Mało która influencerka emanuje na Instagramie tyle blasku i bogactwa, co Chiara Ferragni (36). Na swoich zdjęciach milionerka, która sama dorobiła się majątku, pozuje przed swoim wakacyjnym domem nad jeziorem Como we Włoszech , w sukienkach haute couture podczas najważniejszych tygodni mody w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku lub przed swoją garderobą w Mediolanie z dziesiątkami designerskich dzieł. W ponad 17 000 postów i dziesiątkach historii na Instagramie Włoszka pozwala swoim około 30 milionom obserwujących zanurzyć się w jej luksusowym życiu.
Jednak od kilku dni na kanale czołowego influencera panuje wyjątkowo spokojna atmosfera. Zamiast tego w jej ostatnim poście widać Chiarę Ferragni, którą fani rzadko widują. Z głębokimi kręgami pod oczami w szarej piżamie i łzami w oczach. W prawie dwuminutowym filmie żałuje w swoim ojczystym języku, że doszło do „nieporozumienia w komunikacji”, za co pragnie przeprosić. Influencerka desperacko próbuje otworzyć taką sprawę, która od wielu dni wywołuje ogromne fale i gniew w Internecie.
Organ ds. konkurencji potępia machinę reklamową Ferragniego
Powód: włoski organ ds. konkurencji skazał spółki Ferragni, Fenice i TBS Crew, za pomocą których influencerka promuje siebie i swoje marki, na kwotę miliona euro „za nieuczciwe praktyki biznesowe”. Zarzut: Dzięki nadrukowi na opakowaniu reklamowanego przez nią ciasta i promowanym postom w mediach społecznościowych influencerka sprawiała wrażenie, że sprzedaż służyła zbieraniu datków na leczenie dzieci chorych na raka w szpitalu w Turynie. Zamiast tego Ferragni włożył pieniądze do własnej kieszeni.
Według władz grupa faktycznie przekazała szpitalowi Regina Margherita stałą kwotę 50 000 euro – jeszcze przed rozpoczęciem sprzedaży Pandoro, tradycyjnego włoskiego ciasta bożonarodzeniowego zaprojektowanego przez Ferragniego dla producenta słodyczy Balocco. Tort trafił do sprzedaży w listopadzie 2022 roku.
Fakt, że tort „Pandoro Pink Christmas” był znacznie droższy od zwykłego Pandoro, przyczynił się do „wprowadzenia klientów w błąd”. Zamiast zwykłych 3,70 euro, kosztowało to dziewięć euro. Fenice musi teraz zapłacić grzywnę w wysokości 400 000 euro, a TBS Crew 675 000 euro. Balocco został ukarany grzywną w wysokości 420 000 euro.
Jednak zaledwie kilka godzin po oficjalnych przeprosinach włoska gazeta „Il Fatto Quotidiano” ujawniła, że influencerka zaproponowała już podobną akcję charytatywną z czekoladowymi pisankami w latach 2021 i 2022. Ogłosiła wówczas, że chce przeznaczyć wielkanocne smakołyki na wsparcie stowarzyszenia opiekującego się dziećmi autystycznymi. Z raportu wynika, że klub w ciągu dwóch lat otrzymał jedynie 36 000 euro, podczas gdy Ferragni otrzymał od producenta łącznie 1,2 mln euro. Według dyrektora zarządzającego w tym roku nie doszło do dalszej współpracy z influencerem ze względu na „wygórowane żądania”. Niektóre firmy dystansują się obecnie od influencera. Na przykład włoski producent okularów Safilo ogłosił w czwartek umowę licencyjną z firmą Ferragni. Wieloletnia umowa na projektowanie, produkcję i dystrybucję okularów marki Chiara Ferragni została rozwiązana „z powodu naruszenia przez właściciela marki zobowiązań umownych” – podała firma produkująca okulary. Inne marki mogą pójść w ich ślady.
Matka modelu influencera
Ferragni uznawany jest za pioniera modelu biznesowego influencerskiego. W wieku 21 lat założyła własny blog o modzie i udało jej się go sprytnie wypromować w pierwszych kanałach mediów społecznościowych. Szybko zyskała zwolenników i do chwili obecnej ich liczba wzrosła do prawie 30 milionów. Choć początkowo publikowała swoje pierwsze stylizacje, obecnie projektuje także kolekcje dla luksusowych marek modowych Dior i Chanel oraz zasiada w radzie nadzorczej producenta obuwia Tod’s. Według szacunków ekspertów Ferragni zarabia od 60 000 do 80 000 euro na każdym poście na Instagramie. Oficjalnie chce zachęcać młode kobiety i nadała w mediach społecznościowych większe znaczenie określeniu „girlboss”. Uniwersytet Harvarda w badaniu sprawdził nawet skuteczność swojego modelu biznesowego.
Od tego czasu najsłynniejsza blogerka modowa na świecie pokazuje w kamerze wszystko, co przykuwa jej uwagę. Ubrania, butelki po napojach, mieszanki do pieczenia: nie ma prawie nic, czego 36-latek nie promowałby na rynku. I to dotyczy również prywatnie. Nie tylko dwójka jej dzieci jest wykorzystywana komercyjnie, ale także śmierć psa, choroba męża i wszystko, co przyciąga jej więcej polubień.
Model biznesowy automarketingu
Razem ze swoim skądinąd dobrze oświetlonym mężem-raperem Federico Lucią (34 l.), w skrócie Fedezem, magazyn o modzie „Vogue” opisuje ich nawet jako członków rodziny królewskiej Instagrama. Ekstrawagancki styl życia dał rodzinie nawet własny reality show na Amazon Prime: „The Ferragnez”.



