Gigant komputerowy IBM wstrzymuje wszelkie reklamy na platformie internetowej X (dawniej Twitter) Elona Muska (52), po tym jak jego reklamy zostały umieszczone obok nazistowskich postów. IBM nie toleruje mowy nienawiści i bada „absolutnie niedopuszczalną sytuację” – oznajmił w czwartek rzecznik. Jak podał „New York Times”, powołując się na wewnętrzne komunikaty platformy, firma komputerowa chciała w ostatnim kwartale wydać na X około miliona dolarów. Kilka godzin wcześniej organizacja Media Matters pokazała, jak reklamy m.in. IBM, Apple i firmy programistycznej Oracle pojawiały się w X obok postów zawierających pozytywne wypowiedzi na temat Adolfa Hitlera i ideologii narodowych socjalistów.
To daleko od pierwszego takiego zdarzenia. Firmy mają niewielki wpływ na to, obok jakich postów umieszczana jest ich reklama. Reklamy są wyświetlane bardziej w odniesieniu do grup docelowych wiekowych, konkretnych obszarów lub zainteresowań użytkowników. Aby uniknąć negatywnego otoczenia dla swoich marek, reklamodawcy polegają przede wszystkim na X, aby konsekwentnie powstrzymywać mowę nienawiści od platformy. Inne usługi internetowe, na przykład platforma wideo Google YouTube, również miały w przeszłości podobne problemy ze swoimi klientami reklamowymi. Zaostrzono wówczas nadzór nad treścią, aby odzyskać klientów reklamowych.
Odkąd Musk kupił Twittera rok temu, wiele firm ma właśnie tego typu wątpliwości i trzyma się z daleka od platformy lub ogranicza swoje wydatki. Musk kilkakrotnie powtarzał, że przychody z reklam są tylko o połowę mniejsze niż w erze Twittera. Czasami próbował podburzać swoich zwolenników przeciwko zbuntowanym reklamodawcom. Kiedy pojawiły się doniesienia, że Apple obniżył wydatki na reklamy na platformie, Musk odwiedził dyrektora generalnego Tima Cooka (63 l.) w jej siedzibie w Cupertino. Szefowa X Linda Yaccarino (59 l.), powołana przez Muska, obiecała reklamodawcom bezpieczne środowisko.
Musk reprezentuje poglądy polityczne amerykańskiej prawicy i oskarżył byłego kierownictwa Twittera o ich tłumienie. Obiecał więcej wolności słowa – wszelkie wypowiedzi, które nie naruszają prawa, powinny być dozwolone. Jednocześnie jego działania związane ze zwolnieniem mocno wpłynęły na zespoły Twittera, które miały zadbać o usunięcie mowy nienawiści.
Sam właściciel X wywołał nową kontrowersję: poparł post szerzący antysemicką teorię spiskową. Stwierdzono w nim między innymi, że Żydzi szerzyli „nienawiść do białych”. Musk napisał pod środowym postem, że zawiera on „faktyczną prawdę”. Musk dodał później, że miał na myśli „niektóre grupy”, takie jak żydowska organizacja Anti-Defamation League (ADL), która szerzy „skutecznie antybiały i antyazjatycki rasizm”. W dalszych oświadczeniach Musk powtórzył, że jego zdaniem istnieje problem rasizmu wobec białych ludzi.
Szef ADL Jonathan Greenblatt napisał dalej Organizacja American Jewish Committee zwróciła także uwagę, że post wspierany przez Muska zawierał elementy teorii spiskowej, która odegrała rolę w ataku na synagogę w Pittsburghu w 2018 roku. Napastnik zabił wówczas jedenaście osób.
Musk ma ponad 160 milionów obserwujących na X. Po wcześniejszej krytyce podkreślił, że nie ma poglądów antysemickich. Yaccarino napisał w czwartek w X, że należy położyć kres dyskryminacji ze wszystkich stron. Amerykański inwestor Ross Gerber postawił pytanie, jakie konsekwencje będą miały działania Muska dla kierowanego przez niego producenta samochodów elektrycznych Tesli . Musk nie działa w interesie Tesli, skrytykował Gerbera w telewizji CNBC. „Niszczy wszystko, co zbudował” i szkodzi reputacji producenta samochodów. On sam w przyszłym roku zastąpi swoją Teslę Model Y pojazdem konkurencyjnej firmy Rivian – „i jestem pewien, że reszta Los Angeles zrobi to samo”.



