Psy i koty nie będą już mogły być trzymane na łańcuchach – takie rozwiązanie przewiduje uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która czeka na podpis prezydenta. Jeśli wejdzie w życie, psy trzymane poza domem będą musiały mieć zapewniony wybieg na ogrodzonej posesji albo odpowiednio przygotowany kojec. Zmiany mogą dotyczyć nawet około miliona właścicieli psów, głównie na terenach wiejskich.
Resort rolnictwa podkreśla, że przyjęty przez parlament kształt ustawy jest efektem kompromisu wypracowanego podczas prac legislacyjnych z udziałem posłów i senatorów, prezydenta RP i organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. Nowelizacja obejmuje także koty, choć większość nowych obowiązków dotyczy psów utrzymywanych poza domem. W takim przypadku właściciel będzie musiał zapewnić psu możliwość swobodnego poruszania się po ogrodzonej posesji. Gdy nie będzie to możliwe, pies będzie mógł przebywać w kojcu. W porównaniu z pierwotnym projektem ustawy zrezygnowano z wpisywania do ustawy szczegółowych wymiarów kojców.
– Ustawa została zmieniona w zakresie wielkości kojców. Odrębne rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi określi odpowiednią powierzchnię kojców dla zwierząt – mówi agencji Newseria Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. – Będę to konsultował z behawiorystami, osobami, które mają dużą wiedzę w tym temacie, lekarzami weterynarii.
Rozporządzenie określi m.in. minimalną powierzchnię kojca w zależności od wielkości psa i liczby utrzymywanych w nim zwierząt. Nowelizacja ustawy przewiduje obowiązek zapewnienia psom utrzymywanym w kojcach lub na otwartej przestrzeni odpowiednio ocieplonej budy wykonanej z drewna lub materiałów drewnopochodnych.
– Zależy nam na tym, żeby z jednej strony skończyć z bezdomnością zwierząt, a z drugiej strony, żeby wymogi w zakresie dobrostanu były spełnione, by zwierzęta nie były utrzymywane na łańcuchach, miały swoje kojce czy zagrody, w których będą się czuły swobodnie – wskazuje Stefan Krajewski.
Obowiązujące do tej pory przepisy zakazują trzymania zwierzęcia na uwięzi krótszej niż 3 m i przez dłużej niż 12 godzin na dobę. Projektodawcy podkreślają, że pies jest zwierzęciem społecznym, a długotrwałe przebywanie na uwięzi ogranicza możliwość realizowania jego naturalnych potrzeb i może prowadzić do zaburzeń zachowania. W uzasadnieniu nowelizacji wskazano, że problemem pozostaje nie tylko sam fakt przywiązania psa, ale także długotrwałe przebywanie na uwięzi, zbyt krótki łańcuch, wrastające obroże czy utrzymywanie zwierząt na zbyt ciężkich łańcuchach. Dlatego nowe przepisy odchodzą od modelu dopuszczającego czasowe utrzymywanie psów na uwięzi. Jeśli prezydent podpisze ustawę, wejdzie ona w życie po 12 miesiącach od jej ogłoszenia. W tym czasie właściciele będą mogli dostosować posesje do nowych wymagań. Dla części z nich będzie to oznaczało konieczność przebudowy dotychczasowych wybiegów lub budowy nowych kojców.
Z danych European Pet Food Annual Report 2025 wynika, że w Polsce żyje ponad 8,4 mln psów i ponad 7,5 mln kotów. Kwietniowy sondaż Biostatu wskazuje, że dwa na trzy gospodarstwa domowe deklarują, iż mają co najmniej jedno zwierzę domowe, z czego 70 proc. ma psa, a 53,8 proc. – kota. Według autorów projektu w Polsce jest ponad 1,2 mln indywidualnych gospodarstw rolnych, w których często utrzymywane są psy stróżujące. To przede wszystkim ich właścicieli obejmą nowe przepisy.
Zmiany odpowiadają oczekiwaniom społecznym, a poparcie dla nich rośnie na przestrzeni lat. Z badania CBOS z 2020 roku wynika, że trzy czwarte Polaków (74 proc.) popierało zakaz stałego trzymania zwierząt na uwięzi oraz ograniczenie możliwości ich czasowego przywiązywania. Jednocześnie 91 proc. ankietowanych opowiadało się za zwiększeniem kontroli schronisk dla zwierząt, a 80 proc. popierało rozszerzenie uprawnień organizacji społecznych odbierających źle traktowane zwierzęta.
Zakaz trzymania psów na łańcuchach obowiązuje w różnych formach m.in. w Austrii, Szwecji i we Włoszech. Na Słowacji stosowanie uwięzi jest co do zasady zakazane z wyjątkiem ściśle określonych sytuacji. Również Estonia przygotowuje się do wprowadzenia przepisów w tym obszarze.



