Flaming & Co.

AktualnościTechnologieWiadomości

Dostawca wideokonferencji Zoom nakazuje pracownikom powrót do biura

Bez systemów wideokonferencyjnych Zoom czy Teams wiele firm utknęłoby w miejscu podczas pandemii – w końcu programy pozwoliły milionom pracowników biurowych na kontynuację pracy podczas lockdownu. Pandemia w dużej mierze już minęła, ale wielu pracowników nauczyło się doceniać zalety pracy z domu i niechętnie wraca do biura. Jeśli chodzi o pracę mobilną, amerykańskie grupy technologiczne z hojnymi przepisami wyróżniały się przez długi czas, ale ostatnio ponownie zacisnęły wodze. Na przykład Google groził pracownikom, którzy odmawiali przychodzenia do biura mniej niż trzy dni w tygodniu, złymi referencjami .

Teraz kierownictwo Zoom pręży muskuły i nakazuje wszystkim pracownikom mieszkającym w promieniu 50 mil od jednej z jego lokalizacji przebywać w biurze przez dwa dni, donosi „Financial Times ” . Firma z siedzibą w San Francisco opisuje swoje nowe wymagania dotyczące pracy jako „ustrukturyzowane, hybrydowe podejście”, które ma umożliwić firmie „lepsze wykorzystanie naszych własnych technologii, dalsze wprowadzanie innowacji i wspieranie naszych globalnych klientów”.

Akcje Zoom odniosły ogromne korzyści z dużego popytu podczas pandemii i wzrosły około 15-krotnie. W międzyczasie wartość rynkowa Zooma osiągnęła około 140 miliardów dolarów, co czyni firmę jednym z najbardziej widocznych zwycięzców kryzysu Covid 19. Gazeta straciła później około 85 procent od swojego szczytu – również dlatego, że wielu klientów Zoom zaczęło wzywać swoich pracowników z powrotem do biura. Zoom próbuje teraz przekształcić nowe hybrydowe formy pracy w nowe możliwości biznesowe. Jednak oferta „Zoom Rooms”, której celem jest poprawa jakości spotkań online między osobami przebywającymi w biurze i innymi osobami pracującymi w domu, nie wygenerowała prawie takiego wzrostu popytu, jak pierwotna usługa.

Zoom odnotował wzrost przychodów o zaledwie 3 procent w ostatnim kwartale. W pandemicznym roku 2020 przychody Zooma wzrosły o 400 procent. Usługa wideokonferencji ogłosiła w lutym, że zwolni 1300 pracowników, czyli 15 procent swoich pracowników, z powodu słabych zarobków.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Warszawska gastronomia szuka równowagi. Flaming & Co. pokazuje, że centrum miasta może żyć inaczej

AktualnościWiadomości

Rheinmetall obniża prognozę, Renk odnotowuje rekordowe zamówienia

AIAktualnościWiadomości

Zmiana pracy kosztuje Alphabet 200 miliardów dolarów

AktualnościWiadomości

Firmy naftowe zarabiają 93 miliardy dolarów zysku między wojną z Iranem a falami upałów

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *