Zasadniczo ten sam strach przed szpiegostwem odgrywa rolę, która oznaczała również koniec Huawei w USA. Gazeta donosi, że Rosja uważa urządzenia Apple za niepewne i wierzy, że iPhone’y są „bardziej podatne na hakowanie i szpiegostwo przez zachodnich ekspertów w porównaniu z innymi smartfonami”. Do tej pory Rosja ograniczała zakazy niektórych technologii przede wszystkim do oprogramowania. Na przykład zeszłego lata wicepremier Dmitrij Czernyszenko wezwał do używania w oficjalnych działaniach wyłącznie krajowych komunikatorów, takich jak Trueconf zamiast Zoom.
Natalya Kasperskaya, współzałożycielka Kaspersky Lab i jedna z najbogatszych kobiet w Rosji, również ostrzega przed sprzętem z innych krajów. Wyjaśniła “Kommiersantowi”, że urządzenia końcowe są bezpieczne przed szpiegostwem tylko wtedy, gdy pochodzą z własnego kraju. „Pod tym względem”, mówi Kasperskaya, „lokalny system operacyjny ma przewagę”.
Oznacza to system operacyjny Aurora. System oparty jest na Linuksie i należy do rosyjskiej państwowej firmy Rostelecom. Do tej pory był jednak przeznaczony wyłącznie dla rządu i nie obsługuje żadnych znanych aplikacji. Na początku marca rosyjski serwis „ Cnews ” informował, że Aleksander Kalinin, założyciel rosyjskiej firmy technologicznej NCC, chce do końca roku zbudować własne urządzenia z rosyjskim systemem operacyjnym (Rosja podobno planuje własny smartfon).
W rzeczywistości Władimir Putin nie posiada ani nie używa własnego smartfona. Zostało to niedawno potwierdzone przez rosyjską agencję informacyjną ” Tasse “. Nie jest w tym odosobniony. Inni czołowi politycy, tacy jak Olaf Scholz, również używają w biznesie specjalnych smartfonów kryptograficznych, które mają być szczególnie zabezpieczone przed podsłuchem.
Jednak ostrzeżenie, że urządzenia Apple są bardziej podatne na włamania i szpiegostwo, jest nowe. Według Federalnego Urzędu Bezpieczeństwa Informacji (BSI) urządzenia Apple są uważane za bardzo bezpieczne i otrzymały nawet zgodę na „rządowe użytkowanie przez władze federalne” bez modyfikacji. Ale inne rozwiązanie może również pochodzić od „ przyjaciela ” Putina, Xi Jinpinga. Według raportu ” CNN ” chińscy producenci mają już 95-procentowy udział w rynku rosyjskim. Aż 53 procent tego przypada na Xiaomi.
Wydaje się, że zakaz nie dotyczy najwyższych szczebli rosyjskiego rządu – z wyjątkiem Ławrowa. Jak donosi ” Reuters “, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że i tak nie używano tam smartfonów. „Smartfonów nie należy używać do celów służbowych” – powiedział dziennikarzom Pieskow. „Każdy smartfon ma dość przejrzysty mechanizm, niezależnie od tego, jaki posiada system operacyjny – Android czy iOS. Oczywiście nie są one wykorzystywane do celów służbowych”.



