Od premiery debiutanckiego albumu w 2006 roku Taylor Swift (36) nieprzerwanie się rozwija . Wtedy jej muzyka country osiągnęła 5. miejsce na amerykańskich listach przebojów – teraz stała się ikoną popu o globalnej sławie. Jej nowy album, „The Life of a Showgirl”, nie tylko znalazł się na pierwszym miejscu amerykańskich list przebojów, ale także utrzymywał się na szczycie przez osiem tygodni. A to tylko jeden z wielu sukcesów 36-latki.
Aby chronić swój przyszły sukces, Swift złożyła wniosek o ochronę znaku towarowego dla swojego głosu i wyglądu. Jej firma, TAS Rights Management, złożyła wnioski do Urzędu Patentowego i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych, obejmujące dwa nagrania audio i zdjęcie piosenkarki. Celem jest ochrona przed zagrożeniami ze strony sztucznej inteligencji. W końcu istnieje już wiele fałszywych profili generowanych przez sztuczną inteligencję, które nadużywają wyglądu i głosu Swift.
„Wersja Taylora” – walka o prawa do wersji głównej
Fortuna Taylor Swift opiera się głównie na jej muzyce. Według Forbesa, piosenkarka zarobiła około 800 milionów dolarów tylko z honorariów, tantiem i tras koncertowych. Znaczna część tej kwoty pochodzi ze sprzedaży fizycznych i cyfrowych albumów, a także z serwisów streamingowych. Wiele jej albumów ukazuje się w wielu wersjach, takich jak akustyczne, winylowe lub limitowane edycje CD – a Swift zarabia prowizję od każdego odtworzenia i każdej sprzedaży.
Jednak nie zawsze tak było. Swift wydała swoje pierwsze sześć albumów pod szyldem wytwórni Big Machine Records. Ponieważ większość swoich piosenek pisze sama, technicznie należą one do niej, ale prawa autorskie do wersji master – czyli prawa własności do oryginalnych nagrań wszystkich utworów na albumie – należały do wytwórni.
W 2019 roku Big Machine sprzedał te prawa bez zgody Swift menedżerowi muzycznemu Scooterowi Braunowi (44), który z kolei w listopadzie 2020 roku sprzedał je firmie private equity Shamrock Capital za kwotę 300 milionów dolarów. Swift określiła to wówczas jako „najgorszy scenariusz” i narzekała, że nigdy nie dano jej szansy na odkupienie praw do jej nagrań głównych.
Od tego czasu Swift pracowała nad ponownym nagraniem wszystkich albumów, których dotyczył problem, i ponownym ich wydaniem pod hasłem „Taylor’s Version”. Nowe wersje należały teraz wyłącznie do niej, a zarówno jej fani, jak i stacje radiowe oraz platformy streamingowe w dużej mierze zmieniły właściciela. Jednak pod koniec maja 2025 roku nastąpił kolejny zwrot akcji: Swift odkupiła od Shamrock Capital wszystkie prawa do oryginalnych masteringów za około 360 milionów dolarów. „Cała muzyka, jaką kiedykolwiek stworzyłam, jest teraz moja” – ogłosiła wówczas na swojej stronie internetowej. Forbes szacuje wartość całego katalogu muzycznego piosenkarki na 600 milionów dolarów.
Drugie miejsce w Spotify Wrapped
Wartość muzyki Taylor Swift odzwierciedlają również jej statystyki odsłuchów. Obecnie ma ponad 101 milionów słuchaczy miesięcznie na Spotify. Co więcej, platforma muzyczna niedawno ogłosiła, że Swift jest najchętniej słuchaną artystką w całej 20-letniej historii Spotify, wyprzedzając takich konkurentów jak Bad Bunny (32) i Drake (39).
Chociaż artyści korzystający z serwisów streamingowych zazwyczaj nie otrzymują ani centa za każde odtworzenie, Taylor Swift jest dochodowa. Według magazynu muzycznego „ Billboard ”, w 2023 roku zarobiła ponad 100 milionów dolarów tylko na Spotify.
Biznes koncertowy jest jeszcze bardziej lukratywny: trasa koncertowa Swift „Eras Tour” jest uważana za najbardziej udaną komercyjnie trasę koncertową w historii muzyki i podobno wygenerowała ponad 2 miliardy dolarów przychodu z samej sprzedaży biletów. Pojedyncze bilety na trasę „Eras Tour” kosztowały nawet 800 dolarów. Swift podobno przekazała 197 milionów dolarów z przychodów z trasy swojej ekipie koncertowej jako premie, oprócz własnych pensji . W ten sposób tancerze, kierowcy ciężarówek, inżynierowie dźwięku, pracownicy ochrony, firmy cateringowe i wielu innych również skorzystało na sukcesie piosenkarki.
Taylor Swift podbija kino i telewizję
Co więcej, piosenkarka dobrze zarabia jako producentka filmowa i telewizyjna – i zazwyczaj sama w nich występuje. Na przykład w grudniu ubiegłego roku wydała w serwisie streamingowym Disney+ serial dokumentalny zatytułowany „The End of an Era” , który oferował kulisy trasy „The Era’s Tour”.
Z okazji swojej wielkiej trasy koncertowej, Swift wyprodukowała również film fabularny, będący kompilacją nagrań z trzech koncertów na żywo. Jednak Swift nie współpracowała z dużymi studiami filmowymi ani dystrybutorami, lecz wyprodukowała go we własnej firmie producenckiej. Następnie wyświetlała go w wybranych sieciach kinowych w USA . Ostatecznie „Taylor Swift: The Eras Tour” zarobił podobno ponad 260 milionów dolarów, co czyni go najbardziej dochodowym filmem koncertowym wszech czasów.
Wydłużona, trzyipółgodzinna wersja filmu jest już dostępna na Disney+, co również stanowi lukratywną umowę dla Swift. Według hollywoodzkich informatorów z „ Puck News ”, o prawa do transmisji filmu koncertowego, oprócz Disneya, rywalizowały również Netflix i Universal Pictures. Ostatecznie Disney podobno wygrał, płacąc za prawa ponad 75 milionów dolarów.
Kolejnym ważnym źródłem dochodu są gadżety. Według obliczeń Billboardu , na każdym koncercie trasy Eras Tour sprzedawano gadżety o średniej wartości 2 milionów dolarów. Tylko w 2023 roku przyniosło to dodatkowe 132 miliony dolarów, oprócz sprzedaży biletów. Asortyment gadżetów Taylor Swift jest szeroki i często dość krzykliwy: oprócz koszulek, bluz z kapturem, czapek i innych elementów garderoby, dostępna jest biżuteria i kultowe bransoletki przyjaźni, które stały się modne dzięki trasie Eras Tour . Można nawet kupić wycieraczki, przybory kuchenne, świece zapachowe i odświeżacze powietrza z podobizną piosenkarki i wiele, wiele więcej.
Jednak firmy zawsze chętnie dołączają do grona gwiazd popu Taylor Swift. Zapowiedź albumu „The Life of a Showgirl” w opakowaniu z pomarańczowym brokatem wywołała prawdziwą falę marketingową wśród wielu globalnych korporacji. Amerykańskie firmy, takie jak United Airlines, Starbucks, FedEx, McDonald’s, Domino’s Pizza, Walmart i Netflix, a także niemieckie, takie jak Sixt , Obi i Aldi , wykorzystały okazję i zapełniły swoje kanały społecznościowe memami z pomarańczowym brokatem.
Nieruchomości luksusowe od Los Angeles do Nowego Jorku
Podobno Swift posiada również nieruchomości o wartości około 110 milionów dolarów. Magazyn „ Architectural Digest ” (AD) opublikował listę luksusowych nieruchomości należących do piosenkarki. Podobno w 2015 roku kupiła w Los Angeles willę z siedmioma sypialniami i dziesięcioma łazienkami, zbudowaną w 1934 roku dla producenta filmowego Samuela Goldwyna (znanego ze studia filmowego MGM i Metro -Goldwyn-Mayer), której wartość szacuje się obecnie na ponad 30 milionów dolarów.
Od 2013 roku jest również właścicielką domu o powierzchni 1200 metrów kwadratowych z ośmioma sypialniami, położonego nad morzem w Rhode Island na wschodnim wybrzeżu, za który podobno zapłaciła 17,75 miliona dolarów. W aktualnym portfolio nieruchomości Swift znajduje się również penthouse i willa w Nashville, a także dwurodzinny apartament w Nowym Jorku.
Jakby samej Swift brakowało pieniędzy, otrzymała w prezencie również nieruchomości: jej narzeczony, piłkarz Travis Kelce (36), niedawno kupił piosenkarce nieruchomość w Leawood w amerykańskim stanie Kansas.



