Tour de France od lat przyciąga miliony kibiców przed telewizory i na trasy wyścigu. Wraz z rosnącymi emocjami rośnie również sprzedaż koszulek, kasków, bidonów czy akcesoriów sygnowanych nazwami drużyn i sponsorów. Eksperci Check Point Research ostrzegają, że tegoroczna edycja wyścigu stała się pretekstem do szeroko zakrojonej kampanii fałszywych sklepów internetowych, których celem jest wyłudzanie pieniędzy oraz danych osobowych fanów kolarstwa.
Analitycy firmy zidentyfikowali 63 nowe domeny internetowe zarejestrowane między styczniem a czerwcem 2026 roku, zawierające w nazwie odniesienia do Tour de France. Wśród nich znalazły się adresy wykorzystujące nazwę wyścigu, znanych kolarzy, producentów sprzętu oraz charakterystyczne hasła związane z wydarzeniem.
Przykładami są m.in. tourdefrancelife.com, tourdefrance.pro czy tourettedefrance.com. Choć większość tych domen nie została jeszcze oficjalnie sklasyfikowana jako złośliwe, eksperci podkreślają, że nie oznacza to, iż są bezpieczne. Wręcz przeciwnie – część z nich powstała w sposób skoordynowany, co może wskazywać na przygotowania do kampanii phishingowych lub uruchomienia fałszywych sklepów internetowych.
Mechanizm działania oszustów jest dobrze znany i opiera się na prostym schemacie. W czasie trwania wyścigu gwałtownie rośnie zainteresowanie kibiców zakupem oficjalnych koszulek, sprzętu kolarskiego, biletów, gadżetów czy ofert związanych z podróżami i zakładami sportowymi. Cyberprzestępcy wykorzystują ten wzrost popytu, tworząc profesjonalnie wyglądające sklepy internetowe, które pojawiają się w wynikach wyszukiwania, reklamach sponsorowanych oraz mediach społecznościowych.
Skala zagrożenia znajduje odzwierciedlenie również w statystykach cyberataków. Dane Check Point pokazują, że we Francji organizacje odnotowały w czerwcu średnio 1333 cyberataki tygodniowo, co oznacza 21-procentowy wzrost względem maja 2026 oraz 14-procentowy wzrost w porównaniu z czerwcem 2025 roku. Największy wzrost dotknął sektor dóbr konsumpcyjnych i handlu detalicznego, czyli branżę bezpośrednio korzystającą z popularności Tour de France.
Jeszcze bardziej wymowne są dane dotyczące sklepów internetowych i handlu detalicznego. W sektorze Consumer Goods & Services liczba cyberataków we Francji wzrosła z 751 ataków tygodniowo na jedną organizację w styczniu do 1332 w czerwcu, co oznacza 77-procentowy wzrost w zaledwie pół roku. Dla porównania średni wzrost liczby ataków w tym samym sektorze w krajach Europy Południowej wyniósł jedynie 12 proc. Pokazuje to, jak silnie przestępcy koncentrują się na wydarzeniach o ogromnym znaczeniu marketingowym i komercyjnym.
– Gdy zestawimy gwałtowny wzrost liczby cyberataków, falę nowych domen związanych z Tour de France oraz pojawiające się już fałszywe sklepy internetowe, obraz staje się jednoznaczny – cyberprzestępcy wykorzystują zainteresowanie kibiców wyścigiem – mówi ekspert Check Point Software. – Takie strony na pierwszy rzut oka wyglądają wiarygodnie. Kuszą ogromnymi rabatami, wykorzystują fałszywe oznaczenia bezpieczeństwa i oficjalną identyfikację wizualną wyścigu. Nadal obowiązuje jednak ta sama zasada – jeśli oferta wydaje się zbyt atrakcyjna, aby była prawdziwa, najprawdopodobniej jest oszustwem.
Eksperci opisują również konkretny przykład działania przestępców. Jednym z wykrytych serwisów był sklep działający pod adresem tourdefranceevent.shop, zarejestrowany w czerwcu 2026 roku i sklasyfikowany przez kilka niezależnych systemów analizy zagrożeń jako strona złośliwa. Witryna nie miała żadnego związku z oficjalnym sklepem Tour de France, mimo że sprawiała takie wrażenie. Klientów przyciągały wyjątkowo niskie ceny, fikcyjne certyfikaty bezpieczeństwa, komunikaty informujące o rzekomo kończącej się promocji oraz ikony mediów społecznościowych, które nie prowadziły do oficjalnych profili organizatorów wyścigu.
To klasyczny przykład psychologii wykorzystywanej przez cyberprzestępców. Profesjonalny wygląd strony, odliczające czas promocje, logotypy budzące zaufanie i atrakcyjne rabaty mają ograniczyć ostrożność użytkownika. W rzeczywistości celem takich witryn jest przechwycenie danych kart płatniczych, danych osobowych lub loginów do kont internetowych, zanim strona zniknie z sieci lub przekieruje użytkownika w inne miejsce.
Eksperci podkreślają, że zagrożenie nie dotyczy wyłącznie Francji. Każdy kraj, w którym Tour de France cieszy się dużą popularnością, może stać się celem podobnych kampanii. Dotyczy to zwłaszcza osób poszukujących limitowanych edycji gadżetów, okazji cenowych, biletów na wyścig czy ofert związanych z podróżami.
Check Point przypomina jednocześnie o kilku podstawowych zasadach bezpiecznych zakupów w internecie. Przede wszystkim należy dokładnie sprawdzać adres strony internetowej, ponieważ oszuści często wykorzystują nazwy łudząco podobne do oficjalnych serwisów. Ważne jest również zweryfikowanie danych sprzedawcy – uczciwy sklep publikuje nazwę firmy, adres, numer telefonu i dane kontaktowe. Warto również szukać niezależnych opinii użytkowników, zachować ostrożność wobec wyjątkowo niskich cen oraz korzystać z oprogramowania zabezpieczającego, które potrafi ostrzec przed złośliwymi stronami internetowymi.



