W czwartek wydarzyło się to, czego od dawna obawiano się na światowych giełdach : prezydent Rosji Władimir Putin wysłał swoje wojska do ataku na Ukrainę. Obawy o taki rozwój sytuacji już od tygodni prowadziły do zawirowań na rynkach finansowych. Również w czwartek inwestorzy zareagowali z przerażeniem: ceny akcji załamały się, cena ropy poszybowała w górę, podobnie jak cena złota, uważanego za bezpieczną przystań w czasach kryzysu.
Co jakiś czas niezwykłe wydarzenia, takie jak rosyjska agresja na Ukrainę, wprawiają inwestorów w zamieszanie. Inwestorzy ryzykują wtedy, że wpadną w gorączkę, a nawet wpadną w panikę – i podejmą decyzje, które mogą nie być mądre. Eksperci znają to zachowanie. I wiedzą, jak to zrobić lepiej. Oto trzy wskazówki, z których inwestorzy mogą skorzystać, aby przejść przez trudne czasy:
Zachowaj spokój – i nie próbuj mierzyć czasu na rynku
Strach i chciwość to dwa impulsy, które inwestorzy często odczuwają w czasach poważnych turbulencji na giełdzie. Z jednej strony chcą szybko sprzedać akcje lub inne papiery wartościowe, aby ograniczyć straty – w obawie przed utratą jeszcze większej ilości pieniędzy. Z drugiej strony kusząca jest myśl o wykorzystaniu gwałtownie spadających cen do zdobycia rzekomych okazji i zarobienia wysokich zysków w krótkim czasie.
Oba pomysły z daleka zwykle okazują się złe. Ponieważ doświadczenie pokazuje, że każdy, kto próbuje znaleźć odpowiedni czas na kupno lub sprzedaż papierów wartościowych, zwykle ponosi porażkę.
Na przykład sprzedaż zapasów często pojawia się zbyt późno w tym zadaniu, a zakupy zbyt wcześnie. Najważniejsze jest to, że inwestorzy realizują w ten sposób straty cenowe, których mogliby uniknąć przy spokojnej strategii. Ponadto częste zakupy i wyprzedaże zwiększają rachunek za opłaty.
„Wyczucie czasu rynkowego nie jest możliwe”, potwierdza Alexander Berger , analityk polityczny w firmie zarządzającej aktywami Daubenthaler & Cie. Dlatego radzi zachować spokój nawet w czasach kryzysu i nie spieszyć się z restrukturyzacją portfela. Zdaniem Bergera nie zagraża to długofalowemu sukcesowi inwestycji kapitałowych. Wręcz przeciwnie: analiza pokazuje, że szczególnie kilka mocnych dni ma duży wpływ na długoterminowe wyniki akcji. Jeśli przegapisz te dni, ponieważ ciągle skaczesz między kupnem a sprzedażą, twoje zyski znacznie się pogorszą.
Jako dowód Berger przytacza rozwój światowego indeksu giełdowego MSCI World, który pokazuje zachowanie najważniejszych akcji z 23 krajów uprzemysłowionych. Według eksperta indeks osiągnął w ciągu ostatnich 20 lat średni roczny zwrot na poziomie 8,65 proc. Ale: „Każdy, kto przegapił dziesięć najlepszych dni handlowych w tym okresie, osiągnąłby średni roczny zwrot w wysokości 5,25 procent”. Według Bergera, gdyby inwestorzy przegapili najlepsze 30 dni, osiągnęliby średni roczny zwrot w wysokości około jednego procenta.
Dlatego ważne jest, aby w pełni zainwestować. „Jeśli przegapisz najważniejsze dni na rynku, schrzanisz cały roczny zwrot” – mówi analityk. Na przykład, sprzedając w chwili obecnej, inwestorzy mogą przegapić nowy wzrost na giełdzie. Ponadto Berger doradza dywersyfikację ryzyka: „Każdy, kto zdywersyfikuje swój portfel, nie zostanie milionerem, ale również zbuduje szczęście w przyszłości”.
Zastanów się nad strategią
Dlatego w krótkim okresie ważne jest, aby trzymać ręce z dala od portfela akcji. Jednak na dłuższą metę maksyma jest inna. Inwestorzy powinni zdecydowanie zastanowić się, czy na świecie zachodzą zmiany, do których muszą dostosować swój portfel. Widać to także w obecnym konflikcie między Rosją a Zachodem.
„Inwestorzy powinni wykorzystać sytuację, aby zastanowić się, co się właściwie dzieje i jakie są konsekwencje w perspektywie krótko- i długoterminowej”, mówi ekspert finansowy Berger. Surowce, takie jak gaz, prawdopodobnie stałyby się w przyszłości jeszcze droższe. Ważne jest również znalezienie dostawców energii w innych regionach. „W dłuższej perspektywie inwestorzy powinni zastanowić się, gdzie będą beneficjenci i tam bardziej przesunąć swój portfel”, mówi Berger. Atrakcyjniejsze mogą być w przyszłości inwestycje na rynku amerykańskim i chińskim.
Ponadto w wyniku konfliktu mogą powstać wąskie gardła nie tylko w przypadku gazu i ropy. Dotyczy to również innych surowców. Ukraina i Rosja odpowiadają obecnie za 30 proc. światowego eksportu pszenicy. Artykuły spożywcze, takie jak olej słonecznikowy, są również często importowane ze Wschodu. Na przykład Folker Hellmeyer , ekspert finansowy i były główny analityk w Bremer Landesbank, uważa, że same ceny pszenicy mogą w przyszłości podwoić się, biorąc pod uwagę konflikt.
„Staniemy w obliczu ogromnego ryzyka” – powiedział Hellmeyer. „Nie można było już dłużej zagwarantować podstawowych dostaw, na czym ucierpią w szczególności kraje słabsze gospodarczo”.
Inwestorzy mogą z tego wyciągnąć fundamentalne wnioski. Według Hellmeyera należy skupić się na akcjach, które dobrze sobie radziły nawet w historycznych sytuacjach kryzysowych i mają znaczenie egzystencjalne. Wśród nich są firmy z branży spożywczej, takie jak gigant spożywczy Nestlé . Hellmeyer widzi również możliwości inwestycyjne w przemyśle chemicznym i opiece zdrowotnej. „Obecnie przydział do niezbędnych firm ma sens”, mówi Hellmeyer. „Jeśli takie firmy upadną, świat też przestanie istnieć. Są bezpieczniejsze niż jakakolwiek waluta i dla mnie najlepszy instrument zabezpieczający”.
Zoptymalizuj swoje inwestycje – na przykład z planem oszczędnościowym
W zasadzie eksperci finansowi zalecają stałe gromadzenie aktywów, które można łatwo zautomatyzować np. za pomocą planów oszczędnościowych. Nie musi być zbyt skomplikowana: często wystarczy kilka szeroko zdywersyfikowanych funduszy – na przykład na światowych giełdach lub w dużych niemieckich korporacjach notowanych na Dax lub MDax. Jeśli korzystasz również z funduszy indeksowych lub funduszy ETF, możesz również utrzymać niskie koszty. Nie należy lekceważyć efektu tego ostatniego: badania pokazują, że koszty inwestycji mają duży wpływ na wynik.
W czasach kryzysu w grę wchodzi również tak zwany efekt uśredniania kosztów: każdy, kto regularnie inwestuje stałą miesięczną kwotę w fundusze ETF lub akcje za pośrednictwem planu oszczędnościowego, otrzymuje więcej akcji za swoje pieniądze w czasach kryzysu, takich jak ten – ponieważ ceny znacznie spadła. W koniunkturach inwestor dokonuje odpowiednio droższych zakupów. W ten sposób inwestor osiąga średnie ceny w długim okresie i nie musi tracić życia na zastanawianie się, kiedy jest idealny czas na zakup akcji.



