Te rosnące cyberataki na przedsiębiorstwa, jak również obawa przed inflacją na rynku kapitałowym mają ponownie wpływ tym tygodniu na krypto waluty takie jak Bitcoin. Podczas gdy najważniejsza na świecie waluta cybernetyczna nadal notowana była w poniedziałek powyżej 40 000 USD, w niedzielę tymczasowo spadła poniżej 34 000 USD. Ze stratą ponad 15 procent Bitcoin zbliża się do najniższego poziomu od czterech tygodni. Większość innych kryptowalut, takich jak ether, również straciła znaczną wartość.
Wiadomość, że hiszpański bank Banco Bilbao (BBVA) chce umożliwić handel bitcoinami wszystkim swoim klientom w Szwajcarii i że Salwador akceptuje bitcoin jako ogólny środek płatniczy, nie może już wspierać kursu kryptowalut. Poważniejszy jest fakt, że Bitcoin jest obecnie uważany za „klasę najwyższego ryzyka” przez europejskie organy nadzoru bankowego – a reputacja kryptowalut cierpi z powodu szybko rosnącej cyberprzestępczości.
Bitcoin jako ulubiona waluta cyberprzestępców
Bitcoin jako ulubiona waluta przestępców: cierpi z tego powodu cały rynek kryptowalut. Zwłaszcza, że cyberprzestępczość stała się problemem dla każdej firmy – i zmienia świat pracy. W przeszłości głównymi celami cyberataków były rządy, instytucje państwowe i wojskowe. W międzyczasie ataki ransomware stały się wielomiliardowym biznesem przestępców działających na całym świecie: według Palo Alto Networks w latach 2019-2020 płatności okupu dla cyberprzestępców prawie potroiły się.
Średnio ponad 300 000 $ okupu
Jeśli hakerzy włamują się do sieci firmowej i sparaliżują procesy operacyjne, często żądają okupu w postaci Bitcoina. W ostatnim ataku ransomware na amerykańską firmę Colonial Pipeline, grupa zapłaciła okup w Bitcoin, aby odzyskać kontrolę nad operacjami firmy. Podczas gdy FBI wzywa firmy, aby nie płaciły okupów w przypadku ataków hakerskich, w Stanach Zjednoczonych szalała debata na temat tego, czy takie płatności mogą podlegać odliczeniu od podatku.
Firmy, których to dotyczy, płacą średnio ponad 300 000 USD za odzyskanie danych lub odzyskanie kontroli. Ma to konsekwencje dla codziennych operacji: liczba firm ubezpieczeniowych chroniących przed cyberatakami w USA wzrosła o ponad 60 procent w latach 2016-2019 do 3,6 miliona. W tym samym czasie płacone składki ubezpieczeniowe wzrosły o 50 procent do około trzech miliardów dolarów.
Surowe zasady postępowania dla pracowników – także w domowym biurze
Ochrona ubezpieczeniowa jest zwykle powiązana ze ścisłymi zasadami postępowania dla pracowników: regularne obowiązkowe aktualizacje zabezpieczeń, brak korzystania z oprogramowania lub pamięci USB innych firm, brak mieszania danych firmowych i prywatnych, precyzyjne wymagania proceduralne dotyczące ruchu e-mail lub wymiany danych podczas operacje zdecentralizowane Spotkania. Szkolenie z zakresu cyberbezpieczeństwa jest obecnie tak samo częścią codziennego życia większości pracowników firmy, jak szkolenie z zakresu bezpieczeństwa pracy. Miejsce pracy w domowym biurze również musi spełniać normy bezpieczeństwa.
Według badania przeprowadzonego przez firmę zajmującą się bezpieczeństwem, Check Point, ataki ransomeware wzrosły na całym świecie średnio o 50 procent – w porównaniu z pierwszą połową 2020 roku. Ataki na system opieki zdrowotnej prawie się podwoiły – w USA są teraz numerem 1 wśród najczęściej atakowanych obszarów. Liczba cyberataków, w tym żądania okupu, podwoiła się jesienią 2020 roku.
W badaniu przeprowadzonym przez instytut Bitkom Research o ocenę Bitcoina zapytano 652 osoby odpowiedzialne za technologie cyfrowe. Co druga firma stwierdziła, że Bitcoin oferuje korzyści przede wszystkim dla spekulantów (54 proc.), a następnie dla przestępców (46 proc.) zajmujących się praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu. Jest jeszcze długa droga, zanim Bitcoin zostanie ogólnie zaakceptowany jako środek płatniczy i równoległa waluta. A prawdopodobieństwo, że kraje takie jak Chiny czy USA będą interweniować na rynku kryptowalut, aby go uregulować, znacznie wzrosło.
Nadzór bankowy widzi Bitcoin w najwyższej klasie ryzyka
Bank Rozrachunków Międzynarodowych podzielił teraz rynek kryptowalut na różne klasy ryzyka. Pierwsza klasa „tokenizowanych aktywów” obejmuje kryptowaluty, które spełniają określone wymagania i dlatego są traktowane w sposób podobny do istniejących form inwestycji. Druga klasa, do której Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) zalicza również najważniejszą obecnie cyfrową walutę Bitcoin, nie spełnia wymogów i dlatego powinna być traktowana bardziej surowo niż tradycyjne inwestycje. Jedną z konsekwencji byłoby to, że banki musiałyby utrzymywać znacznie wyższy kapitał ryzyka dla walut drugiej kategorii, takich jak Bitcoin.
Silny wzrost aktywów kryptograficznych i powiązanych usług może potencjalnie wywołać problemy ze stabilnością finansową i zwiększyć ryzyko dla banków, powiedział Komitet Bazylejski. Kapitał posiadany przez banki powinien być wystarczający do wchłonięcia pełnego umorzenia inwestycji kryptograficznych bez narażania posiadaczy depozytów bankowych i innych wierzycieli uprzywilejowanych na stratę.



