Dzięki silnej aktywności handlowej brytyjski gigant naftowy BP ponad dwukrotnie zwiększył swój zysk w pierwszym kwartale. Skorygowany zysk wzrósł do 3,2 mld dolarów w okresie styczeń-marzec, w porównaniu z 1,38 mld dolarów w analogicznym okresie ubiegłego roku, ogłosiła firma we wtorek. Analitycy oczekiwali jedynie 2,67 mld dolarów. Gwałtowne wzrosty cen na rynku ropy wywołane wojną w Iranie pomogły gigantowi naftowemu znacznie przekroczyć oczekiwania. Akcje BP wzrosły o 2,5% na londyńskiej giełdzie.
„Jesteśmy na dobrej drodze” – powiedziała nowa prezes Meg O’Neill (55), która po raz pierwszy przedstawiła wyniki biznesowe. Chce ona uczynić BP „prostszą, silniejszą i bardziej wartościową firmą”. Na wyniki wpłynęły przede wszystkim relacje z klientami i produktami, w tym handel ropą naftową, który osiągnął najwyższy zysk przed opodatkowaniem od 2022 roku, wynoszący 3,2 miliarda dolarów.
Silny biznes w USA
Chociaż wyniki w segmentach wydobycia gazu i ropy naftowej były nieznacznie niższe od oczekiwań, wyższa produkcja w Zatoce Meksykańskiej i dobre wyniki w segmencie amerykańskim w dużej mierze zniwelowały wpływ zakłóceń na Bliskim Wschodzie i sprzedaży na Morzu Północnym. Rafinerie grupy również działały niezawodnie, z dostępnością na poziomie 96,3%.
Zadłużenie netto wzrosło do 25,3 mld USD na koniec kwartału z nieco ponad 22 mld USD w poprzednim kwartale, a przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły 2,9 mld USD. Wpływ na to miał wzrost kapitału obrotowego o 6 mld USD, który BP przypisywał głównie wyższym cenom.
W lutym spółka zawiesiła program skupu akcji, aby przyspieszyć redukcję zadłużenia.



