Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościDebata ManageraWiadomości

Debata Managera: Biznes i nowe technologie w czasach pandemii

 

W czasach pandemii największy wzrost nastąpił w obszarze współpracy wirtualnej. Microsoft Teams odnotował od marca br. 30-krotny wzrost, obsługując średnio 45 mln godzin spotkań dziennie, a Zoom od grudnia 2019 r. 30-krotny wzrost liczby użytkowników, mając ich dziennie ponad 300 mln. 

Redakcja: Jak funkcjonuje biznes w czasach pandemii i jak rysują się jego perspektywy na przyszłość?

Robert Stobiński, Amica:

W firmie odpowiadam za cyfrową transformację biznesu. Z końcem 2019 r. zatwierdziliśmy strategię naszych działań na kolejne pięć lat i planowaliśmy inwestycje w wysokości 100 mln zł w tym obszarze. W związku z rozwojem epidemii w kwietniu br. podjęliśmy decyzję o jej znacznej modyfikacji. W ramach działalności operacyjnej skupiliśmy się przede wszystkim na zapewnieniu bezpiecznej pracy naszym pracownikom oraz ciągłości pracy firmy. Z perspektywy czasu widzimy, że dobrym pomysłem było podjęcie działań skupiających się na obserwacji i analizie trendów, które mogą pojawić się w gospodarce czy życiu społecznym na rynkach, gdzie prowadzimy sprzedaż, zarówno w krótszej, jak i dłuższej perspektywie, i które mogą mieć przełożenie na nasz sektor. W tym celu utworzyliśmy specjalną grupę The Day After, której zadaniem było analizowanie różnego rodzaju powiązanych ze sobą wskaźników makroekonomicznych pod kątem ich wpływu na przyszły rozwój biznesu. Grupa ta regularnie przekazywała swoje rekomendacje członkom zarządu, którzy dzięki temu mogli w pełni skupić się na bieżącym działaniu spółki, a jednocześnie mieć wgląd w szerszą ocenę sytuacji biznesowej.

Ryszard Hordyński, Huawei:

Na początek wyjaśnienie, że jestem dyrektorem ds. strategii i komunikacji, ale nie w całej firmie, tylko w spółce zajmującej się sieciami telekomunikacyjnymi, w tym 5G, oraz usługami dla biznesu, a to akurat nie jest ten sektor, który jest promowany przez naszego wybitnego piłkarza Roberta Lewandowskiego. W Polsce działamy na rynku telekomunikacyjnym od 16 lat, współpracując nie tylko ze wszystkimi największymi operatorami, lecz także innymi firmami publicznymi i niepublicznymi w zakresie rozwiązań ICT.

Jako korporacja światowa Huawei nie miało większych problemów, by w czasie pandemii z dnia na dzień przejść z pracy tradycyjnej na zdalną, przy czym dotyczyło to także wszelkiego rodzaju konferencji w Chinach, w których można było wziąć udział, nie wychodząc z własnego domu. Skupialiśmy się nie tylko na biznesie. Ważna była też dla nas odpowiedzialność społeczna. W Polsce intensywnie wspieraliśmy służbę zdrowia, przekazując setki tysięcy maseczek oraz sprzęt IT, by pomóc w walce z pandemią. Jednocześnie w tym trudnym czasie nasze wyniki biznesowe nie tylko się nie pogorszyły, lecz także istotnie poprawiły ze względu na ogromny wzrost popytu na usługi sieciowe i przesył danych, nie mówiąc o e-commerce, który nabrał takiego przyspieszenia, że znacząco przyczyni się do digitalizacji wielu sektorów gospodarki. Wszyscy przeszliśmy przyspieszony kurs cyfryzacji i długofalowo wyniknie z tego wiele korzyści dla społeczeństwa, przedsiębiorców i państwa.

Jarosław Sokolnicki, Microsoft:

Ja z kolei odpowiadam w Microsoft za rozwiązania cyfrowe dla różnych branż. Pośredniczę w kontaktach między klientami i partnerami, którzy dostarczają rozwiązania m.in. dla handlu detalicznego oraz produkcji. Jeśli chodzi o wpływ pandemii na biznes, to w okresie ostatnich kilku miesięcy odnotowaliśmy ogromny wzrost zainteresowania pracą zdalną, ale też nauką zdalną. Dowodem na to może być dodanie w ciągu miesiąca ponad 1 mln uczniów do usług MS Teams. Bardzo przyspieszyła cyfryzacja, bo wiele firm szukało w niej ratunku dla prowadzenia biznesu. Dynamicznie rozwijał się m.in. e-commerce, który aktywnie korzysta z technologii cyfrowych.

Ireneusz Borowski, Dassault Systèmes:

Pełnię w firmie funkcję Country Managera odpowiedzialnego za cztery kraje: Polskę, Czechy, Węgry i Słowację. Jestem także dyrektorem zarządzającym w Dassault Systèmes Polska. Jeśli chodzi o pandemię, to z punktu widzenia operacyjnego nie odbiła się ona niekorzystnie na naszej działalności. Szybko przeszliśmy na pracę zdalną, która w krótkim czasie, co było dla nas pewnym zaskoczeniem, zaowocowała znacznym wzrostem efektywności i produktywności. Z naszymi klientami było podobnie. Produkcji w halach fabrycznych nie można było oczywiście realizować zdalnie, ale wszelkie prace koncepcyjne czy projektowe kontynuowali bezproblemowo.

Roman Szwed, Atende:

Ja z kolei jestem prezesem Grupy Atende, ale dziś będę wypowiadał się w imieniu spółki-matki, czyli firmy Atende SA. Nam też przejście na pracę zdalną nie zajęło dużo czasu, bo cała nasza infrastruktura IT była do tego dobrze przygotowana. Pandemia miała też pozytywny wpływ na naszych klientów, którzy szybko dali się namówić do tego, żeby np. wszyscy ich pracownicy dostali bezpieczny dostęp do zasobów firmy, co wcześniej nie było takie łatwe do osiągnięcia. Jeśli chodzi o nasze wyniki, to gdyby nie pandemia, mogłyby być one nieco lepsze, ale nadal są na zadowalającym poziomie i mam nadzieję, że utrzymają się na nim do końca roku. Pensji obniżać nie musieliśmy, a większość pracowników pracuje zdalnie, odwiedzając biuro tylko w razie najwyższej konieczności. Nas bardziej interesuje jednak to, jak zareagują na pandemię nasi najwięksi klienci. Czy nadal będą spływać zamówienia, czy będą ogłaszane przetargi i czy w ogóle nie znikną oni z rynku. Na razie nic złego z nimi się nie dzieje, ale trzeba być przygotowanym na najgorsze.

A jak generalnie radzili sobie z pandemią wasi klienci?

Jarosław Sokolnicki, Microsoft:

Nastąpił ogromny wzrost zainteresowania zdalną pracą i edukacją. W efekcie nasze centra danych zaczęły po prostu pękać w szwach. Większość sklepów detalicznych po zamknięciu tradycyjnych placówek musiała postawić na handel elektroniczny. Ci, którzy już to robili wcześniej, próbowali zwiększyć jego możliwości. Inni, którzy nie rozwinęli oferty e-commerce, próbowali ją uruchomić tak szybko, jak tylko się da. Z naszych badań wynika, że sprzedaż artykułów dziecięcych przez Internet wzrosła w krótkim czasie o 800 proc., a produktów sanitarnych o 400 proc. Potwierdza to słuszność decyzji o inwestycji w e-commerce.

Klienci zaczęli też nas prosić o rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo pracowników, m.in. wzrosło zapotrzebowanie na kamery termowizyjne do zdalnego wykrywania podwyższonej temperatury u chorych. Wiele firm z naszego sektora było też zaangażowanych w monitoring zdalny pozwalający zmniejszyć liczbę pracowników w halach produkcyjnych. Przedstawiciele handlowi zaczęli wykorzystywać kamery monitoringu w połączeniu z czujnikami IoT m.in. do badania poziomu zatowarowania czy pracy różnych urządzeń. Podsumowując, z jednej strony cały wysiłek organizacji był nastawiony na to, co można robić zdalnie, a z drugiej – jak zwirtualizować swoje biznesy, by utrzymać się na rynku.

Ireneusz Borowski, Dassault Systèmes:

Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi klientami, wiemy więc, jak radzą sobie w tym trudnym czasie. Podam przykład dwóch firm: CadMakers, firma inżynierska dostarczająca rozwiązania cyfrowe m.in. dla przemysłu budowlanego, wykorzystuje naszą platformę 3DEXPERIENCE w chmurze jako swoje podstawowe narzędzie do tworzenia plików CAD/VDC. Ponieważ platforma zapewnia wspólne środowisko danych dla wszystkich aplikacji, ich zespół jest w stanie płynnie współpracować z dowolnego miejsca. Inny przykład pochodzi z branży lotniczej. To firma Elixir Aircraft, która wykorzystuje naszą platformę do pracy nad projektem lekkiego samolotu. Współpraca ich zespołów, niezależnie od lokalizacji, pozostała niezaburzona.

Oczywiście, obok tych pokrzepiających przykładów jest też wiele firm, dla których pandemia była swego rodzaju przebudzeniem, bo uwidoczniła obszary, które od lat były najbardziej zaniedbywane. Po początkowej fazie dużej nerwowości firmy zaczęły poszukiwać nowych rozwiązań, choćby takich jak cyfrowy bliźniak, który umożliwia pracę nad produktem w świecie wirtualnym i realistyczne symulacje jego zachowania, zanim jakakolwiek jego część zostanie wyprodukowana. Do tego okazało się, że chociaż biznes może być prowadzony z dowolnego miejsca, to żeby działał efektywnie, procesy muszą być zmapowane i zwirtualizowane. Dla wielu przedsiębiorstw to właśnie chmura okazała się odpowiedzią na nowe potrzeby biznesowe. Zrozumiały też, że warto się pochylić nad cyfrową transformacją biznesu, bo tylko wtedy będzie można stawić czoło każdemu nieoczekiwanemu wyzwaniu. Na przykład takiemu, że ponieważ światowa gospodarka jest silnie od siebie uzależniona, wyłączenie tylko jednego kraju, tak jak w tym roku Chin, może zaburzyć łańcuch dostaw w wielu innych.

Robert Stobiński, Amica:

Z punktu widzenia naszej firmy rozbiłbym okres pandemii na trzy etapy. W pierwszym, który zaczął się w połowie lutego br., gdy dotarła do nas informacja o początkach epidemii w Chinach, skupiliśmy się przede wszystkim na zapewnieniu ciągłości łańcucha dostaw, poszukując alternatywnych dostawców w Europie. W etapie drugim, kiedy pandemia dotarła najpierw na południe Europy, ale potem szybko także do Polski, musieliśmy od razu zająć się odpowiednim zabezpieczeniem pracowników, wyposażając ich w maseczki, przyłbice i jednorazowe rękawiczki. Powołaliśmy zespół, którego celem było przygotowanie procedur i koordynowanie działań nie tylko naszych spółek w Polsce, lecz także za granicą. Wciągu dwóch tygodni uruchomiliśmy niemal tysiąc stanowisk pracy zdalnej. Zamknięcie galerii handlowych spowodowało obniżenie liczby zamówień, a duża niepewność co do rozwoju sytuacji i wyników firmy wpłynęła na decyzję o zamknięciu fabryki na dwa tygodnie, od połowy kwietnia do połowy lipca br. wszyscy pracownicy pracowali zaś w obniżonym wymiarze czasu pracy. Gdy sytuacja się ustabilizowała, a lockdown się zakończył, sprzedaż zaczęła wracać do normalnego poziomu. Pozwoliło to na powrót do normalnego wymiaru czasu pracy i, co szczególnie cieszy, „zwrócenie” wszystkim pracownikom utraconego przychodu. Trzecia faza, która trwa od początku czerwca br. do teraz, to zwiększone zapotrzebowanie na nasze produkty, zdolności produkcji wykorzystujemy obecnie w 100 proc. Podczas każdej z faz podejmowaliśmy konkretne działania prospołeczne, m.in. ofiarowując pobliskim szpitalom na terenie Wielkopolski środki ochrony osobistej czy 100 respiratorów. Ostatnie miesiące pokazały, że narzędzia analityczne, którymi dysponowaliśmy, są niewystarczające w stosunku do naszych potrzeb. Parametry zewnętrzne zaczęły się zmieniać tak często, że pojawiła się konieczność dokonywania symulacji wielu wariantów jednocześnie, by ustalić, który z nich będzie dla nas najbardziej korzystny. Narzędzi mogących nas w tym wesprzeć już zaczęliśmy szukać, mamy gotowe rozwiązania, które będziemy chcieli wdrożyć jeszcze w tym roku.

Co zmieniło się w waszych firmach w czasie pandemii?

Roman Szwed, Atende:

Zaczęliśmy mieć nowego rodzaju zlecenia. Nam samym, jak to już mówiłem wcześniej, udało się szybko przejść na pracę zdalną, bo dużo wcześniej mieliśmy do tego stworzoną infrastrukturę, ale naszym klientom już niekoniecznie. Jedna z instytucji finansowych została zmuszona do podłączenia w sumie 1,5 tys. pracowników do zdalnych platform komunikacyjnych wciągu zaledwie kilku dni. Jak się okazało, częściowo komunikacja była zainstalowana znacznie wcześniej, tylko nie kompletnie, bo nie było to wtedy konieczne. Nie było to wcale trywialne, ale się udało, chociaż nie było jakoś bardzo opłacalne. W tym momencie nie chodziło przecież o zarabianie pieniędzy, tylko o pomoc klientowi. Wczasach pandemii bardzo popularne stały się też zdalne instalacje różnego rodzaju systemów IT, co dla nas jest oczywiście bardzo wygodne, ale na co wcześniej klient rzadko się zgadzał, bo chciał mieć bezpośredni kontakt z ekipą wdrożeniową, a nie przez Internet. I pewnie tak już to zostanie w przyszłości, bo jednak okazało się, że jest to korzystne dla obu stron, a nie tylko dla jednej.

Jarosław Sokolnicki, Microsoft:

My też nie mieliśmy problemów z przejściem na pracę zdalną, ale po jakimś czasie okazało się, że pojawiły się pewne wyzwania. Przykładowo, jak skutecznie komunikować się z klientami, w jaki sposób przenieść do Internetu spotkania z nimi, jak organizować dla nich duże prezentacje czy jak prowadzić wideokonferencje, mając u boku… dzieci. Nieco później zaczęły przychodzić do głowy pytania, jak optymalnie tworzyć content wideo, skąd wziąć sprzęt, skoro ze wszystkich sklepów wymiotło kamery internetowe, jak usprawnić kanały komunikacyjne, z których wcześniej nie korzystało się zbyt często. Ja sam urządziłem sobie w domu studio nagraniowe, by przećwiczyć to na wybranych przykładach. Wsparciem było w tym MS Teams, w którym zaczęło się pojawiać wiele nowych udogodnień, chociażby nowy tryb pracy Together do organizowania wideokonferencji. Ja sam przeszkoliłem w użytkowaniu tej platformy dziesiątki nauczycieli, którzy potem zaczęli samodzielnie budować wirtualne klasy i przeprowadzać zdalnie egzaminy. Zachowania pracowników i klientów istotnie się zmieniły i chociaż obecnie nikt już nie wątpi, że praca zdalna się nie skończy, to teraz jest czas na poszukiwanie idealnego modelu biznesowego, by wykorzystać to wszystko przy sprzedaży w Internecie. Nie jest to proste, bo trzeba do tego jeszcze dostosować model funkcjonowania logistyki oraz działań operacyjnych całego biznesu. Jednak nawet te firmy, które zwirtualizowały już część funkcji, zastanawiają się, czy mają ten proces kontynuować. Firma Frisco odnotowała ostatnio aż 300-procentowy wzrost liczby klientów, ale nie zysku. Okazało się, że ci nowi nie są tak zyskowni jak dotychczasowi, a firma zastanawia się, co będzie z jej biznesem w przyszłości.

Ryszard Hordyński, Huawei:

W naszej firmie nic się praktycznie nie zmieniło, bo korzystamy z globalnej platformy, na której mamy wszystko, co jest potrzebne do pracy, poczynając od systemu do rozliczania delegacji, narzędzi motywujących pracowników, a kończąc na rozwiązaniach do organizacji telekonferencji zarówno na komputerach, jak i na telefonach komórkowych. W efekcie moglibyśmy w ogóle nie mieć biur i pracować zdalnie wszędzie tam, gdzie jest sieć. To, co się zmieniło i będzie miało wpływ na otaczającą nas rzeczywistość, to rynek pracownika. Patrząc na naszą branżę, obecnie każdy informatyk jako wymóg przy poszukiwaniu nowej pracy stawia możliwość pracy zdalnej, bo pandemia pokazała, że jest to nie tylko możliwe, lecz także bardzo wygodne. A jeśli tak, to za chwilę firmy będą korzystać z usług specjalistów od IT nie z głównych miast, gdzie jest ich mało i są drodzy, tylko z Polski Wschodniej, gdzie jest ich więcej i są tańsi. Co do nowych technologii, to warto zauważyć, że w czasie pandemii ruch w sieciach telekomunikacyjnych wzrósł na terenie Polski o 30 proc. w stosunku do wcześniejszego okresu. Jednocześnie prognozuje się, że do 2030 r. zapotrzebowanie na transfer danych może wzrosnąć nawet 30 razy, a tego popytu nie da się zaspokoić bez rozwiązań telekomunikacyjnych typu 5G. W krajach, gdzie takie sieci pilotażowe już działają, okazało się, że komputery są tam użytkowane wyłącznie w modelu „remote PC”, bo wszyscy ich posiadacze zarówno oprogramowanie, jak i wszystkie dane przechowują w chmurze. Nie ulega więc wątpliwości, że praca bardzo szybko zostanie odmiejscowiona i trzeba to będzie uwzględnić przy planowaniu dostępności i efektywności zasobów kadrowych.

Ireneusz Borowski, Dassault Systèmes:

My też nie mieliśmy żadnych problemów z przejściem na pracę zdalną, mimo że w Polsce mamy globalny dział rozwoju oprogramowania oraz wsparcia klientów w modelu 24/7. I też potwierdzam, że wydajność pracy zdalnej okazywała się wyższa od tradycyjnej. Teraz oferujemy pracownikom możliwość pracy w modelu mieszanym: z domu i z biura. Ponieważ jednak pracuje unas kilkaset osób, żeby zminimalizować ryzyko zarażenia, do zaplanowania, kiedy kto ma przyjść do biura i na jak długo, wykorzystujemy naszą platformę, która jest wyposażona w narzędzia do planowania pracy oraz workflows. I biznes to akceptuje. Takie rozwiązanie jest także bardzo wygodne np. dla sektora SMB, który dzięki temu będzie mógł łatwiej pozyskiwać specjalistów przy jednoczesnym mniejszym zapotrzebowaniu na powierzchnię biurową. My sami wykorzystujemy obecnie tylko 50 proc. powierzchni biurowej i nie widzimy powodu, by miało się to zmienić w najbliższym czasie.

Jakie technologie IT cieszą się największą popularnością wczasach pandemii? Czy tylko praca zdalna i e-commerce?

Robert Stobiński, Amica:

Od samego początku stawialiśmy na szerokie wykorzystanie możliwości pracy zdalnej. Mimo że jej mankamentem jest utrudniona wymiana informacji między poszczególnymi zespołami, była to w tym okresie najbezpieczniejsza forma pracy. Wykorzystujemy oprogramowanie MS Teams, na początku przeszkadzało nam to, że na ekranie można było wyświetlić tylko kilku uczestników, podczas gdy nasze zespoły są większe, jednak obecnie, gdy ich liczba wzrosła do 49, użytkownicy bardzo chwalą sobie to narzędzie pracy zespołowej. Przeprowadziliśmy również kilka konferencji, w których brało udział niemal 300 osób. To dla nas bardzo ważne, bo w najbliższym czasie planujemy przeprowadzenie w tej technologii WZA. Dzięki temu narzędziu ograniczyliśmy także podróże, kiedy okazało się, że spotkania wirtualne są efektywniejsze niż tradycyjne, a przy tym znacząco ograniczamy koszty i czas. Dużą wagę przywiązujemy też obecnie do automatyzacji procesów wewnętrznych. Zaczęliśmy od finansów, a za chwilę będziemy automatyzować również powtarzalne zadania w innych działach. W planach mamy też uruchomienie testów z call center dla klientów, które będzie obsługiwane przez wirtualnych asystentów w modelu 24/7. Z kolei AI, jak już wspominałem poprzednio, jest nam potrzebna do tego, żeby w oparciu o zakładane scenariusze uzyskiwać odpowiedź, jakie są spodziewane wyniki w każdym z nich, a tym samym wybrać najlepszy wariant decyzji.

Ireneusz Borowski, Dassault Systèmes:

My oczywiście do pracy zdalnej wykorzystujemy własną platformę 3DEXPERIENCE. Pozwala ona nie tylko na pracę na wspólnych danych, lecz także na dzielenie się obrazem i dźwiękiem, co zwiększa efektywność pracy, nie wspominając o ograniczeniu liczby podróży biznesowych oraz e-maili przesyłanych między pracownikami. Gdy zaczęła się pandemia, dużym wyzwaniem dla nas była konieczność zwiększenia przepustowości VPN od momentu, gdy wszyscy pracownicy zaczęli pracować zdalnie. Szybko sobie z tym poradziliśmy i obecnie, pracując z domu, mamy ten sam poziom przepustowości i bezpieczeństwa danych co w biurze. Co ważne, stosowanie platformy eliminuje powstawanie silosów, czyli zamykania informacji w poszczególnych działach, na co ustawicznie skarżyli się nasi klienci. Dziś działy, które muszą pracować z biura, mają dostęp do centralnej puli danych i mogą bez problemu wymieniać informacje z inżynierami i pracownikami innych działów. Do tego dochodzi sztuczna inteligencja, która w modelu cyfrowego bliźniaka pozwala z danych wyciągać informacje, tworzyć scenariusze i symulować ich zachowanie. To wymaga oczywiście zdigitalizowania procesów, ale gdy to się uda, można bez problemu badać różne zachowania całego modelu biznesowego i znajdować najlepsze rozwiązanie w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu.

Roman Szwed, Atende:

Platformy wirtualne są ważne także w obszarze rozrywki. Mówię o tym dlatego, że my sami oferujemy platformy telewizyjno-internetowe, z których przychód wzrósł w okresie pandemii o 80 proc., a transfer danych w pikach już dawno przekroczył 1000 Gb/s. Ogromnie wzrosło też zaufanie do blockchaina jako technologii, która w Polsce swoją historię zaczęła od trwałego nośnika dla banków, ale dobrze się nie sprzedawała do czasu pandemii. A przecież jest ona bardzo pomocna w branży finansowej czy ubezpieczeniowej i obecnie nikt już nie narzeka, że nie jest do końca bezpieczna, bo przecież umożliwia bezpapierowe, bezkontaktowe i wiarygodne przetwarzanie transakcji. Odnotowaliśmy także ogromny wzrost zainteresowania aktywnym monitoringiem sieci i systemów IT, wspierających ciągłość działania biznesu. Wymaga on jednak odpowiedniego opomiarowania. Rekordzista wśród naszych klientów wykorzystuje do tego celu ok. 10 tys. czujek.

Jarosław Sokolnicki, Microsoft:

Przede wszystkim mamy do czynienia z renesansem chmury. Gdyby nie ona, nie mielibyśmy dziś tak wysokiego poziomu wykorzystania usług zdalnych, a MS Teams by w ogóle nie działał. Za nią stoją oczywiście centra danych, które już od dawna pękają w szwach i należy się tylko cieszyć, że nasza firma zainwestuje 1 mld dol. w budowę centrów danych także w Polsce. Druga kluczowa technologia to AI, która jest oparta nie tylko na zastosowaniu danych liczbowych, lecz także obrazów czy wideo. Jeden z naszych klientów wykorzystuje nasze technologie AI do tworzenia kilku tysięcy prognoz dziennie pod konkretny produkt i kategorię, dzięki czemu jest w stanie uniknąć pustych półek bądź przepełnionych magazynów. Z kolei jeden z naszych partnerów, zderzając ze sobą trzy strumienie danych – dotyczące COVID-19, z mediów społecznościowych oraz tych sprzedażowych – jest w stanie opracowywać prognozy z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. AI jest też wykorzystywana do monitoringu pracowników na obiektach, liniach produkcyjnych czy do kontroli jakości, a pewne rozwiązania w wersji prototypowej wchodzą bardzo mocno także w produkcję, istotnie ją usprawniając. Jako kolejną technologię cieszącą się coraz większą popularnością wymieniłbym augmentation, czyli szeroko pojęte wykorzystanie ekranów wideo do komunikacji z klientem. Microsoft zorganizował dla swoich partnerów duży event, podczas którego w oparciu o tę technologię działało studio wirtualne zbudowane w modelu online. Na koniec zwróciłbym uwagę na IoT, czyli wspomniane już wcześniej opomiarowanie, lecz nie tylko z perspektywy fizycznych przestrzeni, lecz także rosnącego znaczenia Connected Products. Pozwalają one uzyskać informację o sposobie użytkowania sprzętu przez klientów oraz komunikacji z nimi samymi, np. żeby ułatwić im zamawianie nowych produktów. Oczywiście, taki scenariusz będzie mógł być realnie zastosowany dopiero w momencie upowszechnienia 5G.

Ryszard Hordyński, Huawei:

Zgadzam się, że kluczowe w tym wszystkim będzie 5G. I wcale nie chodzi tu tylko o przyspieszony przesył danych, tylko o budowę od samego początku nowej logiki biznesowej czy przemysłowej. Od dawna uważa się, że 5G jest fundamentem dla gospodarki 4.0, pozwala połączyć wszystko ze wszystkim – zarówno urządzenia, jak i ludzi – by czerpać z tego korzyści. Sceptycy powiedzą, że adopcja tej technologii następuje dość wolno, ale przecież i tak dużo szybciej niż w przypadku 3G czy 4G. Powołam się tu na ciekawy przykład farmy łososi, gdzie podłączenie jej poprzez czujniki do sieci 5G pozwala monitorować zachowanie ryb czy natlenienie wody, a wykorzystanie mechanizmów AI odpowiednio na te informacje reagować. Z kolei w kopalniach pierwiastków promieniotwórczych zastępuje się ludzi czujnikami podłączonymi do sieci 5G, dzięki czemu możliwe jest zdalne sterowanie koparkami i to w dużo bezpieczniejszy niż tradycyjnie sposób. Co więcej, każdy z górników może sterować pracą nie jednej maszyny, tylko wielu, a wszystko to bez jakichkolwiek przestojów, przesiadek i wypadków, w znacznie wygodniejszy i efektywniejszy sposób. Szkoda, że w Polsce 5G jeszcze praktycznie nie istnieje, bo już pod tę platformę mogłyby u nas powstawać aplikacje, tak jak to obecnie jest w Niemczech, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii.

Jakie technologie IT nie są jeszcze docenione przez rynek, a powinny?

Jarosław Sokolnicki, Microsoft:

Mimo sporej świadomości rynku sztuczna inteligencja nadal nie jest technologią mainstreamową. Koncepcja AI Inside, która mogłaby mieć istotny wpływ na architekturę, np. systemów autonomicznych stosowanych w samochodach, sklepach czy robotyce, jeszcze się nie upowszechniła, bo do tego potrzebne jest właśnie 5G oraz wykorzystanie edge computingu, kiedy to „na brzegu” obrabiarki, fabryki czy samochodu mamy jednostkę przetwarzającą. Nadal jesteśmy więc na początku drogi, a żeby proces ten przyspieszyć, trzeba postawić na zmianę kultury organizacyjnej i przenieść ją do wewnątrz samej organizacji oraz produktów czy linii produkcyjnych. Niedoceniane są też cyfrowe bliźniaki, podobnie jak blockchain, który jeszcze długo nie będzie stosowany na skalę masową. Niedoceniony jest również sam aspekt cyfryzacji przedsiębiorstwa, bo czasami firmy błędnie sądzą, że ogranicza się ona do zakupu jakiejś jednej wybranej technologii IT. W rzeczywistości cyfryzacja to długi proces wymagający zmiany kultury organizacyjnej samej firmy, poszukiwania pewnych optymalizacji na poziomie procesów i wykorzystania usług cyfrowych do tworzenia lepszych usług czy produktów. To też konieczność wejścia w kompletnie inny model biznesowy, bo niektóre firmy nigdy by nie powstały, gdyby nie aktualny stopień zaawansowania technologicznego. Podsumowując, to nie technologia nie jest doceniona, tylko firmom brak pełnej świadomości, jaka moc drzemie w przemyśle 4.0 czy w cyfrowej transformacji. A firma zewnętrzna, nawet najlepsza, sama fabryki nie scyfryzuje.

Ireneusz Borowski, Dassault Systèmes:

Zgadzam się z moim przedmówcą i uważam, że lepiej skupić się na stosowaniu technologii, które już się sprawdziły. AI jest już stosowana w bardzo wielu obszarach, ale w różnym zakresie. Pytanie, jak możliwości, które niesie, wpłyną na zachowania użytkowników i cały ekosystem. Znane są bowiem przykłady, kiedy świetna technologia nie sprawdziła się, bo po prostu nie byliśmy jeszcze na nią gotowi.

A co do samych technologii, to za kluczowe uważam te, które pomagają analizować aktualne sytuacje biznesowe, zachwiane łańcuchy dostaw oraz kanały dystrybucji, a także badać, jak zmieniają się zachowania konsumentów pod wpływem używania jakiegoś nowego produktu. Mniejszych firm może nie stać na to, by używać ich w modelu on-premise, ale ich demokratyzacja za pomocą chmury powoduje, że stają się one dostępne dla każdego.

Ryszard Hordyński, Huawei:

Tylko te technologie są doceniane, które czemuś służą. Itą najbardziej perspektywiczną jest zdecydowanie 5G, która wszystkie pozostałe po prostu połączy ze sobą, pozwalając na rozwój biznesu zarówno po stronie użytkowników końcowych, jak i dostawców. Jej użytkowanie może znacznie poprawić nasze PKB, a także w znacznym stopniu zmniejszyć zużycie energii niezbędnej do przesyłania danych, bo będzie się ono odbywało dużo szybciej. Teraz wszystko w rękach regulatora, a dobrym przykładem do naśladowania jest to wszystko, co się w tym zakresie już zdarzyło w krajach wysoko rozwiniętych.

Roman Szwed, Atende:

A ja bym do tego 5G dodał jeszcze inteligentne opomiarowanie, w tym IoT, bo w krajach wysoko rozwiniętych jest ono już powszechnie wykorzystywane. W Polsce sieci telekomunikacyjne są już dobrze opomiarowane, ale energetyczne bardzo słabo. Ostatni duży projekt w tym drugim obszarze odbył się kilka lat temu. Podobnie jest z wieloma dużymi firmami z innych obszarów, które sporadycznie monitorują efektywność swoich rozwiązań w zakresie zarówno infrastruktury, jak i oprogramowania. A przecież bez opomiarowania, bez mądrego zbierania danych i ich analizowania szybki rozwój biznesu raczej nie jest możliwy.

Robert Stobiński, Amica:

Zgadzam się z moim przedmówcą, że warto postawić na inteligentne opomiarowanie i Internet Rzeczy, ale dla nas największym wyzwaniem nie jest gromadzenie dużych ilości danych, tylko wykorzystanie i zmonetyzowanie zawartych w nich informacji. Na tym koncentrujemy obecnie swoją uwagę. Podobnie oceniam sztuczną inteligencję, idealnie nadającą się do prowadzenia symulacji i oceny różnych wariantów podejmowanych decyzji. Ciekawa jest też idea cyfrowego bliźniaka pozwalająca projektować „na sucho” nowe produkty i imitować ich działanie, jeszcze zanim powstaną prototypy. To znacznie przyspiesza proces i ogranicza koszty oraz ryzyko pomyłek. Dziwię się natomiast, że nikt nie wspomniał o rozszerzonej rzeczywistości, za pomocą której można np. symulować ustawienie w kuchni sprzętu AGD jeszcze przed jego zakupem. Pomaga ona klientom szybciej podejmować decyzje, czy rzeczywiście podoba im się dany sprzęt. Ma ona zastosowanie również w produkcji, gdzie w połączeniu z systemem podświetlania wybranych miejsc ułatwia i usprawnia pracę. Mamy też dostępne rozwiązania wirtualnej rzeczywistości, które pozwalają zainteresowanym, np. naszym partnerom, zwiedzić fabrykę bez konieczności fizycznej w niej obecności.

Na zakończenie może uczestnicy debaty pochwaliliby się jeszcze jakimiś konkretnymi wdrożeniami opisywanych przez siebie technologii?

Jarosław Sokolnicki, Microsoft:

Porozumienie między Polpharmą i Microsoftem zakłada cyfryzację procesów przemysłowych w łańcuchu produkcji leków, analityce danych oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji do tworzenia nowych cyfrowych miejsc pracy. W Polpharmie cyfrowa zmiana dotyczy każdego pracownika. Cel jest jeden – zwiększenie efektywności biznesowej firmy, a przede wszystkim ułatwienie codziennych zadań poszczególnych osób. Do wewnętrznej komunikacji zespołów Polpharmy wykorzystywana jest aplikacja Microsoft Teams, z której korzysta obecnie ponad 3 tys. osób. Polpharma w swoich fabrykach wykorzystuje technologię przemysłowego Internetu Rzeczy, dzięki któremu maszyny dostarczają systemom informacji o sobie. Przetwarzanie w chmurze usunęło wszelkie ograniczenia mocy obliczeniowej i dało ogromne możliwości analizy gromadzonych danych. Polpharma korzysta także z technologii AI, dzięki której dane pomiarowe stwarzają niespotykane dotąd możliwości rozwoju biznesowego firmy.

Ireneusz Borowski, Dassault Systèmes:

Jednym z klientów Dassault Systèmes w Polsce jest Nowy Styl, wiodący europejski producent mebli. Firma wybrała specjalistyczne rozwiązanie My Product Portfolio, oparte na platformie 3DEXPERIENCE. Zapewnia ono jednolite cyfrowe środowisko do wspierania i usprawniania złożonych globalnych procesów rozwoju produktów powiązanych z tworzeniem prototypów, konfiguracją produktu, projektowaniem, badaniami rynku i ze współpracą multidyscyplinarną. Nowy Styl może wdrażać strategie kontroli kosztów i szybciej wprowadzać produkty, a to wszystko zgodnie z celami zrównoważonego rozwoju i norm bezpieczeństwa. Może korzystać z funkcji testowania, oceny poprawności projektów i symulacji produktów w środowisku wirtualnym.

Innym przykładem lokalnej współpracy jest gdańska stocznia Sunreef Yachts, producent katamaranów żaglowych, motorowych oraz superjachtów. Firma wybrała oprogramowania SOLIDWORKS i SIMULIA obsługiwane przez platformę 3DEXPERIENCE do modelowania jednostek w 3D oraz projektowania kadłubów jachtów.

Ryszard Hordyński, Huawei:

Na początku pandemii wdrożyliśmy w jednym z polskich szpitali pilotażowy projekt przyspieszenia procesu diagnozy oraz wsparcia przy ocenie efektywności leczenia poprzez zastosowanie algorytmów AI. Dzięki naszej nowoczesnej technologii wielogodzinne analizy obrazów płuc zostały skrócone do nawet 2 s, mogąc z 98-procentową trafnością wyniku wspomóc diagnozę. Analogiczny system oceny zapalenia płuc został wdrożony już w ponad 100 szpitalach na całym świecie, a najwyższa liczba badań tomograficznych przeprowadzonych podczas epidemii COVID-19 sięgała nawet 2 tys. pacjentów dziennie.

Roman Szwed, Atende:

Nasz klient, firma Gredan działająca w sektorze finansowym, stanęła przed wyzwaniem szybkiego przygotowania pracy zdalnej w warunkach domowych. Największe wyzwanie wynikało z tego, że w firmie pracownicy korzystają ze stacjonarnych stacji roboczych. Pojawiły się także inne trudności: podpis elektroniczny stosowany przez pracowników jest kompatybilny wyłącznie z jedną przypisaną mu stacją roboczą, a przekonfigurowanie specyficznych polityk dostępowych pochłonęłoby zbyt wiele zasobów i czasu. Po rozpoznaniu sytuacji zespół inżynierów Atende zaproponował klientowi zdalny dostęp do zasobów organizacji za pomocą przeglądarki WWW. Dzięki zastosowaniu rozwiązania każdy pracownik może zalogować się do swojego pulpitu w organizacji za pomocą jakiegokolwiek urządzenia, również ze swojego prywatnego komputera. W efekcie klient ma kontrolę nad ruchem w sieci, a Atende zarządza użytkownikami, konfiguracją, monitoruje sieć i informuje o ewentualnych incydentach. Prace uruchomienia systemu zajęły zespołowi Atende zaledwie trzy dni.

Robert Stobiński, Amica:

Uważam, że najwięcej korzyści w dłuższej perspektywie powinny przynieść nam personalizacja kampanii marketingowych i wzmacnianie emocjonalnej więzi z użytkownikami produkowanych przez nas urządzeń. W połączeniu z wykorzystaniem wirtualnych asystentów znacząco wpłynie to na zwiększenie korzyści, a więc i pozytywnych doświadczeń klientów. Z kolei kontynuowanie wdrożeń automatyzacji linii produkcyjnych zwiększy efektywność i umożliwi jeszcze lepsze zaadresowanie potrzeby kastomizacji.

Opr. red.: Wojciech Gryciuk, z-ca red. nacz. Manager Report, mail: w.gryciuk@manager-report.pl, kom. 797 314 113

 

                    Bartosz Stebnicki, członek zarządu i dyrektor sektora publicznego w polskim oddziale Microsoftu

Dostrzegamy zmiany zachodzące w organizacjach, takie jak zwiększone zapotrzebowanie na wsparcie mobilności, pracy zdalnej i zespołów rozproszonych. Aż 82 proc. managerów biorących udział w badaniu Microsoftu spodziewa się wprowadzenia bardziej elastycznych procedur pracy nie tylko w trakcie pandemii, lecz także po jej zakończeniu. Co więcej, 71 proc. pracowników i managerów zgłosiło chęć kontynuowania pracy z domu przynajmniej w niepełnym wymiarze godzin. W związku z tym kluczowym elementem są kwestie związane z dostępem do informacji, podejmowaniem decyzji, produktywnością i bezpieczeństwem. Szczególnie istotne jest także zapewnienie równowagi między obowiązkami a wypoczynkiem i życiem domowym oraz eliminacja stresu i napięć związanych z pracą przed komputerem. Takie podejście potwierdzają konkretne przykłady polskich organizacji. W przypadku firmy Ruch SA priorytetem było zapewnienie bezpiecznych warunków dla pracowników oraz takie zorganizowanie procesów biznesowych, by z dnia na dzień mogły się one odbywać w trybie zdalnym. Wprowadzenie środowiska tzw. home office dla ponad 500 osób stanowi jeden z elementów prowadzonego w spółce procesu technologicznych zmian, realizowanych wspólnie z Microsoftem i Operatorem Chmury Krajowej. Firma pokazała, w jaki sposób wcześniejsze przygotowanie i strategia przekładają się na możliwość błyskawicznych reakcji w przypadku pojawiającego się kryzysu. Ruch SA niemal natychmiast dostosował się do zmiennych warunków, zapewniając możliwość bezpiecznego i efektywnego prowadzenia działań biznesowych niezależnie od miejsca, w którym znajdują się pracownicy. Ponad tysiąc konferencji grupowych, 3,1 tys. rozmów głosowych, blisko 10 tys. wiadomości na kanałach online i niemal 82 tys. wpisów na czatach – to liczby uświadamiające, jak intensywną pracę w zakresie transformacji cyfrowej ma za sobą firma.

 

             Ireneusz Borowski, Country Manager na Polskę w Dassault Systèmes

W pierwszych miesiącach pandemii COVID-19 wiele przedsiębiorstw musiało pogodzić się z ogromnymi stratami w produkcji, starając się jednocześnie utrzymać ciągłość biznesową pomimo daleko idących działań prewencyjnych. Już dziś widać, że ta elastyczność będzie odgrywać kluczową rolę w przyszłości, a firmy, które nie wezmą tego pod uwagę w planach kadrowych, przegrają w wyścigu o wykwalifikowanych pracowników. Kluczowym czynnikiem zapewniającym ciągłość biznesową jest możliwość wykorzystania centralnej puli danych. Firmy korzystające z platformy 3DEXPERIENCE firmy Dassault Systèmes dają swoim pracownikom możliwość płynnej i bezpiecznej współpracy w chmurze, niezależnie od lokalizacji użytkownika. Stwarza to podstawy do efektywnej pracy zespołowej i rozwoju projektów, nie tylko zresztą w sytuacji kryzysowej. Ponadto wszystkie dane zgromadzone na platformie są szyfrowane i dlatego można je bezpiecznie przetwarzać – w ten sposób wykluczone są wąskie gardła z powodu braku lub nieodpowiednich połączeń VPN. Kolejnym ważnym aspektem jest dostępność wirtualnych środowisk pracy. Ich wartość widać szczególnie wtedy, gdy z powodu choroby lub innych czynników pewne obowiązki muszą być szybko delegowane innym pracownikom. Okres przekazywania obowiązków lub żmudne gromadzenie odpowiednich informacji w celu przekazania aktualnego stanu wiedzy wszystkim zaangażowanym stronom stanowią główne przeszkody w zarządzaniu projektami. Firmy, które prowadziły transfer wiedzy w przestrzeni cyfrowej od samego początku, nie miały problemów z „silosami informacyjnymi” – zamykaniem informacji w ramach poszczególnych działów – i mogły szybciej wrócić do pracy nad swoimi projektami.

 


                                       Łukasz Chmielewski, Marketing Manager w MSI Polska

Zmiana sposobu planowania i organizacji pracy w czasach pandemii już w tej chwili ma bardzo duży wpływ na rynek notebooków. Widać to w szczególności w segmencie urządzeń biznesowych, przykładowo we wzroście zainteresowania serią MSI Modern, Prestige i Creator, które zostały opracowane tak, aby spełniać wymogi hybrydowego modelu pracy. Nowe laptopy mogą zaoferować użytkownikom wysoką wydajność przy jednocześnie niewielkiej masie i wyjątkowej mobilności. Pozwalają pracować w dowolnych warunkach oświetleniowych, również na zewnątrz, za sprawą rozwiązań takich jak ekrany matowe i zastosowanie technologii Mini-LED. Przed niepowołanym dostępem do firmowych danych chronią zabezpieczenia w postaci uwierzytelniania biometrycznego Fingerprint Scanner. W przypadku zawodów kreatywnych dużym atutem notebooków jest dostępność wydajnych rozwiązań z dedykowanymi kartami graficznymi, pozwalających na wielozadaniową i efektywną pracę zdalną, także w programach wymagających ogromnej mocy obliczeniowej. MSI ma ku temu dedykowaną serię MSI Creator. Również kluczowym elementem, na który obecnie klienci zwracają uwagę, jest niezawodność urządzeń oraz ich konfiguracja. Laptopy najnowszej generacji dysponują nie tylko efektywnymi podzespołami, lecz także bardzo wydajnymi systemami chłodzenia, co pozwala utrzymać niską temperaturę pracy – nawet przy ich intensywnym użytkowaniu. W połączeniu z coraz większymi bateriami, pozwalającymi na pracę do 10 godzin, pracownik otrzymuje kompaktowe urządzenie, które jest w stanie wydajnie pracować przez długi czas. Dodatkowo korzystając ze specyfiki rozwiązań chmurowych, otrzymujemy zestaw narzędzi, który trudno byłoby uzyskać, opierając się na infrastrukturze stacjonarnej.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Rynek samochodowy nadal słabnie

AktualnościGiełdaWiadomości

Allianz zachwyca akcjonariuszy

AktualnościinnowacjeWiadomości

To najbardziej innowacyjne firmy średniej wielkości w Niemczech

AktualnościWiadomości

Były austriacki kanclerz Kurz wycofuje się z polityki

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: