Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościWiadomości

Zakup nieruchomości jako tarcza antykryzysowa

 

RAFAŁ WOJTYNA – dyrektor zarządzający RWJ Development, firmy realizującej projekt Apartamenty Sienkiewicza 44.

W obliczu panującej pandemii wskaźnik długu publicznego Polski wyraźnie wzrasta – obecnie wynosi około 47% PKB. Powodem jest dodatkowe zadłużenie zaciągnięte na potrzeby walki z jej ekonomicznymi skutkami, jak i  spadek poziomu PKB. Jednocześnie bankowcy zapewniają nas, że destabilizacji finansów publicznych nie musimy się obawiać. Z kolei rząd szuka kolejnych źródeł finansowania na ratowanie gospodarki przed krachem. W ostatnim czasie krążą pogłoski o zamianie środków zgromadzonych na depozytach bankowych na długoterminowe obligacje skarbu państwa. Zrealizowanie nowego projektu rządu oznaczałoby nic innego jak zamianę środków pieniężnych, znajdujących się aktualnie na depozytach bankowych posiadanych przez niektórych obywateli, na długoletnie obligacje skarbowe. Do tej pory część ekonomistów przekonywało nas, że na obligacjach skarbu państwa można zarobić więcej niż na zwykłej lokacie. Trudno się z tym nie zgodzić, skoro w ostatnim czasie Rada Polityki Pieniężnej trzyma stopy procentowe na bardzo niskim poziomie, co skutkuje tym, że posiadacze lokat uzyskują niskie zyski.

Czy długoterminowe obligacje skarbu państwa w czasach zbliżającego się kryzysu gospodarczego zadowolą rodzimych inwestorów?

Zapytaliśmy o to Rafała Wojtynę – dyrektora zarządzającego RWJ Development.

W dobie złej koniunktury oraz wobec nieuniknionego w najbliższym czasie spadku wartości polskiej waluty specjalna emisja obligacji, zatem inwestycja w ich zakup z pewnością nie zadowoli żadnego posiadacza depozytu bankowego. Mało prawdopodobne jest bowiem, że zyski z obligacji zrekompensują utratę wartości kapitału spowodowaną nieuniknioną inflacją, jaka czeka nas w najbliższym czasie. Nawet jeśli rząd przedstawi dobrze oprocentowane obligacje, to przecież nikt z nas nie wie jaka będzie siła nabywcza aktualnego złotego za kilka czy kilkanaście lat. Co prawda takie obligacje zawsze można zbyć na rynku wtórnym przed upływem terminu, jednakże ich wartość będzie uzależniona od niskiego popytu na obligacje, w czasie wychodzenia z pandemii, a zatem może być niższa kilka a nawet kilkanaście procent od ceny nominalnej.

Jakie jest wyjście w takiej sytuacji?

Nieruchomości stają się dziś znacznie pewniejszym sposobem na ulokowanie kapitału niż lokata w banku. Obecna sytuacja może stanowić bodziec dla tych, którzy chcą bezpiecznie zachować swój kapitał w niepewnym czasie. Stąd też wyjściem z niepewnej sytuacji jest właśnie inwestycja zgromadzonych środków na depozytach bankowych w zakup nieruchomości.

Nieruchomość to zawsze pewna inwestycja, bo tego nie można stracić w przeciwieństwie do pieniędzy w banku. Dlatego w ostatnim czasie, w związku z pandemią w kraju i z obawami o to że, zgromadzone środki zostaną zamienione na obligacje, zauważyliśmy nagły wzrost zapytań o zakup nieruchomości. Klienci informują nas, że nie chcą dalej przetrzymywać swoich odłożonych pieniędzy na depozytach bankowych, w obawie przed ich zamrożeniem i utratą wartości, i dlatego szukają innych, alternatywnych sposobów na ich ulokowanie. Stąd też uważam, że inwestycja w nieruchomość to najlepsza tarcza antykryzysowa dla tych, którzy posiadają w tym momencie gotówkę na depozytach bankowych – zakup mieszkania jest pewną lokatą kapitału bez względu na okolicznościCo więcej, rynek nieruchomości w ujęciu długoterminowym zawsze stanowi bezpieczną formę lokowania kapitału.

Czy w czasie wychodzenia z pandemii rynek nieruchomości znajdzie nowy punkt równowagi oferując niższe ceny?

Czeka nas stabilizacja a nie spadek cen. Uważam, że ceny nieruchomości mieszkaniowych, jeśli w ogóle spadną, to nie więcej niż o 10%. Po pierwsze dlatego, iż mieszkania będą istotną i w długim czasie atrakcyjną klasą aktywów, nieporównywalną do żadnej innej. Ponadto wciąż mamy postępujący deficyt mieszkań – na tysiąc osób przypada 366 mieszkań, przy średniej europejskiej 460 – zatem naturalny popyt na nieruchomości mieszkaniowe w najbliższym czasie na pewno nie spadnie. Co więcej, ceny materiałów budowlanych i koszty budowy utrzymują się na tym samym poziomie. Gorzej może być natomiast z popytem na nieruchomości przeznaczone pod najem krótkoterminowy i związane z obsługą ruchu turystycznego. Zapotrzebowanie w tych segmentach niewątpliwie spadło i część inwestycji straciła rację bytu. Dlatego uważam, że niektóre gospodarstwa domowe będą zmieniać przeznaczenie takich nieruchomości, np. na najem długoterminowy z mniejszym zyskiem, albo je sprzedawać.

 

 

 

 

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Facebook zmienia szefa technologii

AktualnościWiadomości

TOYOTA GAZOO Racing na Rajdzie Dakar 2022

AktualnościWiadomości

Firmy nie inwestują w narzędzia wspierające pracę zdalną i hybrydową

AktualnościITWiadomości

Packeta pomoże polskim e-commercom w ekspansji zagranicznej

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: