“Fifty Shades of Grey” mocno spopularyzowało w ostatnich latach bardzo literaturę erotyczną. Książka spowodował także ruch w biznesie zabawek erotycznych i powstawaniu różnych gadżetów. Teraz na rynku ma się pojawić wibrator, który będzie zsynchronizowany z poziomem emocji, namiętności czytanych na e-booku.
Pomysł powstał we Francji, gdzie firma B. Sensory zaprezentowała bardzo estetycznie wykonany wibrator, można powiedzieć designerski, którego nazwano nomen omen “Little Bird” czyli mały ptaszek. Ma on być sterowany przez smartfona, na którym słuchamy książki. Poprzez odpowiednią aplikację telefon spełnia rolę pilota, przekazując “małemu ptaszkowi” sygnał o ruchu.Pewne sekwencje drgań mogą być wywołane przez dotknięcie ekranu i potrząśnięcie telefonem. Już teraz erotyczne opowieści takich publicystów jak J’ai Lu, La, Musardine Editions Livrior, pisarka Francoise Rey można zsynchronizować z aplikacją i wibratorem. Podobno nie nadaje sie do użytku niemiecka literatura erotyczna. Niemiecki zdecydowanie nie jest językiem miłości.
Wibrator jest produktem crowfundinowym i kosztuje 99 euro.



