Tajwański miliarder Terry Gou (72 l.) chce startować w styczniowych wyborach prezydenckich na Tajwanie. Założyciel producenta iPhone’a, Foxconn, ogłosił w poniedziałek, że będzie kandydował jako kandydat niezależny w wyborach 13 stycznia 2024 roku. Zgodnie z ordynacją wyborczą, aby zostać kandydatem niezależnym, Gou musi do 2 listopada zebrać prawie 300 000 podpisów. Wynik spodziewany jest 14 listopada. Kampania odbywa się w kontekście rosnących napięć między Tajwanem a Chinami. Komunistyczne przywództwo w Chinach uważa niezależnie rządzony Tajwan za część Republiki Ludowej i grozi jego podbojem. Chiny starają się izolować Tajwan na arenie międzynarodowej i surowo odmawiają oficjalnych kontaktów innych krajów z Tajwanem.
Gou zrezygnował z funkcji szefa Foxconn w 2019 r. i kandydował na prezydenta, ale nie udało mu się kandydować z ramienia głównej partii opozycyjnej Tajwanu, Kuomintang KMT, która tradycyjnie opowiada się za bliskimi związkami z Chinami. Po raz drugi kandydował jako kandydat KMT w wyborach prezydenckich w styczniu tego roku, ale partia wybrała 66-letniego Hou Yu-iha na burmistrza Nowego Tajpej. KMT skomentowało, że decyzja Gou o kandydowaniu jako kandydat niezależny była „niezwykle godna pożałowania”. Partia wezwała Gou do wsparcia Hou.
W ostatnich sondażach zdecydowaną przewagę ma kandydat na prezydenta rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP), wiceprezydent Tajwanu William Lai (63). Zdaniem analityków Lai ma duże szanse na wygraną w wyborach, jeśli trzem kandydatom opozycji nie uda się skonsolidować swoich kandydatur.
Gou stara się wyrobić sobie markę zwłaszcza dzięki swojemu przyjaznemu Chinom i liberalnemu podejściu do biznesu. „Rządy DPP przez ostatnie siedem lat naraziły Tajwan na ryzyko wojny na arenie międzynarodowej. W skali wewnętrznej ich polityka jest pełna wad” – powiedział Gou, dodając, że rozpoczęła się „era rządów przedsiębiorczości”. Podobnie jak pozostali dwaj kandydaci opozycji, Gou przynajmniej częściowo obwinia DPP za rosnące napięcia z Chinami i opowiada się za rozmowami z Pekinem w celu utrzymania pokoju.
72-latek skrytykował partię rządzącą prezydenta Tsai Ing-wen (66 l.) za politykę wobec Chin , która zwiększa prawdopodobieństwo wojny. „Jeśli zostanę wybrany, obiecuję, że Tajwan nie stanie się drugą Ukrainą ” – powiedział Gou. Od objęcia urzędu przez prezydent Tsai Ing-wen w 2016 r. chińscy przywódcy przestali komunikować się z Tajwanem, ponieważ prezydent zdystansował się od Pekinu. Wcześniej władzę sprawował prochiński Kuomintang.
Choć mało prawdopodobne, zwycięstwo Gou rodzi pytania o to, jak poradziłby sobie z presją polityczną Pekinu na Tajwan, biorąc pod uwagę silną obecność Foxconna w Chinach. Firma zatrudnia 75 procent z 1 miliona pracowników na całym świecie w Chinach i jest największym prywatnym pracodawcą i eksporterem w kraju. Oprócz ambicji zostania nowym prezydentem Terry Gou ma także wielkie plany w Niemczech . Jego firma, najbardziej znana jako producent kontraktowy dla giganta smartfonów Apple , przejmuje 50 procent udziałów w ZF Chassis Modules , jak obie firmy ogłosiły pod koniec lipca. manager magazin donosił około rok temu, że ZF szuka inwestorów dla kilku oddziałów.



