Szwedzki model to już historia: w walce z Covid-19 rząd Sztokholmu chce przyznać sobie nowe uprawnienia. W kraju spustoszonym przez wirusy sankcje i środki przymusu powinny być wkrótce możliwe.
Podczas gdy inne kraje europejskie narzuciły ograniczenia w kontaktach oraz zamknięcie sklepów i szkół, Szwecja przez wiele miesięcy próbowała własnej strategii. W walce z koronawirusem nie powinno być żadnych rygorystycznych środków; główny nacisk położono na osobistą odpowiedzialność obywateli. Czas “własnej drogi” dobiegł końca, król Karol XVI. Gustaf stwierdził, że swobodne podejście „zawiodło” przed Bożym Narodzeniem.
Szwedzki rząd zabiega teraz o szerokie uprawnienia w walce z rozprzestrzenianiem się pandemii koronowej. Jak zapowiedział rząd w Sztokholmie, chce osiągnąć poprzez nowe ustawodawstwo, że może zastosować środki przymusu w niektórych obszarach najpóźniej do końca stycznia i zagrozić sankcjami w przypadku ich nieprzestrzegania.
Wraz z nowymi przepisami szwedzki rząd chce uzyskać prawo do wymuszania zamykania sklepów i centrów handlowych. Powinno być również możliwe ustalenie maksymalnej liczby uczestników spotkań w miejscach publicznych. Minister zdrowia Lena Hallengren powiedziała, że każdy, kto narusza takie nakazy, musi spodziewać się kar. Rząd dąży do tego, aby nowe ustawodawstwo znalazło się w parlamencie do 10 stycznia.
Nowe infekcje są wyższe niż u północnych sąsiadów
Dotychczasowe przepisy nie pozwalały rządowi w Sztokholmie na wprowadzenie nakazów. Jednak w związku z gwałtownym wzrostem liczby infekcji koronowych coraz częściej decydowano się na środki zapobiegawcze. W listopadzie zakazano spotkań z więcej niż ośmioma osobami. Obywatele zostali wezwani do ograniczenia kontaktów społecznych.
W zeszłym tygodniu po raz pierwszy poproszono ludzi o noszenie masek na usta i nos w transporcie publicznym. Przy populacji wynoszącej 10,3 miliona ludzi w Szwecji zarejestrowano prawie 400 000 infekcji koronowych i prawie 8300 zgonów spowodowanych przez koronę aż do Wigilii. Zgony i liczba zakażeń są wielokrotnie wyższe niż w innych krajach skandynawskich, takich jak Finlandia, Norwegia i Islandia w stosunku do odsetka ludności .