Ryan Cohen ma dużą rzeszę fanów w mediach społecznościowych. Prawie pół miliona osób obserwuje prezesa amerykańskiego sklepu GameStop na platformie X. Cohen wykorzystał to na początku maja, aby poinformować swoich obserwatorów o niezobowiązującej, ale spektakularnej ofercie: chciał przejąć znacznie większego eBay’a, GameStop, którego wartość niedawno oszacowano na około 12 miliardów dolarów, za imponującą kwotę 56 miliardów dolarów.
Potem nastąpiła światowa sensacja i nagłówki, kolejne wywiady z Cohenem i mnóstwo żartów w mediach społecznościowych. Pozostało pytanie, jak przedsiębiorca zamierza sfinansować przejęcie: do tej pory Cohen przedstawił jedynie dość niejasne zobowiązanie inwestycyjne od amerykańskiego banku na kwotę 20 miliardów dolarów.
Pytanie, na które Cohen nie tylko nie odpowiedział w dziwacznym wywiadzie dla amerykańskiej stacji CNBC, naznaczonym długimi momentami milczenia, ale także w swoim wystąpieniu, które stało się teraz viralem, gdzie stoicko odniósł się do oficjalnego oświadczenia i powtórzył frazę, która stała się memem: „Połowa gotówki, połowa akcji”.
Jednak ani Cohen, ani jego zwolennicy najwyraźniej nie stracili entuzjazmu dla przedsięwzięcia, które znacząco podniosło ceny akcji eBay i GameStop. Wkrótce potem miliarder ogłosił swoim obserwującym, że sprzedaje „rzeczy na eBayu, żeby zapłacić za eBay”. Niedługo potem poinformował, że platforma go zbanowała.
To wcale nie umniejszyło radości jego zwolenników: z entuzjazmem licytowali oferowane towary , które, według Cohena, miały zostać dostarczone wraz z kopią listu do zarządu eBay: 4600 dolarów za czapkę GameStop, 1500 dolarów za podkładkę pod mysz i ponad 14 000 dolarów za brudne skarpetki tenisowe. Na eBayu żartowali też z memów o metodach płatności („połowa gotówką, połowa towarem”).
Choć akcje eBay i GameStop niedawno straciły część zysków, oczekiwania co do realizacji przejęcia platformy bukmacherskiej Polymarket również spadły – z 35 procent do zaledwie 15 procent.
Niektórzy obserwatorzy wciąż uważają jednak, że Cohen, który już zgromadził miliardy dla firmy poprzez emisję i sprzedaż nowych akcji GameStop społeczności, poniósł spektakularną porażkę w innych przedsięwzięciach i że jego społeczność nie wyczerpała jeszcze swoich pomysłów.
„Zobaczymy, co się stanie” – podsumował Cohen w swoim viralowym wywiadzie. „Dopiero zaczęliśmy”.



