyższym szczeblu. Cook został zatrudniony przez Jobsa pod koniec lat 90. jako ekspert ds. łańcucha dostaw i był uważany za osobę, która zapewniła sprawne funkcjonowanie tej megakorporacji. Ternus to specjalista ds. technologii, który był głęboko zaangażowany w rozwój różnych urządzeń Apple.
Nominacja Ternusa – a nie na przykład szefa oprogramowania Craiga Federighiego – sygnalizuje, że Apple zamierza pozostać wierne swoim korzeniom nawet w erze sztucznej inteligencji. Konkurenci, tacy jak Google i Samsung, nieustannie promują swoje smartfony nowymi funkcjami AI. Apple do tej pory zmagało się z wprowadzeniem ulepszonej wersji asystenta głosowego Siri, pierwotnie zapowiadanego na rok 2024 i wykorzystującego sztuczną inteligencję. Jednak to najwyraźniej nie przeszkadza klientom: zeszłorocznym iPhonem Apple zdetronizował Samsunga, długoletniego lidera rynku smartfonów.
„Kandydat ciągłości”
Ternus był od dawna uważany za prawdopodobnego następcę Cooka. Wybierając go, Apple po raz kolejny postawiło na następcę z własnych szeregów. Pod jego kierownictwem Apple odniosło w ostatnich latach sukcesy, między innymi w tworzeniu ultrakompaktowych technologii, takich jak słuchawki AirPods, oraz w integrowaniu większej mocy obliczeniowej w urządzeniach. Jest on „kandydatem ciągłości”, powiedział analityk technologiczny Patrick Moorhead.
Sam Ternus jest weteranem Apple. Dołączył do zespołu ds. projektowania produktów Apple w 2001 roku, a w 2013 roku został wiceprezesem ds. inżynierii sprzętu. W 2021 roku dołączył do zespołu kierowniczego firmy, obejmując obecne stanowisko starszego wiceprezesa ds. inżynierii sprzętu, podległego Cookowi.
Ternus kierował kilkoma z najbardziej wpływowych projektów sprzętowych Apple w ostatnich latach, w tym zespołami stojącymi za iPhone’em, iPadem, komputerem Mac, Apple Watch i AirPods. Odegrał kluczową rolę w ożywieniu sprzedaży produktów takich jak komputery Mac firmy Apple, które w ostatnich latach zyskały na popularności.
Ternus ostatni raz zaprezentował iPhone’a Air firmy jesienią, co było największą modernizacją iPhone’a od 2017 roku. Można przypuszczać, że po objęciu stanowiska we wrześniu zaprezentuje składanego iPhone’a opracowanego pod jego kierownictwem, co od miesięcy jest przedmiotem spekulacji.
Przed pracą w Apple, Ternus pracował jako inżynier mechanik w Virtual Research Systems. Ukończył studia licencjackie z inżynierii mechanicznej na Uniwersytecie Pensylwanii.
Meteoryczny wzrost Apple pod rządami Cooka
Pod przywództwem Cooka Apple wkroczyło na rynki takie jak smartwatche i inteligentne okulary, zarabiając coraz większe pieniądze na urządzeniach takich jak iPhone’y i komputery Mac. Jednocześnie Cook zakończył projekt Apple’a dotyczący samochodów elektrycznych po zainwestowaniu miliardów dolarów.
Analityk Ives przewidywał, że Ternus spotka się z „pewnym sceptycyzmem”, obejmując stanowisko jednego z najlepszych prezesów naszych czasów. Jednocześnie przypomniał wątpliwości, które kiedyś otaczały Cooka: nie był ani innowatorem, ani postacią kultową jak Jobs – „ale wykonał fantastyczną pracę, rozwijając firmę”.
Szeptacz Trumpa z Apple
Ostatnio Cookowi powierzono zadanie utrzymywania kontaktów z prezydentem USA Donaldem Trumpem (79). Między innymi, Cook wystąpił wspólnie z prezydentem USA, wręczając mu szklaną tabliczkę i złoty stojak. Wywołało to falę krytyki ze strony często liberalnie nastawionych fanów Apple, a także niektórych pracowników.
Jednak druga kadencja Trumpa pokazała, jak ważne dla amerykańskiej firmy są dobre relacje z Białym Domem i prezydentem. Cookowi udało się między innymi uciszyć początkowe żądania szybkiej produkcji iPhone’a w USA. Wygląda na to, że Cook nadal będzie zajmował się delikatnymi sprawami Białego Domu w imieniu Ternusa: Apple ogłosiło, że będzie on kontaktował się z politykami na całym świecie.



