Dlaczego fałszywe prorosyjskie strony internetowe nadal istnieją
30 sierpnia 2023
Lepiej zaryzykować: w głównych witrynach medialnych występują sobowtóry rozpowszechniające fałszywe artykuły zawierające prorosyjską propagandę. Dlaczego fałszywe witryny nadal pojawiają się po roku? W sieci krąży coraz więcej sobowtórów z portali informacyjnych takich jak „Spiegel” czy „Welt” . Zamiast oryginalnych treści rozpowszechniają prorosyjskie fałszywe wiadomości. Już latem 2022 r. badanie przeprowadzone przez „t-online” i ZDF ujawniło ponad 30 fałszywych stron internetowych, które w szczególności szerzyły dezinformację w sieciach społecznościowych, ale przede wszystkim na Facebooku. „To długoterminowa, uporczywa kampania” – mówi Julia Smirnova, analityk w Instytucie Dialogu Strategicznego (ISD), który bada dezinformację.
Fałszywe strony, znane również jako kampania sobowtóra, wciąż pojawiają się. „Celem jest: dezinformacja na dużą skalę” – mówi Smirnova. Jest to największa jak dotąd tajna, prorosyjska kampania tego typu, której strategia jest porównywalna ze strategią spamu . Nie są to idealne podróbki, ale powinny dotrzeć do jak największej liczby osób.
Rosyjska propaganda: celem jest sianie wątpliwości
Według analityka fałszywe portale medialne niosą w kółko ten sam przekaz: antyamerykańskie narracje, krytykę Partii Zielonych czy dyskredytację Ukrainy . „Rosyjska propaganda w Niemczech poprzez wrogie USA stwierdzenia stara się zasiać wątpliwości co do stosunków transatlantyckich” – wyjaśnia ekspert. USA są także obwiniane za wojnę na Ukrainie. Propaganda wymierzona jest w Zielonych, gdyż partia ta jednoznacznie potępia rosyjską wojnę agresywną.
Ponieważ wojna z Ukrainą trwa, Rosja nadal potrzebuje propagandy, wyjaśnia Lea Frühwirth z Centrum Monitoringu, Analiz i Strategii (CeMAS). Instytut bada tendencje do radykalizacji i historie spiskowe w Internecie.
Podwójna kampania nie ogranicza się do obszaru niemieckojęzycznego, mówi Frühwirth. W raporcie francuskiego Sekretariatu Generalnego ds. Obrony i Bezpieczeństwa z czerwca 2023 r. jako kraje dotknięte wymienia się także Francję, Litwę, Łotwę, Wielką Brytanię, Ukrainę, USA, Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
UE zidentyfikowała podmioty rosyjskie jako odpowiedzialne za manipulację informacjami cyfrowymi. Pod koniec lipca 2023 roku na listę sankcyjną wpisała pięć organizacji powiązanych z państwem rosyjskim i siedem osób.
W jaki sposób można utrudnić rozpowszechnianie?
„Oczywiście idealnie byłoby, gdyby te strony internetowe zostały usunięte lub uniemożliwione” – mówi Fruehwirth. Ważne jest, aby zapobiegać dotarciu do ludzi i wpływowi kampanii. Smirnova z ISD opowiada się za utrudnieniem rejestracji domen. Obydwaj badacze twierdzą także, że ważne jest uwrażliwianie czytelników i wzmacnianie ich umiejętności medialnych. Należy wyjaśnić trwającą kampanię Doppelganger. Na przykład we Francji Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o tym całe społeczeństwo, poinformował Frühwirth.
Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stwierdziło, że rosyjska dezinformacja nie zmniejszyła się i bardzo poważnie podchodzi do groźby obcych wpływów i manipulacji. „Rosja w dalszym ciągu opiera się na złożonej sieci podmiotów państwowych lub kontrolowanych przez państwo” – powiedział rzecznik.
Władze są zaniepokojone fałszerstwami od czasu wykrycia kampanii i rok temu, pod koniec sierpnia 2022 r., poinformowały dpa, że z raportów wynika „zakres prorosyjskiej propagandy i dezinformacji w Niemczech”. Miały one na celu podważenie zaufania do polityki, społeczeństwa i instytucji państwowych – powiedział ówczesny rzecznik.