Kryzys spowodował historyczną katastrofę w branży dóbr luksusowych. Po tym, jak gigant zegarków Swatch i marka modowa Burberry odnotowały duże straty w sprzedaży w kwartale wiosennym, odpadła prawie połowa biznesu w Richemont. Od kwietnia do czerwca sprzedaż spadła o 47 procent do wartości 1,99 miliarda euro, jak ogłosił w czwartek Richemont. Przyspieszyło to spadek, który w pierwszych trzech miesiącach roku wyniósł 18 procent. „Liczby odzwierciedlają bezprecedensowy poziom szoku” – powiedział zarząd Richemont.
Producent biżuterii Cartier i luksusowych zegarków Vacheron Constantin i Jaeger Le Coultre, a także zegarków marek A. Lange & Söhne, Baume & Mercier i IWC ucierpiał, podobnie jak cała branża, z powodu zamknięć sklepów, przygnębiających nastrojów konsumentów i ograniczonych podróży. W większości krajów brakowało chińskiej grupy klientów. W Europie sprzedaż spadła zatem o 59 procent. Z drugiej strony w samych Chinach biznes wzrósł o 47 procent, ponieważ Chińczycy zdecydowali się nie wyjeżdżać za granicę i zamiast tego dokonywać zakupów online w Internecie.
Poważnie naruszone zostały wszystkie obszary biznesowe. Podczas gdy sprzedaż biżuterii spadła o 41 procent do około 1,1 miliarda euro, sprzedaż zegarków spadła nawet o 56 procent do 359 milionów euro. Już w ostatnim kwartale roku finansowego 2019/20 zakończonego w marcu sprzedaż w następstwie pandemii koronawirusowej spadła o jedną piątą.
Teraz liczy się to, jak zachowają się klienci po ponownym otwarciu sklepów, powiedział analityk Bernstein Luca Solca. „Apetyt chińskich konsumentów na najlepsze marki Richemont jest pod tym względem uspokajający”. Jego kolega Patrik Schwendimann z Zürcher Kantonalbank był ograniczonym optymistą. Zyski prawdopodobnie gwałtownie spadną w bieżącym roku obrotowym, a normalizacja działalności może potrwać długo. Czynnikiem ryzyka jest przede wszystkim biznes związany z turystami, który powinien mieć około 40 proc. udziału w sprzedaży. Akcje Richemont spadły na giełdzie o 5,5 proc.