Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościFinanseWiadomości

Szef McKinsey, Kevin Sneader, stracił pracę

 

McKinsey od lat przechodzi od skandalu do skandalu. Ostatnio firma trafiła na pierwsze strony gazet, ponieważ zgodziła się na ugodę w Stanach Zjednoczonych w sprawie zapłacenia 600 milionów dolarów za niewłaściwe porady dotyczące leków przeciwbólowych. Teraz 650 starszych konsultantów odmówiło ponownego wyboru swojego szefa globalnego: Kevina Sneadera.

Wewnętrznie, Sneader został oskarżony o to, że nie zdołał przekonać opinii publicznej, że McKinsey nauczył się na błędach z przeszłości. Oprócz skandalu związanego ze środkami przeciwbólowymi firma była zaangażowana w skandal korupcyjny klanu Gupta w RPA.  W dniu objęcia urzędu poleciał do RPA, aby przeprosić. Porady udzielone przez McKinsey Purdue i innych producentów opioidów również są nieaktualne.

Ale Sneader, zgodnie z wewnętrznym zarzutem, nie zdołał wyprowadzić firmy z negatywnego wizerunku. Koledzy byli zirytowani, że ciągle mówił o niefortunnych indywidualnych przypadkach. Nie udało mu się również usunąć podejrzenia, że ​​skandale miały coś wspólnego z systemem i wewnętrznymi wartościami McKinsey.

To punkt zwrotny dla firmy konsultingowej. Każdy z pięciu poprzedników Sneaders na szczycie firmy przeszedł na drugą trzyletnią kadencję. Nawet fakt, że obecny światowy przywódca dostaje przed nosem przeciwnego kandydata, gdy zostaje ponownie wybrany, jest zniewagą według standardów McKinsey. Ale Sneader nawet nie dotarł do drugiej rundy co nigdy wcześniej się nie wydarzyło.

Według „Financial Times” Bob Sternfels , który kieruje oddziałem McKinsey w San Francisco, i Sven Smit , szef McKinsey w Amsterdamie, pozostali w finale i jeden z nich zostanie szefe.

W McKinsey głosowanie przebiega według bardzo wyjątkowego rytuału: każdy z 650 starszych partnerów jest uprawniony do głosowania – i sam może zostać wybrany. Co trzy lata partnerzy otrzymują listę wszystkich kwalifikujących się współpracowników i mogą umieścić krzyżyk za preferowanymi kandydatami. Jeśli partner osiągnie 50 procent plus jeden głos w pierwszej turze, zostaje wybrany. Jednak nigdy wcześniej tak się nie stało. W drugiej turze następuje lista kandydatów z dziesięcioma partnerami, którzy otrzymali najwięcej głosów w pierwszej rundzie. Jeśli żaden kandydat nie przekroczy 50 procent, decyzja zapada w trzeciej turze między dwoma kandydatami.

Oprac.

Andrzej Mroziński

 

Polecane artykuły
AktualnościFinanseITWiadomości

SAP prognozuje wyższe przychody niż się spodziewano

AktualnościFinanseWiadomości

Spada liczba kart kredytowych

AktualnościWiadomościZdrowie

Wyższe stanowisko oznacza więcej stresu

AktualnościGospodarkaWiadomości

W przyszłym roku rynek odpadów czeka rewolucja

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: