Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościFinanseWiadomości

Najgorsze dopiero przed nami?

 

W pierwszym kwartale 2021 roku upadły w Polsce tylko 122 firmy. Po ponad roku trwania pandemii, lockdownach i ogólnoeuropejskiej stagnacji gospodarczej, liczby te są zaskakujące. Co stało się, że najczarniejsze scenariusze nie spełniają się? Prawdopodobnie najgorsze dopiero przed nami.

Według ekspertów, jednym z czynników, który wpływa na obecną stosunkowo niewielką liczbę upadłości biznesów, jest nowe postępowanie restrukturyzacyjne (wprowadzone w czerwcu 2020 roku). Mowa o uproszczonym postępowaniu restrukturyzacyjnym, które miało pierwotnie działać tylko przez rok.

Wielki hit ostatnich miesięcy

– Uproszczone postępowanie okazało się niewątpliwie hitem tych trudnych miesięcy. Na 433 wszczęte postępowania w pierwszym kwartale tego roku, aż 85 procent stanowiło postępowanie uproszczone. Na prośby przedsiębiorców, rządzący prawdopodobnie wydłużą czas funkcjonowania w prawie tego rozwiązania. – tłumaczy Norbert Banaszek z firmy doradczej Lege Advisors.

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne daje 4-miesięczny okres „ochronny”, w którym firma ma czas na porozumienie się z wierzycielami w temacie spłaty zadłużenia i na reorganizację wewnątrz przedsiębiorstwa. Spółki, które zdecydują się na uproszczoną restrukturyzację mogą też liczyć na wsparcie finansowe w ramach pomocy publicznej.

Zatory sądowe i moratorium

– Przyczyną niskiego poziomu upadłości są z pewnością także zatory w rozpatrywaniu wniosków w sądach upadłościowych. Trzeba też wspomnieć o „moratorium” na składanie wniosków o upadłość na skutek pandemii. Oznacza to, że bieg terminu do złożenia wniosku o upadłość nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega przerwaniu. – wyjaśnia Norbert Banaszek z firmy doradczej Lege Advisors.

Teraz czekamy na najgorsze?

W ubiegłym roku sądy oddaliły ponad 700 wniosków o upadłość firm. Zamknięto 140 tys. działalności gospodarczych. 250 tys. zostało zawieszonych. To pokazuje, że oficjalna skala upadłości w biznesie ma się nijak do rzeczywistości. Zakwaterowanie i gastronomia to rynek o wartości 26 mld zł. Rynek usług rekreacyjnych – kin, teatrów, dyskotek – wynosi 14,7 mld zł. Lockdown oznacza spadek obrotów w tych branżach o nawet 80 procent. Trudno spodziewać się, że tak złe dane przejdą w tych branżach bez konsekwencji.

– Według Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor gwałtownie wzrasta liczba firm, które widzą realne ryzyko swojego zamknięcia lub upadłości. W październiku zeszłego roku mówiła o tym co dziesiąta firma. Obecnie co piąta. Zaległości firm wobec dostawców i banków wzrosły w czasie pandemii o 715 mln zł, a prawie połowa z tej kwoty przypadła na początek tego roku. Wygląda, że najgorsze dopiero przed nami. – twierdzi Przemysław Furmanek z serwisu Upadanie.pl

Polecane artykuły
AktualnościTechnologieWiadomości

Branża gier komputerowych największym beneficjentem pandemii

AktualnościWiadomości

Po utracie miliardów Ryanair jest optymistą

AktualnościHRWiadomości

HR potrzebuje empatii

AktualnościWiadomości

Podkarpacka Dolina Lotnicza przygotowuje się do mocnego odbicia po kryzysie

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: