Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościWiadomości

Zalando odczuwa inflację i niechęć do zakupów

 

Internetowy sklep odzieżowy Zalando musiał pogodzić się ze spadkiem sprzedaży i zysków w drugim kwartale. Firma poinformowała w czwartek, że odpowiedzialne za to były słabsze nastroje konsumenckie, presja inflacyjna i indywidualne wąskie gardła podażowe.

Największy w Europie internetowy sprzedawca mody chce jak najszybciej powstrzymać spadającą sprzedaż. „Nasze fundamenty są bardzo mocne. Spodziewamy się powrotu do wzrostu i rentowności” – powiedział w czwartek współszef Robert Gentz ​​(38), patrząc w przyszłość na drugą połowę roku. Zaufanie zostało dobrze przyjęte przez giełdę. Gazeta, mocno uderzona w tym roku, wspięła się o ponad osiem procent i tym samym poprowadziła zwycięzców w czołowym niemieckim indeksie Dax.W pierwszym i drugim kwartale berlińska grupa odczuła pełną siłę niechęci klientów do zakupów, wysoką inflację i indywidualne wąskie gardła w dostawach, np. butów. Przychody zmniejszyły się o cztery procent od kwietnia do czerwca do 2,62 mld euro. Minus był jeszcze większy niż na początku roku, kiedy Zalando musiało pogodzić się z pierwszym spadkiem sprzedaży od czasu założenia firmy 14 lat temu.

„Życie staje się coraz droższe, a konsumenci niechętnie konsumują, czujemy to” – powiedział Gentz. Klienci ostatnio kupowali w Zalando średnio za 55,90 euro, a tym samym wydali mniej pieniędzy niż w poprzednim roku. Presja inflacyjna i wyższe zyski również ciążyły ostatnio na brytyjskich konkurentach Asos i Boohoo. Zalando obniżyło prognozę już pod koniec czerwca

Pomimo przeciwności, Zalando było w stanie pozyskać klientów: liczba ta wzrosła o jedenaście procent do ponad 49 milionów w ciągu roku. Według Gentza pytali głównie o tańsze marki modowe, ale także marki luksusowe, „ponieważ niektórzy klienci chcą sobie na coś zafundować”. Zalando przejęło luksusową markę medialną Highsnobiety dopiero w czerwcu. Ostatnio niemiecki producent odzieży męskiej Hugo Boss również skorzystał z utrzymującego się dużego zainteresowania zakupem bardziej eleganckiej odzieży.

Zalando zwraca teraz większą uwagę na swoje wydatki i wprowadziło minimalną wartość zamówienia na wszystkich 25 rynkach, usprawniło marketing i inwestuje mniej w logistykę. Liczba pracowników, obecnie 17 000, nie wzrośnie po latach szybkiego rozwoju. Gentz ​​odrzucił pogłoski o wejściu na rynek amerykański i powiedział, że firma chce obecnie skoncentrować się na Europie.

Współszef potwierdził prognozę, która została obniżona w czerwcu, zgodnie z którą sprzedaż powinna wzrosnąć o od zera do trzech procent przez cały rok, a skorygowany wynik operacyjny ma wynieść 180 do 260 milionów euro. W minionym kwartale skorygowany wynik operacyjny (EBIT) spadł o 58 procent do 77,4 mln euro. Jednak w poprzednim kwartale w bilansie nadal znajdowała się skorygowana strata operacyjna w wysokości prawie 52 mln euro. Gentz ​​był przekonany, że cel, jakim jest wartość towarów brutto ponad 30 miliardów euro do 2025 roku, zostanie osiągnięty.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Branżę modową czekają rewolucyjne zmiany

AktualnościWiadomości

W Polsce jest ponad milion legalnie pracujących cudzoziemców

AktualnościWiadomości

Daimler Truck korzysta z wyższych cen

AktualnościWiadomości

Siemens jest na minusie po raz pierwszy od 12 lat

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: