Cana frachtu z Chin

AktualnościWiadomości

Oto cła Trumpa — oto, kto płaci za te cła importowe

Opodatkowanie towarów, które USA importują z innych krajów, jest podstawą programu ekonomicznego prezydenta Donalda Trumpa od jego pierwszej kadencji. A Trump dotrzymuje obietnic wyborczych, aby przywrócić je na jeszcze większą skalę.

W ciągu pierwszych trzech miesięcy swojej drugiej kadencji Trump wziął na celownik niektórych z najbardziej prominentnych partnerów handlowych USA, rzucając im szybko następujące po sobie groźby taryfowe, z których wiele zostało później uchylonych, obniżonych lub odroczonych. Szał zamieszania zakłócił umowy handlowe i wywołał fale uderzeniowe na rynkach finansowych, pogrążając wszystkich — konsumentów, właścicieli firm, ekonomistów, a nawet urzędników Rezerwy Federalnej — w niepewności co do tego, jak poruszać się w obecnym środowisku gospodarczym USA.

Trump porównał cła do tworzenia ochronnego „pierścienia wokół gospodarki USA”, wierząc, że mogą one przywrócić miejsca pracy społecznościom dotkniętym globalizacją. Jeśli chodzi o celowanie w towary z Kanady i Meksyku, powołał się na obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego i „niezwykłe i nadzwyczajne zagrożenie” w związku z tym, co określa jako napływ nielegalnych imigrantów i fentanylu do USA

Każdy ekonomista w czwartym kwartale sondażu wskaźnika ekonomicznego Bankrate ostrzegał, że taryfy mogą prowadzić do wyższych cen — pogłębiając wyzwania, z którymi wielu Amerykanów już się mierzy z powodu inflacji po pandemii. Jednak to, jak bardzo ceny mogą wzrosnąć, zależy od tego, ile taryf nałoży administracja Trumpa. 20-procentowe cła Trumpa na towary z Chin i 25-procentowe cła na wszystkie towary pochodzące z Kanady i Meksyku mogą kosztować przeciętne gospodarstwo domowe szacunkowo od 1600 do 2000 dolarów, w zależności od tego, jak bardzo każdy kraj odpowie własnymi taryfami w naturze, zgodnie z najnowszymi szacunkami Yale Budget Lab.

Wyraził również zainteresowanie uczynieniem taryf większym źródłem dochodów rządu federalnego, odchodząc od systemu podatku dochodowego , który obowiązywał od początku XX wieku. (Niedawno powiedział, że planuje utworzenie Służby Podatkowej, która zajmowałaby się pobieraniem dochodów ze źródeł zagranicznych).

Jednak specjaliści ds. podatków, analitycy łańcucha dostaw, prawnicy ds. handlu i ekonomiści, z którymi przeprowadził Bankrate, twierdzą, że taryfy nie były niezawodnym narzędziem do osiągnięcia żadnego z tych celów. Firmy prawdopodobnie potrzebowałyby lat, jeśli nie dekad, aby przenieść swoje operacje z powrotem do USA, a proces ten może okazać się jeszcze droższy, twierdzą eksperci. Tymczasem badania wykazały, że rachunek ostatecznie płacą konsumenci, ponieważ firmy przerzucają wyższe taryfy poprzez podwyżki cen.

„Jedną z niewielu rzeczy, co do których większość ekonomistów jednomyślnie się zgadza, jest to, że handel jest dobry” — mówi Michael Coon, profesor nadzwyczajny na University of Tampa, który specjalizuje się w ekonomii międzynarodowej. „Jeśli wdrożysz świat, który jest superprotekcjonistyczny, wprowadzając wiele taryf, podniesie to ceny dla konsumentów i skutecznie sprawi, że wszyscy staną się biedniejsi”.

Czym są taryfy i jak działają?

Mówiąc prościej, cło to wymyślna nazwa podatku — tak jak podatki od nieruchomości lub podatki od sprzedaży . Zamiast stosować je do nieruchomości lub towarów i usług, cła stosuje się do importu z USA.

Stany Zjednoczone importują towary warte biliony dolarów rocznie. Często to firmy i producenci zamawiają te produkty z zagranicy, zamierzając je sprzedać lub włączyć jako składnik do innego gotowego produktu. Ale jeśli kupią przedmiot objęty taryfą, są odpowiedzialni za przekazanie Wujkowi Samowi funduszy. Na przykład, jeśli Stany Zjednoczone nałożą taryfę na towary importowane z Chin, taryfa ta jest płacona przez amerykańskie firmy, które kupują te towary.

Dlaczego rząd miałby zdecydować się na nałożenie taryf? Często taryfy importowe mają na celu przesunięcie konsumpcji z określonych krajów. Celem jest ochrona krajowego przemysłu, zwiększenie lokalnego zatrudnienia lub ukaranie innego kraju za jego praktyki handlowe.

Najczęściej cła są naliczane jako stały procent (np. 25 procent lub 10 procent) wartości przedmiotu. Tak było w pierwszej kadencji Trumpa, kiedy wprowadził szerokie cła na produkty od stali i aluminium po panele słoneczne i pralki.

Inne rodzaje podatków importowych obejmują „kontyngenty stawek celnych”, w których opłaty wchodzą w życie po przekroczeniu określonego progu importu. Administracja Bidena stosowała system kwot na import stali i aluminium ze Zjednoczonego Królestwa, Japonii i Unii Europejskiej.

Kto płaci za cła?

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, gdy decydenci mówią o nałożeniu ceł na zagranicznych partnerów handlowych, to nie kraj eksportujący towary do USA płaci cło, lecz firma, która zamawia ten import.

Łatwiej to zrozumieć w praktyce. Powiedzmy, że przywozisz kilka skrzynek Chianti Classico z wakacji we Włoszech. Kiedy deklarujesz te rzeczy w urzędzie celnym, to ty płacisz cło importowe, a nie winnica w Toskanii, z którą rozliczałeś się, płacąc za wino. Setki lat temu handlarze, którzy podróżowali z kraju do kraju, sprzedając eksport, byli tymi, którzy naliczali podatki w porcie, mówi Coon. Obecnie większość transakcji jest zawierana z wyprzedzeniem przez firmy, które wiedzą, ile produktu muszą zamówić z fabryki za granicą.

„Techniczną odpowiedzią na pytanie, kto płaci za cła, jest importer” — mówi Tony Gulotta, dyrektor i lider praktyki krajowego zespołu podatkowego w Ryan. „Rzeczywistość jest taka, że ​​ostateczny konsument poniesie dodatkowe koszty cła”.

Czy firmy przerzucają cła na konsumentów?

Kiedy firmy płacą więcej za produkt lub wkład, to naturalne, że odwrócą się i zażądają więcej. Pytanie jednak brzmi, o ile. Branże o mniejszych marżach zysku — takie jak usługi gastronomiczne lub handel detaliczny — mogą nie mieć innego wyjścia, jak podnieść ceny. Inne, które stają w obliczu większej konkurencji, mogą być skłonne przełknąć przynajmniej część wyższej ceny, aby pobudzić popyt.

Tymczasem niektóre firmy mogą nawet podnieść ceny artykułów nieobjętych cłem, aby zrekompensować straty poniesione w innych obszarach – mówi Coon.

Według dwóch odrębnych raportów badawczych opublikowanych przez National Bureau of Economic Research w 2019 r. cła w 2018 r. zostały w całości przerzucone na amerykańskich konsumentów. Nawet po uwzględnieniu przychodów z ceł szacowana realna strata dochodów w 2018 r. wyniosła od 6,9 mld do 7,2 mld dolarów.

Takie duże amerykańskie firmy jak Walmart, AutoZone i Lowe’s już ostrzegały przed podwyżkami cen, jeśli nowe cła wejdą w życie. Cła Trumpa z pierwszej kadencji zwiększyły ceny konsumpcyjne w sektorze mebli i szafek kuchennych o 7,1 procent, czyli w sektorze gospodarki, w którym nastąpił największy wzrost cen, zgodnie z niezależnymi badaniami amerykańskiej Komisji Handlu Międzynarodowego w 2021 r. Tymczasem ceny części samochodowych wzrosły o 2,3 procent.

Kto korzysta na taryfach?

Na cłach korzysta przede wszystkim rząd federalny, ponieważ stanowią one dodatkowe źródło dochodu. Pierwsza administracja Trumpa zebrała 89,1 mld dolarów ceł, według szacunków Tax Foundation. Administracja Bidena — która utrzymała większość ceł Trumpa i nałożyła dodatkowe na towary z Chin — zebrała prawie dwukrotnie większą kwotę (144,3 mld dolarów). Mimo to, w ciągu ostatnich 70 lat cła nigdy nie stanowiły więcej niż 2 procent całkowitych dochodów federalnych, według Congressional Research Service .

Na początku istnienia kraju prawie jedna trzecia, czyli około 30 procent dochodów federalnych pochodziła z taryf, jak ustaliła Tax Foundation. Kraje o niższych dochodach, które mogą nie być w stanie tak łatwo pobierać podatków od wynagrodzeń, mają tendencję do stosowania większej liczby taryf niż kraje o wyższych dochodach, zgodnie z Bankiem Światowym. „Przede wszystkim łatwo je było zebrać” – mówi Coon. „Wystarczyło otworzyć biuro w porcie i powiedzieć: »Co przywozisz? Oto, ile musisz mi zapłacić«”.

Tymczasem cła odwetowe z innych krajów mogą jednocześnie obciążać eksport kraju. Wszystkie te czynniki łącznie mogą zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu. Cła zarówno administracji Bidena, jak i Trumpa obniżyły szacunkowo 0,2 procent całkowitej produkcji gospodarki USA, zgodnie z Tax Foundation.

Kto ma uprawnienia do zatwierdzania taryf?

Kilka statutów pochodzących z początku lat 30. XX wieku przyznaje władzy wykonawczej uprawnienia do zawierania umów handlowych i podnoszenia taryf bez zgody Kongresu w celu utrzymania bezpieczeństwa narodowego, według Ashley Craig, partnerki z Venable z siedzibą w Waszyngtonie, która współpracuje z klientami w zakresie poruszania się po regulacjach dotyczących handlu i łańcucha dostaw. Dotyczy to przypadków, gdy kraj wydaje się stosować nieuczciwe praktyki handlowe lub gdy importowane towary wyglądają, jakby szkodziły amerykańskim przemysłom.

Wielu klientów Craiga tworzyło plany awaryjne na wypadek prezydentury Trumpa od wczesnej wiosny, na długo przed jego wyborem, jak twierdzi. Craig zaczął również badać podstawy prawne jednostronnego wprowadzania taryf na wszystkie towary importowane z USA — i czy można je kwestionować.

„Krótka odpowiedź brzmi: być może” – mówi, zauważając, że zależy to od tego, jakiego prawa Trump użyje do obrony swoich decyzji w zakresie polityki handlowej. Batalii prawne mogą być długie i rozwlekłe. Niektóre sądy apelacyjne w DC wciąż wysłuchują ustnych argumentów na temat niektórych taryf Trumpa z pierwszej kadencji, mówi. „W pewnym momencie, miejmy nadzieję, w przyszłości, będziemy mieć pewność, ale nie stanie się to w najbliższym czasie” – mówi Craig. „W międzyczasie importerzy będą musieli płacić cła, tak jak dotychczas”.

Czy taryfy działają?

Decydenci i ekonomiści, którzy popierają cła, widzą w nich strategię tworzenia miejsc pracy lub rewitalizacji mocno dotkniętych sektorów produkcyjnych. Dzieje się tak, ponieważ cła karzą firmy, które współpracują z tymi krajami zagranicznymi — a te dodatkowe koszty mogą zachęcić je do przeniesienia swojej działalności gdzie indziej.

Tymczasem gospodarka zagraniczna, której działalność opiera się na interesach z partnerami handlowymi, może być skłonna do obniżania cen – w efekcie biorąc na siebie część kosztów taryf.

„Istnieje ścieżka, którą można wdrożyć tę politykę bez istotnych negatywnych skutków, ale jest ona wąska” – napisał Stephen Miran, starszy strateg w Hudson Bay Capital, zanim Trump powołał go na stanowisko szefa Rady Doradców Ekonomicznych.

Dane Departamentu Pracy pokazują, że wzrost zatrudnienia w sektorze produkcji metali podstawowych — obejmującym produkcję stali i aluminium — osiągnął w 2018 r. sześcioletni szczyt.

Inne branże jednak ucierpiały. W tym roku Ford i General Motors ogłosili, że cła kosztowały ich dodatkowy 1 miliard dolarów, czyli 700 dolarów za pojazd. Do 2019 r. liczba miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym i produkcji części spadła po raz pierwszy od czasu Wielkiej Recesji, zgodnie z danymi Departamentu Pracy. Tymczasem chińskie cła odwetowe na amerykański eksport produktów rolnych skłoniły Trumpa do wydania 20 miliardów dolarów subsydiów.

„Jeśli spojrzymy na to, ile konsumenci ostatecznie płacą dodatkowo za chronione produkty w stosunku do liczby uratowanych miejsc pracy, to jest to około 200 000 dolarów za miejsce pracy w rolnictwie rocznie” — mówi Coon. „W przemyśle stalowym jest to bliżej 1 miliona dolarów za miejsce pracy rocznie przy wyższych cenach. Jeśli to jest problem, taniej byłoby zapłacić bezrobotnym, żeby zostali w domu”.

Craig mówi, że nie był świadkiem masowej restrukturyzacji operacji wśród swoich klientów po taryfach Trumpa z pierwszej kadencji. Nikt nie wrócił do kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych, podczas gdy tylko nieliczni przenieśli swoje operacje do innych krajów w Azji Południowo-Wschodniej, takich jak Wietnam, Malezja i Tajlandia.

Jak podwyżki taryf Trumpa mogą wpłynąć na konsumentów?

Ekonomiści twierdzą, że to, jak bardzo cła Trumpa wpłyną na konsumenta, zależy od tego, ile towarów zostanie objętych wyższym cłem. Prezydent ogłosił, że jego nowe cła będą dodatkiem do wszystkich innych obowiązujących ceł. Przed pierwszą kadencją Trumpa około 21 procent towarów importowanych z Kanady było już objętych cłem, podobnie jak 60 procent towarów z Chin i 11 procent towarów z Meksyku, zgodnie z analizą danych Census Bureau z Fitch Ratings.

Innym nieznanym czynnikiem jest to, w jakim stopniu praktyki odwetowe zaostrzą wojnę handlową. Rozporządzenie wykonawcze Trumpa zawierało klauzulę odwetową, która zwiększyłaby taryfy w przypadku odpowiedzi odwetowej ze strony każdego kraju.

Według modeli Budget Lab, jeśli cła nałożone na Meksyk, Kanadę i Chiny zostaną w pełni wdrożone, mogą one spowodować wzrost cen konsumpcyjnych o 1–1,2 procent. Według Biura Statystyki Pracy ceny wzrosły o 2,8 procent w porównaniu z rokiem poprzednim , biorąc pod uwagę ostatnią inflację z lutego. Ceny oprogramowania komputerowego i akcesoriów — towarów pochodzących głównie z zagranicy, w tym z Chin — wzrosły o 3,3 procent tylko między styczniem a lutym, co stanowi największy wzrost od roku — wynika z danych.

Przewodniczący Fed Jerome Powell powiedział jednak na konferencji prasowej po posiedzeniu Fed w marcu, że może minąć „kilka miesięcy”, zanim decydenci zobaczą pełne skutki taryf. Może to wynikać z tego, że ceny wahają się nawet w normalnych czasach, co stanowi wyzwanie dla ekspertów, aby odróżnić szum od sygnału, powiedział.

Jaki wpływ na gospodarkę USA mają cła?

Cła nie tylko mogą podnieść ceny, ale także mogą utrudnić wzrost gospodarczy USA. Dzieje się tak, ponieważ wyższe podatki importowe sprawiają, że produkcja staje się droższa — i mogą również potencjalnie prowadzić do niedoborów, gdy globalne łańcuchy dostaw stają w obliczu zakłóceń. Czynniki te utrudniają przedsiębiorstwom produkcję takiej samej ilości towarów i usług, jak wcześniej.

Według Budget Lab, 20-procentowe cła Trumpa na Chiny i 25-procentowe cła na towary z Kanady i Meksyku mają zmniejszyć skorygowany o inflację wzrost gospodarczy USA o 0,6 procent w 2025 roku.

Nawet niepewność gospodarcza może wyrządzić pewne szkody. Niepewne, jakie taryfy zostaną nałożone i jak długo będą obowiązywać, przedsiębiorstwa mogą wycofać się z ekspansji lub inwestycji.

Przykładem może być fakt, że według danych z narzędzia GDPNow prowadzonego przez Federal Reserve Bank of Atlanta szacunki wskazują, że w pierwszym kwartale 2025 r. produkcja gospodarcza USA skurczyła się o 1,8 proc., gdyż firmy gromadziły zapasy towarów importowanych, aby zdążyć przed wprowadzeniem nowych ceł .

Najgorszym scenariuszem jest to, że cła mogą obciążyć wydatki konsumentów. Wczesne odczyty za marzec sugerują, że poziom zaufania konsumentów do gospodarki USA spadł najbardziej od 2022 r., ponieważ Amerykanie zostali wytrąceni z równowagi przez ogłoszenia dotyczące taryf typu stop-and-go, zgodnie z sondażem nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan .

Tymczasem gdy kraje odpowiadają własnymi taryfami, eksporterom z USA coraz trudniej pozyskiwać takie same zlecenia jak wcześniej.

„Jest tak wiele rzeczy, których nie wiemy, ale wiemy, że będą taryfy i że one zazwyczaj obniżają wzrost; zazwyczaj podnoszą inflację” — powiedział Powell w marcu. „Inflacja zaczęła teraz rosnąć, myślimy, że częściowo w odpowiedzi na taryfy i może nastąpić opóźnienie w dalszym postępie w ciągu tego roku”.

Podsumowanie

Wyższe taryfy mogą przynieść pewną zmienność gospodarczą w nadchodzącym roku — podkreślając, jak ważne jest oszczędzanie na wypadek sytuacji awaryjnych i porównywanie ofert w celu znalezienia najlepszych ofert.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Czy uda się przywrócić do życia legendarne linie lotnicze Pan Am ?

AktualnościWiadomości

Liczba milionerów gwałtownie rośnie – Niemcy zajmują trzecie miejsce

AktualnościWiadomości

SpaceX przygotowuje grunt pod rekordową ofertę publiczną o wartości 75 miliardów dolarów

AIAktualnościWiadomości

Floryda pozywa Sama Altmana i OpenAI za zagrożenie bezpieczeństwa publicznego: „Ludzie cierpią”

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *