„Jeśli te 15 procent zostanie wprowadzone, to wprowadzimy je również w Szwajcarii ” – powiedział w czwartek Ueli Maurer (71 l.), szwajcarski minister finansów. Maurer kontynuował prace nad ostatecznymi szczegółami z OECD.
Według Maurera, Szwajcaria chce wprowadzić od 2024 r. minimalny podatek dla dużych korporacji, co do którego uzgodniły w zeszłym roku kraje OECD i G20 – grupa ponad 130 państw . Podatek będzie obowiązywał od 1 stycznia 2024 r. do spółek prowadzących działalność międzynarodową w Szwajcarii, których sprzedaż przekracza 750 milionów euro. Dla małych i średnich firm (MŚP), które działają wyłącznie na rynku krajowym, nic nie powinno się zmienić. Najpierw powinno być tymczasowe zarządzenie nowego podatku, ustawa zostanie uchwalona później. Według Maurera, nowe regulacje miałyby wpływ na około 200 szwajcarskich firm i około 2000 filii zagranicznych firm w Szwajcarii.
„Przyjęcie minimalnych podatków do szwajcarskiego prawa gwarantuje, że duże korporacje nie będą angażować się w zagraniczne postępowania” – powiedziało Ministerstwo Finansów. „Szwajcaria nie powinna oddawać żadnych dochodów podatkowych, do których jest uprawniona”.
Minister finansów nie chciał jeszcze oszacować wysokości dodatkowych wpływów podatkowych, jakie generowałyby w ten sposób szwajcarskie kantony. Nie chciał też komentować ewentualnych zachęt dla firm, które pozwoliłyby Szwajcarii pozostać atrakcyjną lokalizacją.
Szwajcaria od lat jest krytykowana za niskie opodatkowanie firm zagranicznych, co przyciąga do kraju niezliczone firmy.
W październiku ubiegłego roku ponad 130 krajów uzgodniło szczegóły globalnej reformy podatkowej. Przepisy powinny wejść w życie już w 2023 r., co jest uważane za ambitne. Na przykład Szwajcaria poprosiła o więcej czasu na wdrożenie. Organizacja krajów uprzemysłowionych OECD, która koordynowała lata negocjacji, zakłada, że minimalny podatek przyniesie dodatkowy dochód w wysokości około 150 miliardów dolarów rocznie.



