Słaby rynek samochodowy w Chinach

AktualnościWiadomości

Polska nadal bez polityki architektonicznej

Polska jest jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej bez państwowej polityki architektonicznej, która wyznaczałaby standardy planowania i jakości przestrzeni publicznej. Środowisko architektów wskazuje, że brak spójnych regulacji utrudnia prowadzenie inwestycji, ochronę zabytków i koordynację przepisów wpływających na sposób projektowania miast oraz budynków. 14–15 maja o potrzebie zmian i przyszłości zawodu architekta będą rozmawiać uczestnicy Kongresu Architektury Polskiej w Muzeum Historii Polski w Warszawie.

Polityki architektoniczne funkcjonują już w 35 państwach europejskich, więc Polska jest wśród nielicznych krajów, które tego dokumentu nie mają. W listopadzie 2025 roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii powołało Zespół doradczy ds. opracowania Polityki Architektonicznej Państwa. Ma on przygotować pierwszy w Polsce dokument określający kierunki dotyczące architektury, urbanistyki i jakości przestrzeni publicznej.

– Oczekujemy, że pojawi się dokument strategiczny, który będzie wyznaczał ramy dla wielu aktów prawa materialnego, które mają bezpośredni wpływ na nasze życie. Taka wielobranżowa koordynacja uporządkuje sytuację i wykorzysta potencjał, który tkwi w wielu resortach oraz dziedzinach życia i który architekci będą potrafili wykorzystać – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Piotr Fokczyński, prezes Krajowej Rady Izby Architektów RP.

Według zapowiedzi resortu polityka ma objąć m.in. standardy projektowania budynków i infrastruktury, ochronę dziedzictwa kulturowego, rozwój ekologicznego budownictwa oraz zasady zrównoważonego zarządzania przestrzenią. Przedstawiciele środowiska wskazują, że celem jest również poprawa jakości przestrzeni publicznej jako dobra wspólnego.

 Czasami szczegół potrafi zablokować nawet bardzo dobry projekt architektoniczny. Dlatego oczekujemy polityki architektonicznej i zmian nie tylko punktowych, ale takich, które obejmują inne dziedziny życia, nawet w innych resortach. Są ważne, bo będą decydowały o sprawczości polityki architektonicznej i – na przykład – będą dawały szansę przywrócenia zabytku do życia i wykorzystania jego potencjału. Jedna z powszechnych bolączek architektów projektujących na substancji zabytkowej dotyczy tego, jak połączyć skomplikowane wymagania techniczne z charakterem historycznego budynku, pod którym nie ma szans przykładowo wybudować parkingu podziemnego – mówi Piotr Fokczyński.

Według danych Narodowego Instytutu Dziedzictwa do rejestru wpisanych jest ok. 90 tys. zabytków nieruchomych, w tym historyczne układy urbanistyczne, obiekty przemysłowe, kamienice czy budynki użyteczności publicznej. Znaczna część z nich wymaga modernizacji i dostosowania do współczesnych standardów użytkowych. Architekci od lat zwracają uwagę na trudności związane z łączeniem wymogów ochrony zabytków z obowiązującymi przepisami technicznymi.

– Państwo ma politykę zdrowotną, obronną, transportową, energetyczną, czyli dokumenty, które są bardzo wyspecjalizowane i dokądś nas prowadzą, ale nie ma polityki architektonicznej. To powoduje, że funkcjonujemy w żywiole, który chcemy opanować. Polityka architektoniczna to tak naprawdę deklaracja rządu, że chce taki dokument mieć. Gdybyśmy mieli powiedzieć, co jest najważniejsze, to można to streścić do dwóch słów: legislacja i edukacja. To się musi skończyć dokumentami rządowymi w postaci ustaw czy rozporządzeń. Podnoszenie świadomości społecznej i zawodowej to bieg długodystansowy. Kongres da temu impuls – przekonuje Piotr Gadomski, wiceprezes Krajowej Rady Izby Architektów RP.

Kongres Architektury Polskiej, organizowany pod hasłem „Przestrzeń – wartość i odpowiedzialność” przez Izbę Architektów RP, Stowarzyszenie Architektów Polskich oraz Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, ma być miejscem rozmów nie tylko o jakości projektowania, ale również o zmianach legislacyjnych i edukacji architektonicznej. Program wydarzenia obejmuje kilkanaście paneli dotyczących m.in. planowania przestrzennego, ochrony dziedzictwa, mieszkalnictwa, transformacji energetycznej oraz wpływu architektury i przestrzeni na zdrowie psychiczne i fizyczne oraz codzienne funkcjonowanie mieszkańców.

Jednym z głównych tematów kongresu mają być problemy związane z planowaniem przestrzennym i ładem urbanistycznym. Najwyższa Izba Kontroli wskazywała, że w 2020 roku miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego obejmowały jedynie 32 proc. powierzchni Polski. Na terenach bez planów inwestycje realizowane są na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. Tylko w 2022 roku wydano ich prawie 140 tys. NIK podkreślała, że brak spójnego gospodarowania przestrzenią prowadzi do rozproszenia zabudowy, degradacji krajobrazu i wysokich kosztów infrastrukturalnych.

– Czasami świetna architektura wykadrowana wygląda inaczej, niż kiedy odejdziemy na 100–200 m czy kilometr i zobaczymy ją z szerszej perspektywy. Niestety otoczenie nie wygląda tak dobrze. Teraz trzeba ten potencjał wykorzystywać do budowania harmonijnie ułożonej przestrzeni. To będzie mocny krok do przodu – podkreśla Piotr Fokczyński.

Projekty z Polski regularnie pojawiają się na listach nominacji do Nagrody Unii Europejskiej im. Miesa van der Rohe, jednej z najważniejszych europejskich nagród architektonicznych. W ostatnich latach wyróżnienia zdobywały m.in. realizacje związane z rewitalizacją przestrzeni publicznych, architekturą mieszkaniową, obiektami edukacyjnymi czy kulturalnymi. Według przedstawicieli branży poprawił się również poziom wykonawstwa i współpracy między projektantami różnych specjalizacji.

– Współczesne usługi projektowe, które świadczą usługi państwu w zamówieniach publicznych i indywidualnym odbiorcom, zostały stworzone od zera po 1989 roku. Ta gałąź została zbudowana przez projektantów, architektów, konstruktorów i pracownie projektowe różnych specjalizacji. Przez te lata doprowadziliśmy od zera do bardzo wysokiego poziomu biur projektowych, które dzisiaj mają swoich liderów współpracujących z największymi markami światowymi i europejskimi – podkreśla Piotr Gadomski. – Jednym z paneli na Kongresie Architektury Polskiej będzie „Architektura ambasadorem Polski w świecie”. Na tych przykładach chcemy pokazać, że dotrzymujemy tym markom kroku, chociaż przez kilkadziesiąt lat budowaliśmy te usługi od zera.

– Pod względem rzemiosła budowlanego jesteśmy na dobrym europejskim poziomie, co jeszcze 10–20 lat temu nie było takie powszechne. Wobec tego architektura ma się dobrze, natomiast ważne jest, żeby potraktować ją jako silnik dla stworzenia jak najlepszych warunków dla życia obywateli, żeby nie były to jednostkowe przypadki, bo niestety tu jest problem – dodaje Piotr Fokczyński.

W programie Kongresu Architektury Polskiej znalazły się również wydarzenia skierowane do mieszkańców i osób spoza branży. Między 9 a 17 maja w Warszawie i innych miastach odbędą się spacery miejskie, projekcje filmów, wystawy i wydarzenia edukacyjne organizowane przy współpracy z okręgowymi izbami architektów. Mają one pokazać mieszkańcom, jak architektura wpływa na codzienne funkcjonowanie i jakość przestrzeni wokół nich.

– To będzie bardzo dobry rok dla architektury i przestrzeni. Splotły się bardzo pozytywne okoliczności – mieliśmy prezydencję w Unii Europejskiej i w jej ramach pojawił się wątek polityk architektonicznych w krajach UE. Postanowiliśmy przygotować kongres, w którym będziemy mówili o architekturze, ale nie  ograniczając się do zachwytów nad jej stanem, ale poszukując potencjału dalszego rozwoju – ocenia prezes Krajowej Rady Izby Architektów RP.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomościwojna Iran

Co musi się wydarzyć, aby uwolnić 1600 statków uwięzionych w Cieśninie Ormuz?

AIAktualnościSztuczna inteligencjaWiadomości

Sztuczna inteligencja tak naprawdę nie „zabiera” ci pracy

AktualnościTechnologieWiadomości

Bayer zaskakuje wzrostem zysków

AktualnościWiadomości

Główny akcjonariusz Lufthansy, Kühne, zwiększa udziały

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *