Przeprowadzka superbogatych nigdy nie była tak łatwa. W efekcie wzrosła także konkurencja o osoby zamożne. Dla nich kraje takie jak Dubaj i Singapur stają się coraz bardziej atrakcyjne, a Wielka Brytania i inne tracą na popularności. Jak podaje Financial Times (FT), często przyczyną takiego stanu rzeczy są zachęty podatkowe.
Nowy rząd laburzystów w Wielkiej Brytanii podjął decyzję o zniesieniu systemu podatkowego dostosowanego do zamożnych osób spoza Wielkiej Brytanii, co doprowadziło do dużej liczby zgłoszonych delokalizacji. Przed planowanym zniesieniem ten tak zwany system „non-dom” był najdłużej działającym systemem z odroczeniem podatku na świecie. Pozwoliło to obcokrajowcom przebywającym na wyspie na uniknięcie płacenia podatku od dochodów i zysków kapitałowych nie uzyskanych w Wielkiej Brytanii przez okres do 15 lat. Rząd labourzystowski wskazał także, że pozbawi również osoby niebędące obywatelami możliwości trwałej ochrony powierzonego majątku zagranicznego przed podatkiem od spadków.
Również we Francji obawy przed wprowadzeniem kontrowersyjnego podatku od majątku skłoniły wielu bogatych ludzi do opracowania planów awaryjnych. Od czasu wprowadzenia w 2022 r. zmian w norweskich podatkach od majątku i zysków kapitałowych duża liczba milionerów i miliarderów wyemigrowała do Szwajcarii.
Inne kraje wprowadziły jednak preferencyjne systemy podatkowe, które celowo mają na celu przyciągnięcie zamożnych imigrantów. Należą do nich takie kraje, jak Cypr, Grecja, Włochy, Malta, Portugalia i Hiszpania. Dubaj i Singapur również rywalizują o przyciągnięcie zamożnych emigrantów. Próbują to osiągnąć, oferując niskie podatki dochodowe lub kapitałowe dla osób fizycznych lub, jak w przypadku Dubaju, żadne.
Według FT zwiększyło to tendencję do odchodzenia milionerów i multimilionerów z pracy i przeprowadzania się. Podatki są często kluczowym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji przez zamożnych emigrantów. „Ludzie zwykle pozostawali we własnym kraju i ukrywali swoje pieniądze w rajach podatkowych za granicą” – powiedział gazecie Pascal Saint-Amans , były szef departamentu podatkowego OECD. „Ale koniec tajemnicy bankowej i rosnąca wymiana informacji oznaczało to, że opuszcza kraj, jeśli nie chcesz tam płacić podatków”.
Z drugiej strony rządy krajów szczególnie cenią bogactwo i konsumpcję, jakie przynoszą ze sobą bogaci. Istnieje jednak również ryzyko ostrej reakcji miejscowej ludności. Na przykład, gdy napływ nowych, zamożnych mieszkańców powoduje wzrost cen lokalnych nieruchomości, obciąża infrastrukturę publiczną lub prowadzi do nadmiernej gentryfikacji.
Anthony Richardson, prawnik z Church Court Chambers w Londynie, widzi zatem wzmożony „exodus” superbogatych z Wielkiej Brytanii i innych krajów, które zaostrzają swoje systemy podatkowe. Ma to również związek z ogromnym zadłużeniem wielu krajów w czasie pandemii – powiedział „FT”. „Widzą ryzyko, że ich aktywa będą postrzegane jako łatwo dostępna gotówka”.



