Koncern naftowy Shell sprzedał złoże gazu łupkowego w amerykańskim stanie Teksas za 9,5 mld USD w gotówce i planuje wykorzystać dużą część wpływów na skup akcji własnych. Obszar ten znajduje się w basenie permskim w zachodnim Teksasie i znajduje się na największym polu naftowym w Stanach Zjednoczonych. Nabywcą jest amerykańska firma naftowa Conoco Phillips, jak poinformował Shell w Hadze.
Siedem miliardów dolarów ma zostać przeznaczonych na skup akcji własnych, reszta ma wzmocnić własny bilans spółki. Skup akcji własnych spółki jest uzupełnieniem już realizowanych programów, którymi kapitał ma płynąć do akcjonariuszy. Do akcji zareagował odpowiednio ze znacznych zysków do wiadomości, akcje wzrosły o 4,2 proc.
Wraz z ożywieniem cen ropy, firmy naftowe próbują usidlić swoich inwestorów, zwiększając wcześniej obcięte dywidendy i inwestując dużo pieniędzy w wykup akcji. Shell ogłosił wyższe wypłaty dla akcjonariuszy dopiero w lipcu.
Jednak Shell musi również znacznie zmniejszyć emisje CO2 niż wcześniej planowano. Przynajmniej to, co sąd w Hadze zdecydował się w maju tego roku . Werdykt jest postrzegany jako historyczny sukces działaczy na rzecz ochrony klimatu i wyznaczający trendy dla wielu innych europejskich korporacji. Shell jest pod presją inwestorów, aby ograniczyć inwestycje w paliwa kopalne, aby ograniczyć emisje dwutlenku węgla, a tym samym wspomóc walkę ze zmianami klimatycznymi . Zamiast tego biznes ma zostać rozszerzony o zielone źródła energii, takie jak energia słoneczna czy wiatrowa.
Dla Conoco Phillips jest to drugie duże przejęcie w ciągu roku w sercu amerykańskiego przemysłu łupkowego. Amerykańska firma naftowa dołącza do innych amerykańskich producentów, takich jak Exxon Mobil czy Chevron, którzy podwajają swój udział w węglowodorach. Jednocześnie Conoco Phillips ogłosiło zaostrzenie swoich celów klimatycznych.