Cana frachtu z Chin

AktualnościWiadomości

Nasze zdjęcia wysyłane do popularnej aplikacji Voila mogą być zagrożone

Eksperci firmy Check Point Research przeprowadzili wstępną analizę bezpieczeństwa popularnej aplikacji Voila, która zamienia zdjęcia osób w kreskówkowego awatara. Chociaż w samym kodzie aplikacji eksperci nie dostrzegli dotychczas sygnałów ostrzegawczych, to podkreślają, że istnieje ryzyko związane z wysyłaniem zdjęć na serwery firmy w celu jego przetworzenia. W przyjętym przez dewelopera modelu zdjęcia twarzy użytkowników wraz z danymi identyfikującymi mogą trafić w przypadku cyberataku w niepowołane ręce!

Firma Check Point Research (CPR) przeprowadziła w ostatnich dniach wstępne badanie zabezpieczeń popularnej aplikacji Viola, która zmienia nasze selfie w awatara z kreskówek. Stworzona przez brytyjską firmę LPP aplikacja, wykorzystuje – zdaniem analityków – jedynie niezbędne minimum uprawnień do jej działania. Aplikacja weryfikuje, czy obrazy zawierają twarze i dopiero po tej weryfikacji wysyła je na serwer w celu obróbki. Eksperci CPR, zwracają uwagę, że cała komunikacja z serwerem odbywa się za pomocą protokołu HTTPS, więc ruch jest szyfrowany od razu po zainstalowaniu, a sama aplikacja zwykle korzysta z dobrze znanych bibliotek open source.

Do tego momentu specjaliści Check Pointa nie mają wątpliwości co do zastosowania odpowiednich zasad bezpieczeństwa. Te pojawiają się dopiero, gdy zdjęcie jest wysyłane na serwer z niepowtarzalnym identyfikatorem instalacji (vdid) wygenerowany przez Google Play, potencjalnie łączącym twarze z konkretną instalacją. W przypadku cyberataku na serwery LPP, dane użytkowników wraz z ich zdjęciami mogą trafić w ręce hakerów.

– Większość użytkowników prawdopodobnie zakłada, że ​​przetwarzanie aplikacji Voila odbywa się lokalnie na ich telefonie. Nieoczywistym faktem jest to, że firma wysyła zdjęcia twarzy na swoje serwery w celu ich obróbki. Gdy zdjęcie twarzy jest wysyłane na serwer firmy, aplikacja dołącza unikalne identyfikatory instalacji, które zostały wygenerowane przez Google Play. Tak więc każde zdjęcie jest pakowane z danymi identyfikacyjnymi użytkownika. Chociaż fakt ten jest wymieniony w polityce prywatności firmy, otwiera się możliwość niewłaściwego wykorzystania danych – przez samą firmę lub przez stronę trzecią – mówi Yaniv Balmas, szef działu badań cybernetycznych w Check Point Software.

Balmas dodaje, że jeśli firma zostanie zhakowana, cyberprzestępcy będą mogli zebrać dużą bazę danych wszystkich twarzy użytkowników aplikacji. – Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy w działania firmy mogą być nieuczciwe lub złośliwe, jednak uważam, że nowi użytkownicy powinni mieć świadomość nieodłącznego ryzyka związanego z wysyłaniem treści na serwery w celu ich dalszego przetworzenia – przyznaje ekspert Check Point Software.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Doradztwo marketingowe dla firm, które chcą lepiej rozumieć wpływ marketingu na sprzedaż

AktualnościWiadomości

Czy uda się przywrócić do życia legendarne linie lotnicze Pan Am ?

AktualnościWiadomości

Liczba milionerów gwałtownie rośnie – Niemcy zajmują trzecie miejsce

AktualnościWiadomości

SpaceX przygotowuje grunt pod rekordową ofertę publiczną o wartości 75 miliardów dolarów

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *