Air France wczoraj i dziś. Francuska linia obchodzi 90.urodziny

AktualnościWiadomości

AI jako tłumacz: czy już nigdy nie będziemy musieli uczyć się języka?

Do czego się śni: możliwość natychmiastowego zrozumienia i mówienia w lokalnym języku podczas pobytu za granicą. Sztuczna inteligencja przybliża nas do tego życzenia. Co eksperci mówią o tym przyszłym scenariuszu. W kultowej powieści „Autostopem przez Galaktykę” nikt nie musi uczyć się języka. Każdy, kto słucha ryby Babel, fikcyjnego stworzenia z klasyki science fiction, nagle rozumie wszystkie języki wszechświata. Czy to szablon na tu i teraz? Czy możemy wykorzystać sztuczną inteligencję (AI), aby dokonać podobnego skoku ponad barierami językowymi?

Dla berlińskiego lingwisty Anatola Stefanowitscha istnieją już tłumacze symultaniczne, którzy mogą sprawić, że nauka języków obcych stanie się niepotrzebna. Jest to możliwe dzięki postępowi w uczeniu maszynowym. Wspomagane komputerowo rozpoznawanie i tłumaczenie mowy są obecnie tak dobre, że wystarczą do wielu codziennych celów. Odpowiednia aplikacja jest często instalowana na nowoczesnych smartfonach.

Celem jest: maszynowe tłumaczenie języka w czasie rzeczywistym. Oznacza to: Programy, jeśli to możliwe, dostarczają wynik bez przerwy. Zdaniem Instytutu Goethego istnieją już ku temu wymagania techniczne . Jej eksperci rozróżniają pomiędzy tłumaczeniem jednego języka na drugi a nauką i opanowaniem języka obcego. To ostatnie wykracza daleko poza „zwykłe tłumaczenie symultaniczne”.

Aplikacje do tłumaczenia nadal zawodzą, jeśli chodzi o duże zadania

Kilka lat temu wydawało się, że magia, gdy menu było już przetłumaczone na wyświetlaczu przed aparatem smartfona. Oprogramowanie na telefony może teraz pomóc także w roli tłumacza w rozmowie w czasie rzeczywistym: zdania w obcym języku są konwertowane na przetłumaczony tekst na wyświetlaczu. W ten sposób można przełamać barierę językową – choć w dialogu z opóźnieniami.

Producent Samsung idzie jeszcze dalej z tłumaczeniem rozmów w swoim nowym smartfonie Galaxy S24, opracowanym w ścisłej współpracy z Google. Pomysł jest taki, że możesz zarezerwować stolik w restauracji w innym kraju, nie znając języka. Oprogramowanie nie tylko tłumaczy, ale także wymawia zdania głosem wygenerowanym komputerowo. Ceną znów są przerwy w rozmowie.

Czasami w programach występują problemy ze zrozumieniem akustycznym tego, co się mówi. I choć umiejętności tłumaczeniowe z biegiem lat uległy poprawie, wyrażenie takie jak „nie żółty jak jajko” nadal staje się „nie żółty jak jajko”.

Im więcej programów muszą obsłużyć, „tym większe prawdopodobieństwo, że te aplikacje zawiodą” – wyjaśnia Stefanowitsch z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie. Widzi jednak potencjał: „Rozpoznawanie mowy i tłumaczenie to obszary, w których nadal można spodziewać się dużego postępu w uczeniu maszynowym”.

Według Instytutu Goethego branża języków obcych stoi w obliczu głębokich zmian. Ponieważ modele AI, takie jak ChatGPT, szybko się rozwijają. Eksperci uważają, że „zmienią one zarówno proces uczenia się, jak i sposób, w jaki się komunikujemy”.

Dlaczego nauka języków obcych wciąż ma sens

A jeśli tak się stanie, czy nadal ma sens nauka języka obcego? Stefanowitsch odpowiada, że ​​tak: „Zdecydowanie uważam, że to cenne”. Ponieważ komunikacja nie polega tylko na wymianie informacji, ale także na kontaktach ze sobą na poziomie ludzkim. „W przyszłości nie będziemy chcieli nawiązywać przyjaźni ani nawet romantycznego związku z aplikacją pośredniczącą na stałe” – wyjaśnia.

Poza tym ludzie mogą zanurzyć się w innych kulturach tylko w ograniczonym stopniu, „pod warunkiem, że każdą wypowiedź trzeba przetłumaczyć komputerowo” – twierdzi lingwista. Każdy język zawiera inne spojrzenie na świat. Można tego doświadczyć tylko wtedy, gdy samodzielnie nauczysz się języka.

Do tego właśnie dążą eksperci z Instytutu Goethego i podają jako przykład personel pielęgniarski w Niemczech, którego coraz więcej nie mówi po niemiecku jako ojczystym języku. Tutaj język naturalny tworzy empatię. „Czy chcemy żyć w świecie, w którym pielęgniarki porozumiewają się z pacjentami za pomocą tłumaczenia symultanicznego?” – pyta Goethe-Institut.

Nowe formy nauczania języków obcych

Mówienie po angielsku, lekcja pierwsza: W świecie cyfrowych pomocy tłumaczeniowych nauczanie języków obcych w szkole wydaje się staromodne. Niemniej jednak Stefanowitsch uważa, że ​​dzieci „w sumie” uczą się we właściwy sposób. Aplikacje do nauki języków mogłyby uzupełniać lekcje szkolne, ale ich nie zastępować – wyjaśnia. Goethe-Institut wychodzi z założenia, że ​​zmienia się rola nauczyciela i nauczania – „odchodzi się od czystego przekazywania wiedzy w kierunku aktywnego wspierania uczniów”.

Ucząc się w domu, uczniowie mogą następnie poprosić sztuczną inteligencję o wykonanie za nich pracy domowej. Dotyczy to nie tylko języków obcych, ale także innych dziedzin. „W przyszłości będziemy musieli obejść się bez wszelkiego rodzaju prac domowych, które można wykonać za pomocą tzw. aplikacji AI” – prognozuje lingwista.

To właśnie robią tłumaczenia symultaniczne z językiem ojczystym

Teksty generowane maszynowo opierają się w dużej mierze na pewnym przeciętnym języku. Dlatego „zawsze brzmią bardzo frazesowo i niezbyt osobiście” – mówi Stefanowitsch. Goethe-Institut dostrzega wpływ powszechnego stosowania maszynowych tłumaczy symultanicznych na dialekty. Ograniczenie go do języka standardowego może zagrozić lokalnym i indywidualnym różnicom. Ponadto: aby zapewnić tłumaczenie wolne od błędów, można również zmniejszyć ilość słownictwa. Lingwista stwierdza: „Lepiej, jeśli tłumaczenia wykonują ludzie, a nie maszyny”.

Polecane artykuły
AktualnościCheck PointcyberatakicyberbezpieczeństwoWiadomości

Polacy planują majówkę i urlop a cyberprzestępcy podszywają się pod Airbnb

AktualnościITWiadomości

Ultimatum Komisji Europejskiej dla Tiktok

AktualnościWiadomości

Mistral planuje pozyskać pięć miliardów dolarów

AktualnościWiadomości

Adidas zachwyca swoich akcjonariuszy

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: