Około 6100 obywateli USA złożyło w zeszłym roku wniosek o obywatelstwo brytyjskie. Jest to o około 25 procent więcej niż w 2023 r. i najwyższy poziom od czasu rozpoczęcia liczenia około 20 lat temu. Według Financial Times fakt, że brytyjski paszport staje się coraz bardziej popularny wśród Amerykanów, wynika również ze zmiany władzy w Białym Domu i polityki „America First” Donalda Trumpa.
Liczba wniosków o obywatelstwo brytyjskie złożonych przez osoby ze Stanów Zjednoczonych gwałtownie wzrosła, zwłaszcza w czwartym kwartale 2024 roku . Jak poinformowały brytyjskie władze imigracyjne, odnotowali oni 40-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Trump wygrał wybory prezydenckie w USA 5 listopada 2024 r., pokonując kandydatkę Demokratów Kamalę Harris. Jak twierdzi prawniczka Elena Hinchin, według FT , zmiana sytuacji politycznej w USA stanowi „poważną zachętę dla wielu osób do ubiegania się o obywatelstwo poza granicami USA”. W porównaniu z pierwszą kadencją Trumpa zainteresowanie obywateli USA brytyjskim paszportem znacznie wzrosło.
Niektórzy uciekają przed Trumpem, inni przed brytyjskimi podatkami
Według FT wzrost zainteresowania obywatelstwem brytyjskim ma związek nie tylko z polityką MAGA nowego prezydenta USA, ale także ze zmianami w brytyjskim prawie podatkowym. Pod rządami nowego rządu Partii Pracy tzw. „status non-dom”, z którego korzystali również zamożni obywatele USA w Wielkiej Brytanii , jest stopniowo znoszony: jako „rezydenci non-dom” musieli oni płacić w Wielkiej Brytanii podatki wyłącznie od dochodów, które tam zarobili. Wszystkie inne dochody, na przykład te, które powstały w kraju ojczystym, w USA, były opodatkowane w USA według odpowiednio niższej stawki podatkowej. Przepisy te oferowały atrakcyjny model oszczędzania podatków, zwłaszcza dla osób o dużym majątku, z czego przez pewien czas korzystała również żona byłego brytyjskiego premiera Rishi Sunaka.



