Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościTechnologieWiadomości

Xiaomi wyprzedza Samsunga – trzęsienie ziemi na rynku smartfonów

 

Przez lata Huawei był uważany za najbardziej prawdopodobnego kandydata do obalenia smartfonowego króla Samsunga z tronu. Teraz, wraz z Xiaomi, kolejna grupa z Chin wyprzedziła niedomagającego lidera branży. Czy to punkt zwrotny, na który wygląda? To imponująca wspinaczka. W ciągu zaledwie jednego roku Xiaomi podwoiło sprzedaż smartfonów – a w czerwcu po raz pierwszy osiągnęło najwyższą pozycję na rynku smartfonów. Firmie udało się umiejętnie wykorzystać słabości swoich konkurentów Samsunga i Huawei. W Samsungu jednak pojawia się panika.

Liczby mówią same za siebie: według analityków „Counterpoint Research” w czerwcu 17,1 proc. smartfonów sprzedawanych na całym świecie pochodziło od Xiaomi. Samsung spadł ze swoich 20 do zaledwie 15,7 procent udziału w rynku, Apple z 14,3 procentami znacznie przewyższa letnie miesiące ostatnich lat. Po raz pierwszy w swojej dziesięcioletniej historii Xiaomi zapewniło sobie najwyższą sprzedaż.

Xiaomi rośnie w siłę

To szok dla Samsunga. Jak dotąd tylko dwóm firmom udało się tymczasowo usunąć Koreańczyków z góry. Apple dominuje w okresie świątecznym głównie dzięki swoim iPhonom, które zwykle są prezentowane we wrześniu. Inaczej tylko Huawei zdołał wyprzedzić Samsunga w poszczególnych słabych momentach.

Istnieją dwa główne powody, dla których Xiaomi jest teraz w stanie dotrzeć na szczyt: Huawei skurczył się w cień w wyniku sankcji nałożonych przez rząd USA, które nadal były uchwalane za ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa i utrzymywane pod rządami bieżąca administracja. W tym samym czasie Samsung również borykał się z brakiem części. Jest to jednak wynik środka, który faktycznie miał złagodzić szkody wyrządzone przez Coronę: w zeszłym roku firma przeniosła część swojej produkcji do Wietnamu, teraz epidemia Corony zakłóca produkcję udanego Samsunga klasy średniej A. -seria smartfonów.

Głęboki upadek Huawei

Xiaomimiał imponujący wzlot. Po tym, jak grupa od dawna zdobywała punkty za bardzo przystępne urządzenia, teraz oferuje urządzenie do prawie każdego codziennego użytku z obecnym portfolio 58 aktualnych modeli, od bardzo tanich po premium. Jednocześnie sprytnie wykorzystał lukę, którą zostawił konkurent Huawei. Chociaż nadal prezentuje urządzenia, z trudem może je dostarczyć. Ze względu na sankcje wybór części jest bardzo ograniczony, a wielkość produkcji niewielka. Jest to zauważalne w sprzedaży: podczas gdy Xiaomi udało się zwiększyć sprzedaż w pierwszym kwartale z 32 do 48 milionów sprzedanych egzemplarzy w ciągu jednego roku, Huawei spadł z 49 milionów do zaledwie 15 milionów w tym samym okresie. Udział rynkowy byłego giganta wynosi zaledwie cztery procent.

„Od czasu zejścia Huawei na rynek Xiaomi stale i agresywnie przesuwało się w lukę, którą pozostawiło”, mówi Tarun Pathak, badacz rynku Counterpoint, wyjaśniając wzrost. „Producent rozszerzył działalność na dawne rynki Huawei, takie jak Chiny , Europa, Bliski Wschód i Afryka. W czerwcu sprzedaż poprawiła się wraz z poprawą sytuacji w Chinach, Europie i Indiach, podczas gdy Samsung zmagał się z ograniczeniami”.

Samsung walczy

Analitycy nie widzą jeszcze Samsunga w poważnych tarapatach, są przekonani, że firma powinna odzyskać dawną siłę wraz z normalizacją produkcji. Potwierdzają to również liczby, jeśli spojrzeć na cały kwartał, a nie miesiąc. Zarówno konkurenci Counterpoint, jak i Canalys widzą Samsunga w czołówce przez cały drugi kwartał (19 proc. udział w rynku z Canalys, 18 proc. z Counterpoint). Xiaomi zbliża się do lidera tylko o zaledwie dwa procent i wyraźnie wyprzedza Apple. To gigantyczny skok rok do roku: w zeszłym roku udział w rynku Samsunga w drugim kwartale wynoszący 20 procent był dwukrotnie wyższy niż Xiaomi.

Samsung zajmuje się więc problemem także wewnętrznie, donosi koreański serwis informacyjny „The Elec”. W rezultacie Grupa rozpoczęła wewnętrzne dochodzenie w sprawie ewentualnych błędów zarządczych. Według serwisu dzieje się tak zawsze, gdy dywizja grupy Giga nie spełnia oczekiwań.

Słaby punkt

Chociaż spadek sprzedaży urządzeń ze średniej półki z serii A ma największy wpływ na udział Samsunga w rynku, inna seria prawdopodobnie wywoła znacznie większe obawy grupy: modele premium z serii Galaxy S sprzedają się w ostatnich latach znacząco. słabszy niż zwykle. Według niedawnego raportu Samsung był w stanie sprzedać tylko 13,5 miliona swoich najlepszych modeli w ciągu pierwszych sześciu miesięcy. To o 20 proc. mniej niż Galaxy S20 z zeszłego roku i nawet o 47 proc. mniej niż Galaxy S10 z 2019 roku. 

Strata może również zaszkodzić, ponieważ urządzenia mają znacznie wyższe marże zysku w porównaniu do klasy średniej. Ponadto modele premium z serii Galaxy Note, które w innym przypadku miałyby pojawić się latem, zostały wycofane w tym roku. Oferowane zamiast tego składane smartfony, które Samsung postrzega jako nowy biznes przyszłości, nie osiągnęły jeszcze wielkości sprzedaży, która mogłaby zrekompensować niepowodzenie z powodu wysokich cen. W tym tygodniu spodziewane są nowe modele, a ich wycena prawdopodobnie odegra decydującą rolę w przyszłym sukcesie dywizji. Xiaomi oferuje teraz również takie urządzenia.

Andrzej Mroziński

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Wdrażanie 5G na lotniskach w USA ponownie przełożone

AktualnościWiadomości

Microsoft kupił Activision Blizzard za 70 miliardów dolarów

AktualnościWiadomości

Czeski milioner jechał 417 km/h na niemieckiej A2

AktualnościWiadomości

Rosja też chce zakazać kryptowalut

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: