Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) ogłosiły wycofanie się z sojuszu naftowego OPEC i rozszerzonej grupy OPEC+. Decyzja ta wejdzie w życie 1 maja, poinformowały we wtorek państwowe media. W następstwie wojny z Iranem, Emiraty wysunęły poważne oskarżenia pod adresem innych państw arabskich. Decyzja ta jest poważnym ciosem dla krajów eksportujących ropę naftową i ich faktycznego lidera, Arabii Saudyjskiej, zwłaszcza że wojna w Iranie wywołała już historyczny wstrząs energetyczny i zachwiała światową gospodarką.
Zwycięstwo Trumpa
Nieoczekiwana utrata długoletniego członka OPEC grozi osłabieniem organizacji, która pomimo wewnętrznych rozbieżności w kwestiach geopolitycznych i limitów wydobycia, generalnie dążyła do zjednoczonego frontu. Dla prezydenta USA Donalda Trumpa (79) wycofanie się ZEA jest jednak ogromnym zwycięstwem. Oskarżył on organizację o „oszukiwanie” reszty świata poprzez sztucznie zawyżane ceny ropy. Trump powiązał również amerykańskie wsparcie wojskowe dla państw Zatoki Perskiej z cenami ropy: podczas gdy Stany Zjednoczone broniły członków OPEC, te wykorzystywały sytuację, windując ceny.
Wycofanie się Zjednoczonych Emiratów Arabskich nastąpiło po ostrej krytyce innych państw arabskich. Kraj, uważany za regionalne centrum gospodarcze i jednego z najważniejszych sojuszników Waszyngtonu, oskarżył swoich sąsiadów o brak odpowiedniej ochrony przed licznymi atakami irańskimi podczas wojny.
„Najniższy punkt w historii”
Anwar Gargasz (67), doradca dyplomatyczny prezydenta ZEA, skrytykował działania państw arabskich i regionu Zatoki Perskiej w poniedziałek na „Forum Wpływowych Zatoki Perskiej” – spotkaniu regionalnych decydentów. Chociaż kraje Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) udzielały sobie wzajemnie wsparcia logistycznego, ich pozycja polityczna i militarna była „na historycznie niskim poziomie” – powiedział Gargasz. „Spodziewałem się tak słabego stanowiska ze strony Ligi Państw Arabskich i dlatego nie jestem zaskoczony, ale nie spodziewałem się tego po Radzie Współpracy i jestem tym zdumiony”.
Producenci OPEC w Zatoce Perskiej już borykają się z trudnościami w transporcie swojego eksportu przez Cieśninę Ormuz z powodu irańskich gróźb i ataków na statki . Zazwyczaj jedna piąta światowego handlu ropą naftową i skroplonym gazem ziemnym jest transportowana przez tę wąską cieśninę między Iranem a Omanem.



