Po rekordowym wyniku w drugim kwartale Lufthansa zbliża się do jednego z trzech najbardziej lukratywnych lat w swojej historii. Dzięki dobremu popytowi i wyższym cenom biletów dyrektor generalny Carsten Spohr (56 l.) spodziewa się skorygowanego EBIT w wysokości co najmniej 2,6 mld euro. Dopiero w 2017 i 2018 roku – wokół bankructwa mniejszego rywala Air Berlin – Lufthansa zarobiła jeszcze więcej. Na giełdzie wiadomość ta została jednak potwierdzona spadkiem cen. Akcje Lufthansy straciły rano ponad 6 procent do 8,28 euro i tym samym były większym przegranym w MDax, indeksie średnich spółek.
Uczestnicy rynku skupili się na negatywnych aspektach wyników śródrocznych – w tym skorygowanych wolnych przepływach pieniężnych. Wynosząc 589 mln EUR, była to zaledwie połowa średniej oczekiwanej przez analityków. To przyćmiewa pozytywną niespodziankę w zysku operacyjnym, powiedział rano inwestor giełdowy. Ekspert branżowy Harry Gowers z amerykańskiego banku JPMorgan narzekał na zwiększone koszty grupy lotniczej, ale ogólnie ocenił dane kwartalne jako solidne.
Wraz z postępującą cyfryzacją wymagania dotyczące wielu zawodów uległy zmianie. Wymagane umiejętności są o wiele bardziej rozległe niż te, których można by się nauczyć na czystym „szkoleniu informatycznym”. Tę rolę odgrywa doskonalenie umiejętności. Dzięki bardziej konkretnym prognozom na ten rok Lufthansa ponownie wkracza do wcześniejszych sfer zysku. W 2017 roku grupa zarobiła prawie trzy miliardy euro przed odliczeniem odsetek, podatków i efektów specjalnych (skorygowany EBIT) po tym, jak jej najważniejszy krajowy konkurent ogłosił upadłość w sierpniu tego roku . Rok później było to nadal dobre 2,8 mld euro.
Po miliardowych stratach spowodowanych pandemią w latach 2020 i 2021 Lufthansa ponownie zarobiła około 1,5 miliarda euro w 2022 roku. W przypadku 2023 r. zarząd ogłosił „znaczący” ogólny wzrost dopiero w maju. Fakt, że CEO Spohr i CFO Remco Steenbergen dążą obecnie do co najmniej 2,6 miliarda euro, wynika również z świetnego biznesu w drugim kwartale. Dzięki większej liczbie pasażerów i wyższym cenom biletów Lufthansa zwiększyła swoje przychody o 17 procent rok do roku do prawie 9,4 miliarda euro. Skorygowany zysk operacyjny prawie się potroił do prawie 1,1 miliarda euro i tym samym był wyższy niż kiedykolwiek wcześniej w drugim kwartale. Ostateczny wynik to zysk w wysokości 881 mln euro, czyli trzy i pół raza więcej niż rok wcześniej.
Podczas gdy pasażerskie linie lotnicze Lufthansa, Swiss, Austrian, Brussels i Eurowings były nadal na minusie z łączną kwotą 86 mln euro w drugim kwartale 2022 r., krótko po ustąpieniu fali koronawirusa, tym razem przegapiły skorygowany zysk operacyjny w wysokości 965 mln euro. euro tuż pod miliardem. Wszystkie linie lotnicze w okolicy są na minusie.
To prawda, że linie lotnicze grupy musiały ponosić wyższe koszty kontroli ruchu lotniczego, lotnisk, konserwacji i części zamiennych w toku inflacji , tak że ich koszty jednostkowe wzrosły o 7 proc. rok do roku. Jednak ceny biletów – mierzone średnimi przychodami – wzrosły nawet o 13 proc. i z nawiązką zrekompensowały zwiększone koszty. W porównaniu z drugim kwartałem 2019 r. średnie rentowności były nawet o kwartał wyższe.
Tymczasem dział obsługi technicznej Lufthansa Technik skorzystał na zwiększonym popycie. Ich skorygowany zysk operacyjny wzrósł o 39 procent do 156 milionów euro, a tym samym był wyższy niż kiedykolwiek wcześniej w drugim kwartale. Dział frachtu Lufthansa Cargo, który przez cały poprzedni rok prawie sam przynosił zysk operacyjny grupy, radził sobie zupełnie inaczej. Ponieważ szczególny boom z lat pandemii, z ograniczonymi możliwościami przewozowymi i wysokimi cenami transportu, wyraźnie się skończył. W porównaniu z drugim kwartałem ubiegłego roku skorygowany zysk operacyjny pionu spadł z 482 mln do zaledwie 37 mln euro.



