Według Komisji Europejskiej większość inwestorów zagranicznych nadal prowadzi interesy w Rosji pomimo toczącej się przez Rosję wojny agresywnej z Ukrainą. Jak wynika z odpowiedzi Komisji Europejskiej na pytanie posła do Parlamentu Europejskiego Moritza Körnera, jedynie dobre 40 procent międzynarodowych firm zdecydowało się opuścić kraj lub już to zrobiło.
Władze Brukseli opierają się na danych Yale Management School i ukraińskiego Instytutu KSE. Z tych informacji wynika, że w Rosji nadal działają firma farmaceutyczna Stada i grupa z branży opieki zdrowotnej Fresenius. W przeszłości firmy uzasadniały to opieką medyczną miejscowej ludności.
Pytanie, ile zachodnich firm faktycznie opuściło Rosję po rozpoczęciu wojny, wywołało w ostatnich miesiącach debatę wśród badaczy. Na początku roku badacze ze Szwajcarii doszli do innych wyników niż naukowcy z elitarnego amerykańskiego uniwersytetu Yale. W badaniu przeanalizowali , że od początku wojny z Rosji wycofało się jedynie 8,5 procent zachodnich firm .
„Każda europejska firma, która w dalszym ciągu osiąga zyski w Rosji, bezpośrednio wspiera machinę wojenną Putina, płacąc podatki na rzecz państwa rosyjskiego” – powiedział Körner. UE musi odpowiednio zaostrzyć swój system sankcji. „Pozostałe europejskie firmy na rynku rosyjskim należy przerobić na stratę gospodarczą” – domagał się polityk FDP. UE będzie w dalszym ciągu zapewniać Ukrainie zdecydowane wsparcie polityczne, finansowe, humanitarne i wojskowe przeciwko brutalnej wojnie agresywnej prowadzonej przez Rosję, stwierdziła Komisja UE.



