Po atakach terrorystycznych na brukselskim lotnisku i metrze, w mieście nie działa komunikacja. Padła także siec komórkowa. Rodzi się totalny chaos. Mówi się o 20 zabitych i 40 ciężko rannych. Odwoływane są pociągi międzynarodowe, zamknięte są lotniska. Państwa ościenne zamykają granice. Armagedonik.
Czy politycy UE nadal w takiej sytuacji będą pudrować rzeczywistość. Jak śpiewał Leonard Cohen, teraz weźmiemy Manhattan a następnie Berlin…
Na dole zdjęcia które dedykuję pani kanclerz Niemiec, która wpuściła do Europy i osiedliła tysiące terrorystów.
Jak na razie Bolanda jest bezpieczna, ale jak długo. Politycy UE dajcie działać na pełen gwizdek służbom, nie wiążcie rąk dyrdymałkami z ery internacjonalizmu. Niestety jak nie podejmie się zdecydowanych działań, odnoszę wrażenie, że to nie koniec zamachów w Europie.




