KE pozytywnie o inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościWiadomości

Nike boryka się z problemami

Konkurent Adidasa, Nike, boryka się z problemami. Między innymi plan polegania na sprzedaży bezpośredniej przyniósł odwrotny skutek. Nowy szef powinien to teraz naprawić. 

Firma produkująca artykuły sportowe Nike odnotowała znaczny spadek sprzedaży w lecie olimpijskim. W pierwszym kwartale, który zakończył się pod koniec sierpnia, przychody spadły o dziesięć procent rok do roku, do 11,6 miliarda dolarów. Konkluzja jest taka, że ​​zyski spadły o 28 procent, do 1,05 miliarda dolarów (950 milionów euro). Nike chce zapanować nad problemami m.in. poprzez zmianę szefa: w połowie października były top menedżer Elliott Hill powróci z emerytury do konkurenta Adidasa i obejmie najwyższe stanowisko.

Strategia jego poprzednika, Johna Donahoe, obejmowała większe poleganie na sprzedaży bezpośredniej. Minusem było jednak to, że miejsce na półkach, z którego Nike zrezygnowała w sklepach, zapełniały produkty konkurencji. Dzięki temu konkurenci byli bardziej widoczni dla konsumentów.

W ostatnim kwartale Nike osłabiło się w obu kanałach sprzedaży. Sprzedaż bezpośrednia spadła o 13 procent do 4,7 miliarda dolarów. Przyczyną był 20-procentowy spadek działalności online, podczas gdy w sklepach Nike nastąpił 1-procentowy wzrost. Sprzedaż hurtowa spadła o 8 procent do 6,4 miliarda dolarów.

Nike jest obecnie w trakcie programu oszczędnościowego uruchomionego przez Donahoe, którego celem jest obniżenie kosztów o około 2 miliardy dolarów. Problem dotyczy około dwóch procent miejsc pracy.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Komisja Europejska pozytywnie o Europejskiej Inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościITWiadomości

AI zniszczyło bazę danych startupu w 9 sekund. Kosztowna lekcja dla rynku

AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Oskarżenia o korupcję w firmie produkującej czołgi KNDS

AktualnościWiadomości

Kwartalny zysk Porsche zmniejszył się o jedną piątą

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *