Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościCzas wolnyFinanseLifestyleMotoryzacjaWiadomości

Bond najlepiej sprzedaje…. samochody

 

Bohater filmu o agencie 007 nie tylko jest na służbie jej Królewskiej Mości. Od lat a specjalnie od ostatnich odcinków James Bond znakomicie sprzedaje różne marki samochodów co czyni go mistrzem product placementu.  Andy Palmer i Roger Speth uważają brytyjskiego agenta za najlepszy nośnik reklamowy ich wyrobów, mianowicie marek Aston Martin i Jaguar Range Rover. “Od ponad 50 lat mamy tę wyjątkową okazje współpracować z Bondem” – mówi Palmer.  W najnowszej serii “Spectre” ku uciesze Palmera Christoph Waltz gania Bonda całą flotą złożoną z Land Rovera Defendera, Range Rovera Sport, Jaguara F-Type i C-X75.

Samochody co prawda odgrywają role drugoplanową ale w budżecie najnowszej produkcji wynoszącym 200 milionów funtów, koszt samochodów wyniósł 24 liony, co stanowi 12 procent całej produkcji.  Jak powiada szef kaskaderów “Spectre” w scenach kręconych w Rzymie zrujnowano samochody za kilka milionów funtów.

Samochody są ulubionym product placementem wielu produkcji filmowych. I tak BMW jest zarezerwowane  dla Toma Cruisa i serii Mission Impossible. Mercedes GLE Coupe miał swoja premierę światową na premierze Parku Jurajskiego a Ferrari “grało” jedna z ról w słynnych “Policjantach z Miami”.  Aby wygrać casting do filmu producenci samochodów zobowiązują się do tzw. cross marketingu, który zapewnia produkcji filmowej reklamę, promocję i komunikacje podczas prezentacji samochodów przez producentów BMW, Mercedesa czy Aston Martina.

Najchętniej producenci samochodów prezentują w superprodukcjach swoje najnowsze modele. Ale czasami produkcja trwa kilka miesięcy a czasami dłużej i wtedy aby w dniu premiery pokazać najnowsze dziecko fabryki już w trakcie kręcenia udostępnia się prototypy, nad którymi pracują inżynierowie i designerzy. Wtedy, tak jak w przypadku BMW serii 7 użytej w Mission Impossible nad stworzeniem dla potrzeb filmu jeszcze nie ukończonego modelu stosuje się techniki komputerowe czyli photoshop.

John Edwards szef działu specjalnych pojazdów w Jaguarze i Land Roverze powiedział, ze przy ostatniej produkcji bondowskiej miał mniej pracy, ponieważ samochody nie były wyposażone w wyrzutnie rakiet, rotujące tablice rejestracyjne i inne skomplikowane gadżety.  Nowy samochód wymyślono i wyprodukowano dla Bonda marki oczywiście Aston Martin.  Nosi on symbol DB10, ale jak mówi Palmer, model ten nie będzie do kupienia.

Miłośnikom ładnych samochodów ściska serce, kiedy widza jak pala się te cacka na ekranie, jak spadają w przepaście, jak ulegają zniszczeniu. Szefowie PR i marketingu ekskluzywnych firm motoryzacyjnych twierdza, że warto nawet zniszczyć samochód, który brał udział w kilkuminutowym pościgu, bo jest to najbardziej efektowna ale i efektywna reklama dla marki.  Film rządzi się swoimi prawami innymi niż reklama wizerunkowa stosowana w grzecznych spotach telewizyjnych przez firmy motoryzacyjne. W filmie przekracza się pewne granice, nie ma konwenansów, można pokazać niekonwencjonalnie co naprawdę jest wart taki czy inny samochód.

Edwards twierdzi, ze nawet wraki samochodów uczestniczących w filmach maja większą wartość reklamową na targach, prezentacjach niż najbardziej wypolerowane cacka.  I tutaj jest chyba pies pogrzebany.

 

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Facebook zmienia szefa technologii

AktualnościWiadomości

TOYOTA GAZOO Racing na Rajdzie Dakar 2022

AktualnościWiadomości

Firmy nie inwestują w narzędzia wspierające pracę zdalną i hybrydową

AktualnościITWiadomości

Packeta pomoże polskim e-commercom w ekspansji zagranicznej

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: